TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis




Teraz jest 30 paź 2014, o 14:12

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 lip 2012, o 08:11 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 2 sie 2010, o 16:05
Posty: 16
Lokalizacja: Białystok
Marka: Toyota
Model: Avensis t25
Rocznik: 2006
Silnik: 2.2 D4D 150 KM
Koledzy i koleżanki chciałbym zapytać się w jaki sposób najlepiej zlikwidować wgnioty powstałe po gradobiciu. Wiem że są różne dziwne sposoby jak smart repair itp ale czy to ma sens przy takiej ilości wgniotów ? ( okolo 40 na samym dachu ) . Do naprawy mam przednią maskę , tylny bagażnik i dach i na słupkach ze 2-3 wgnioty. Jakby ktoś z szanownych forumowiczów mógł przy okazji polecić jakiś dobry zakład w okolicach Białegostoku gdzie mógłbym to naprawić ( będę to naprawiał z AC ) byłbym zobowiązany


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 09:21 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17557
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 199
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
U mnie wymianiona zostala maska, blotnik, szyby, listwy drzwiowe, i malowana byla polowa samochodu. Niby sa magicy co to wyciagaja, ale duzo zalezy od tego jak glebokie sa uszkodzenia, przy zbyt glebokich nie da sie, duzo zalezy takze od ich liczby bo cena jest od kazdego usunietego wgniecenia. Pamietaj aby dobrze udokumentowac stan auta zanim zaczniesz cos robic, aby przy sprzedazy bylo jasne czemu z dachem bylo cos robione.

pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 10:42 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 2 sie 2010, o 16:05
Posty: 16
Lokalizacja: Białystok
Marka: Toyota
Model: Avensis t25
Rocznik: 2006
Silnik: 2.2 D4D 150 KM
Najbardziej martwię sie dachem . Z tego co czytałem/słyszałem problem malowania/szpachlowania dachu może z czasem popękać ? . Te wnioty nie są duże, smochód pod słońce wygląda jak piłeczka golfowa . Zastanawiam się jak nic nie zrobią oprócz szpachlowania i malowania czy np. zimą przy zmianach temperatur nie odskoczy mi to jak te wgniotki zaczną sie samoistnie prostować ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 10:49 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 wrz 2009, o 08:38
Posty: 1076
Lokalizacja: Olsztyn/Rochdale
Pochwały: 86
Marka: Toyota
Model: Avensis CDT250
Rocznik: 2003
Silnik: 2.0 D4D 1CD-FTV
Nie, nie odskoczy... Ja też chętnie bym znalazł domowy sposób na usunięcie wgniotków po gradzie, ale z racji tego że mam raptem 5 to sie nie martwie. Swoją drogą chętnie bym poczytał opinie osob które coś takiego usuwały, jakie są koszta.

_________________
Jesteś z Olsztyna lub Manchesteru?! Zorganizujmy spota! Wiecej tutaj: viewtopic.php?f=74&t=14338 i tutaj: viewtopic.php?f=74&t=5378


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 11:10 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17557
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 199
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
szapachlowany dach zawsze moze peknac, stad szpachlowac powinno sie jak najmniej, i nawet jak to i tak najpierw sie prostuje a potem szpachluje, zawsze mozna tez robic tak jak sie robi zabytki, gdzie zamiast dziadowskiego szpachlowania stosuje sie cynowanie ;-) , ale to potrafia tylko nieliczni, i to kosztuje


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 11:13 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 25 kwi 2012, o 17:07
Posty: 463
Marka: sadasdas
Model: dasasdas
Rocznik: 2000
Silnik: asdasdas
ja powiem z doswiadzenia odnosnie sprowadzania aut ze stanów zjednoczonych na spprzedaz do polski. na aukcjach jest duzo aut z uszkodzeniami po HAIL - czyli po gradzie. Ogolnie jak auto ściągasz dla siebie to jak sie uprzesz to szpachla, malowanie i sladu nie ma - natomiast na handel to jak ktos wpadnie z miernikiem to uzna ze auto miało mega dzwona. Mozna wymieniac poszczególne częsci karoserii, albo wyciągac wgniotki - co jest pracochłonne i tez wymaga zastowoania szpachlówki - mniej bo mniej ale jednak.


