Usterka po serwisowa Toyota Katowice

Inne problemy techniczne...

Czy polecisz serwis Toyota Katowice?

Zdecydowanie tak
0
Brak głosów
Tak
0
Brak głosów
Nie
0
Brak głosów
Nie mam zdania
0
Brak głosów
Zdecydowanie nie
1
100%
 
Liczba głosów: 1

Dave Kosovsky
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 11 lip 2018, 22:27
Model: Avensis T25
Silnik: 2.0 benzyna
Lokalizacja: Silesia

Usterka po serwisowa Toyota Katowice

Post autor: Dave Kosovsky »

Cześć wszystkim,

Jest to mój pierwszy post na 4um, więc proszę o wyrozumiałość.

W kwietniu tego roku pod moim mieszkaniem cofajac babeczka uszkodziła mi drzwi tylne błotnik lampę oraz zderzak od pasażera. Samochód zapisałem do naprawy do autoryzowanego serwisu Toyota. Przyszło mi czekać przeszło dwa miesiące na realizację, natomiast w końcu się udało..
Kiedy przyjechałem odebrać z serwisu moją Ave, okazało się że aku jest kompletnie rozładowany, samochód nie chciał się otworzyć na pilot, udało się tradycyjnie kluczykiem poprzez zamek w drzwiach.
Pracownik serwisu skoczył po starter żeby odpalić autko.
Po podniesieniu maski zauważyłem że pokrywa maskująca Alu jest pęknięta, pracownik stwierdził że tak było, zaślepka klient nie była założona a nakrętka stabilizujaca pokrywę zniknęła..
Zależało mi na odpaleniu mojej Ave, zaskoczyła od startera, okazało się że nie działa wyświetlacz na środku deski rozdzielczej, ten który wyświetla spalanie i pozostałe km do przejechania, pracownik zalecił pojeździć i poczekać aż wyświetlacz zaskoczy i się uruchomi, co niestety nie nastąpiło.

W ciągu tygodnia od odebrania samochodu padł rozrusznik, a dodatkowo nie świeciły tylne lampy przez co miałem kontrolę na drodze przez policję, przed mandatem uratowała mnie data na fakturze z serwisu.

Odstawiłem Ave do elektryka, zregenerował mi rozrusznik i powiedział że przez auto musiało pójść spięcie które spowodowało zwarcie i dlatego siadl wyświetlacz oraz żarówki z tylu.

Umówiłem się na serwis, przez 4h zdiagnozowali że wyświetlacz się spalił i wymienili żarówki, przy okazji oklamali mi zaczep od rolety w bagażniku przez co nie da się jej teraz zamknąć. Kilka dni po wymianie żarówek był główny deszcz przez który do lampy tylnej, tym razem od kierowcy dostała się woda.
W końcu znalazłem chwilę po pracy żeby się tym zająć, okazało się że lampa była niedokręcona, stąd przeciek, mało tego włamali mi zaczep do których wchodzi płytka z żarówkami.

Kompletnie opadły mi ręce, rozmowy telefoniczne z serwisem spelzly na niczym, stwierdzili że auto jest stare A te wszystkie sytuacje ktoś mnie spotkały to zdarzenia losowe. :klotnia:

Moje pytanie brzmi, czy autoryzowany serwis powinien odesłać taką fuszerkę? Ewidentnie nie przekładają się do swojej pracy robią robotę na dp****ol. Napisalem pismo reklamacyjne w tej sprawie.
Czy macie jakieś sugestie, pomoc w tej kwestii? Proszę o pomoc co powieninem zrobić, czy nałożyć na nich koszty napraw po serwisowych, czekać czy działać? :help:


Pozdrawiam serdecznie
Dawid
Życia nie można wybrać, ale można z niego coś zrobić.

dinara
Coś wie...
Coś wie...
Posty: 318
Rejestracja: 25 sty 2015, 21:19
Model: Avensis T27
Silnik: 2.0 benzyna CVT

Re: Usterka po serwisowa Toyota Katowice

Post autor: dinara »

Opisz to wszystko i wyślij do TMP, tylko przed wysłaniem przeczytaj i popraw błędy.

ODPOWIEDZ