Kolezanka miała golfa gti, ktorego grad zniszczył w polsce to z autocasco wymienili jej całą karoserię za 40 000zł - auto było wtedy warte ponad 100, wiec nie ma mowy o szkodzie całkowitej.

ogolnie rzecz ujmując - skoro naprawiasz maddog to z AC, to po co szukasz dobrego warsztatu - bierzesz opcję bezgotówkową i udajesz sie do ASO z tym fantem


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 11:14 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 gru 2009, o 23:26
Posty: 3513
Pochwały: 132
Marka: Toyota
Model: Corolla E15 EJ(A)
Rocznik: 2013
Silnik: 1 ZR-FAE
Ja usuwalem na ubezpieczenie. Wgnioty byly bardzo male. Ale bylo ich kilkadziesiat. Po zrobieniu wygladalo git. Dwa lata po naprawie widac wiele naprawianych miejsc. Cos tak jakby szpachel sie pokurczyl, pozapadal pod lakierem i niestety nie jest juz tak super.Widac prawie wszystkie naprawiane miejsca.

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Biala Corolla 1.6 Valvematic


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 11:23 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17557
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 199
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
wiec warsztat dal ciala, u mnie nie widac nic, a dachu nie wymieniali ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 11:53 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 31 sie 2011, o 10:29
Posty: 233
Lokalizacja: Lublin
Marka: Avensis
Model: t25
Rocznik: 2006
Silnik: 2.0 dizel
Cynowanie,wyciąganie wgnieceń jest zbyt kosztowne,wyklepać też się nie da pozostaje szpachla z włóknem szklanym, ale o tym zadecyduje lakiernik.
Jest też metoda podgrzewania palnikiem aby wciągnęło metal z powrotem ale sądzę że nie na takiej równej powierzchni jakim jest dach bez szpachlowania i tak się nie obędzie.
Dobrze położona szpachla na pewno nie odpadnie i widać nic nie będzie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lip 2012, o 17:16 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2010, o 18:42
Posty: 952
Lokalizacja: świętokrzyskie
Pochwały: 4
Marka: TOYOTA
Model: Avensis T27
Rocznik: 2010
Silnik: 2.0 Valvematic
Znalazłem filmik na yt z Ave po gradobiciu w roli głównej.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=imbtQ62tldQ[/youtube]

Jest to demo jakiejś firmy, która naprawia tego typu uszkodzenia bez lakierowania. BTW. Żeby nie było, nie mam z nimi nic wspólnego. Po prostu wpisałem na yt "usuwanie wgnieceń"

_________________
T27 by jeffik

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lip 2012, o 16:47 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 2 sie 2010, o 16:05
Posty: 16
Lokalizacja: Białystok
Marka: Toyota
Model: Avensis t25
Rocznik: 2006
Silnik: 2.2 D4D 150 KM
ladnie wygląda ten filmik ale gdzie znaleść takie zakłady na podlasiu ? Jak dzwonie do różnych serwisów to słyszę szpachla,szpachla .... . Mam w sumie AC i z tego będę naprawiał ale znaleść zakład który mi to zrobi fachowo i porządnie to jak szukanie igły w stogu siana . Może ktoś z Białegostoku lub okolic może polecic jakiś porządny zakład w którym by mi to nie spratolili i załatwili też od ręki sprawę z ubezpieczycielem ?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lip 2012, o 18:55 
Offline
Guru
Guru

Dołączył(a): 18 mar 2010, o 09:55
Posty: 2782
Lokalizacja: wawa
Pochwały: 181
Marka: Avensis
Model: T22
Rocznik: 1998
Silnik: 7AFE 1.8 benzyna/lpg
http://ogloszenia.bialystokonline.pl/us ... 533014.htm


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 14:22 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 11 lut 2014, o 13:04
Posty: 4
Marka: Toyota
Model: Avensis II
Rocznik: 2007
Silnik: 1,8 benzyna
LUDZIE CO WY WYPISUJECIE ZA GŁUPOTY!!!!

NA CAŁYM ZACHODZIE OD 20 CZY 30 LAT GRADOBIC NIE NAPRAWIA SIE INACZEJ JAK TYLKO POPRZEZ PDR (bezlakierowo).

MOŻE BIAŁYSTOK TO ZADUPIE I KRAINA SZPACHLI ALE TU TEŻ DOCIERA CYWILIZACJA.

JEST TAKI SUPER CHŁOPAK, KTÓRY ROBI TO OD LAT. SUPER DOBRZE I SUPER TANIO.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 15:07 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lip 2011, o 09:47
Posty: 744
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 28
Marka: LEXUS_HONDA
Model: RX330_ACCORD
Nadwozie: inne
Rocznik: 2004
Silnik: LowPriceGasoline
Nie piszę o w/w zakładzie ale już widziałem kilka wypocin metodą i jakoś nie przemówiło to do mnie.
Był nawet jeden magik poprawić maskę po gradobiciu, może na zdjęciu filmie wyszło by to ok szczególnie z daleka ale z bliska jak dla mnie nie do przyjęcia.

_________________
... śmieją się ze mnie, że jestem inny. A Ja..
Śmieje się z nich, że są tacy sami...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 16:05 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 11 lut 2014, o 13:04
Posty: 4
Marka: Toyota
Model: Avensis II
Rocznik: 2007
Silnik: 1,8 benzyna
Moja Avensiska była mega stłuczona.
Załamałem się jak zobaczyłem co z blachą zrobił grad.
Samochód kasacja, starta kasy, bo po lakierowaniu auto traci na wartości (każdy kto kupuje samochód dysponuje miernikiem lakieru).
~1000 wgnieceń = wytłaczanka.
Na szczęście udało mi się znaleźć Magika, który mi pomógł.
Auto Magik zrobił to tak, że nie ma śladu po gradzie, dla mnie to nie do pojęcia jak to możliwe.
Auto jak przed gradem (ideał), wartość samochodu została zachowana.
Lakierowanie byłoby 5 razy droższe i daje 100 razy gorszy efekt.
Zanim zostawiłem u niego samochód oglądałem jego kilka robót wcześniejszych (nie miałem zaufania), klienci byli zafascynowani perfekcyjną robotą.
Jak zrobiłem u niego swoje auto to moi wszyscy sąsiedzi robili tam samochody (znajomi z roboty również).
Czekaliśmy w mega kolejkach ale każdy jest zadowolony.
Czas naprawy to ok. 5 dni roboczych co świadczy o dokładności myślę.
Cuda ludzie potrafią robić. :auto:
Dokupiłem dodatkowo profesjonalna polerkę w super cenie (zimną woda spływa po lakierze jak po kaczce, sól nie rozwali mi lakieru).
Warto zabezpieczyć lakier kosmetykami jakich używa ta firma (carpalny i inne takie tam to badziewia).
Magik jakiś amerykański wosk po polerce nakłada (już na maj się umówiłem na kosmetykę lakieru, żeby latem Avka super wyglądała).
Polerowanie lamp, zabezpieczenie szyb niewidzialną wycieraczką ---- po prostu S U P E R.
Ceny moim zdaniem niskie jak za takie usługi.
Koleś u niego wyprostował BMW x5 który ma aluminiową maskę i inne elementy a z tego co czytałem to trzeba być kozakiem żeby coś takiego wyprostować.
Ponoć tylko paru ludzi w Polsce umie wyprostować aluminiowe elementy po gradzie.
Trochę reklamuje kolesia, ponieważ mam w stosunku do niego pewien dług - zostało mi jakieś ~10tys zł w kieszeni.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 19:00 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lip 2011, o 09:47
Posty: 744
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 28
Marka: LEXUS_HONDA
Model: RX330_ACCORD
Nadwozie: inne
Rocznik: 2004
Silnik: LowPriceGasoline
Wrzuć namiary na pewno ktoś skorzysta.

_________________
... śmieją się ze mnie, że jestem inny. A Ja..
Śmieje się z nich, że są tacy sami...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lut 2014, o 21:31 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17557
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 199
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Romis napisał(a):
LUDZIE CO WY WYPISUJECIE ZA GŁUPOTY!!!!

NA CAŁYM ZACHODZIE OD 20 CZY 30 LAT GRADOBIC NIE NAPRAWIA SIE INACZEJ JAK TYLKO POPRZEZ PDR (bezlakierowo).

MOŻE BIAŁYSTOK TO ZADUPIE I KRAINA SZPACHLI ALE TU TEŻ DOCIERA CYWILIZACJA.

Kolego nie spinaj sie tak i nie wypisuj glupot. Moje auto aso w de malowalo po gradobiciu, i albo nie widziales prawdziwego gradobicia albo zapisales sie tutaj aby kogos reklamowac nie płacąc za to...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 09:16 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 11 lut 2014, o 13:04
Posty: 4
Marka: Toyota
Model: Avensis II
Rocznik: 2007
Silnik: 1,8 benzyna
wrc napisał(a):
Cynowani


Trafiłem na forum w innej sprawie i natknąłem się na temat gradobicia, który mnie dotkną.
Jak coś takiego przeczytałem to normalnie... postanowiłem komuś pomóc.
To proste; ktoś kto już lakierował auto po gradzie będzie trzymał stronę lakiernika,
a ktoś kto skorzystał z profesjonalnie (podkreślam to bo dużo jest słabych fachowców) wykonanej metody PDR nigdy, by nie skorzystał z usług lakiernika.
Dwa lata temu grad stłukł pół Białegostoku i to tak konkretnie, że szok (powybijane szyby itd) - więc widziałem bardzo konkretyny grad. i konkretne miny właścicieli wózków.
Ciekawostka dla zainteresowanych:
Dla kumpla w Avce 2010 kombi podczas jazdy otworzyła się maska (coś szperał przy motorku i nie domkną).
Nagle podczas szybkiej jazdy maska zawinęła się na dach gniotąc go do połowy.
Koleś wymienił maskę na nową, a dach wyprostował przez PDR - śladu nie ma.
Jeżeli na lakierze nie będzie odprysku do takie rzeczy da się prostować.
Każdy ma swoje podejście do tego tematu - jak ktoś chce lakierować furkę wg. metody powyżej to fajnie!!!
Nawet firmy ubezpieczeniowe korzystają z fachowców którzy oferują PDR więc metoda jest sprawdzona.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 10:04 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17557
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 199
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Ale ja nie chce blachy ktora jest trwale uszkodzona prostowac, to bez sensu, stad aso dale nowe elementy blacharskie i je polakierowalo. Prostowanie czegos takiego nie ma zadnego sensu, i jest sprzeczne z zasadami. Pisanie ze ubezpieczalnie na to ida jako argument mnie smieszy, bo tak jest tanio, ale nie jest lepiej. Ubezpieczalnie w PL wyceniaja po czesciach ze zlomu, i skorzystaja z kazdej mozliwosc aby zredukowac wyplaty... I nie pisz ze od 30 lat cos dziala na zachodzie i nikt nie lakieruje, bo tutaj jak ktos ma ubezpieczenie to wymaga porzadnej naprawy, i nikt nie chce prostowac na sile czegos co jest trwale uszkodzone. pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 10:20 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lip 2011, o 09:47
Posty: 744
Lokalizacja: Płock
Pochwały: 28
Marka: LEXUS_HONDA
Model: RX330_ACCORD
Nadwozie: inne
Rocznik: 2004
Silnik: LowPriceGasoline
Romis napisał(a):
Dla kumpla w Avce 2010 kombi podczas jazdy otworzyła się maska (coś szperał przy motorku i nie domkną).
Nagle podczas szybkiej jazdy maska zawinęła się na dach gniotąc go do połowy.
Koleś wymienił maskę na nową, a dach wyprostował przez PDR - śladu nie ma.
Jeżeli na lakierze nie będzie odprysku do takie rzeczy da się prostować.


sorry ale chyba nie wiesz o czym piszesz albo tak mocno koloryzujesz że zgubiłeś wątek realnego spojrzenia na to co piszesz

przy szybkiej jeździe (chyba że szybko to 30 km/h) kolego otwarta maska oznacza dach do wymiany bo jest naruszona część czołowa przy szybie przedniej a wyprostowanie metodą PDR takiej usterki to jakaś fikcja

Wystarczy kilka punktów / zagięć na profilach, przetłoczeniach rantach i metoda PDR jest bezradna

Po za tym jeśli wgniecenie przekroczy wartość ciągliwości blachy to nie ma siły żeby przywrócić ją do stanu pierwotnego, chyba że metodą termiczna ale wtedy bez lakierowania można zapomnieć

Nie jestem przeciwny tej metodzie ale całkowite usunięcie niektórych zagniotek jest technicznie niemożliwe.

_________________
... śmieją się ze mnie, że jestem inny. A Ja..
Śmieje się z nich, że są tacy sami...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 12:36 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 5909
Pochwały: 611
Marka: Toyota
Model: T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2002
Silnik: D4D ДT+2T
Romis napisał(a):
Nagle podczas szybkiej jazdy maska zawinęła się na dach gniotąc go do połowy.
Koleś wymienił maskę na nową, a dach wyprostował przez PDR - śladu nie ma

:hahaha: a potem się obudził


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 15:09 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 22:24
Posty: 358
Lokalizacja: Łomianki
Pochwały: 6
Marka: Toyota
Model: T25 i E11
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2003
Silnik: 2.0 D4D 116KM i 90KM
Romis napisał(a):
Pytanie:
Jak są naprawiane nowiutkie tanie i drogie auta spod salonów które pobił grad?
Poszukajcie odpowiedzi.


Tona szpachli i do żyda, przecież do salonu nikt z miernikiem nie chodzi :hahaha:

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 15:15 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany

Dołączył(a): 25 paź 2010, o 20:21
Posty: 598
Lokalizacja: Małopolska
Pochwały: 8
Marka: Toyota
Model: Avensis Verso
Rocznik: 2001
Silnik: D4D, 1995, 116Km
bo najciemniej pod latarnią.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 22:33 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 6 cze 2009, o 10:35
Posty: 86
Lokalizacja: WB / LU
Marka: Toyota
Model: Corolla E15 EJ (A)
Rocznik: 2013
Silnik: 1598
talrep napisał(a):
Romis napisał(a):
Pytanie:
Jak są naprawiane nowiutkie tanie i drogie auta spod salonów które pobił grad?
Poszukajcie odpowiedzi.


Tona szpachli i do żyda, przecież do salonu nikt z miernikiem nie chodzi :hahaha:

Nie do końca jest tak, jak myślisz... Pod koniec stycznia odbierałem nową corolke i zapytałem się sprzedawcy, czy np. nie spadła z lawety przy rozładunku? Na to on, że zawoła technika z elektronicznym miernikiem lakieru. Więc poprosiłem o niego...i przyszedł...i pomierzył wszędzie, gdzie chciałem :jupi:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 22:35 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17557
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 199
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Obecnie to powoli zaczyna byc standard. Choc pewnie w niej juz maska uderzyla w dach i gdzies to chlopaki wyklepali bez malowania :dance:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lut 2014, o 22:41 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 6 cze 2009, o 10:35
Posty: 86
Lokalizacja: WB / LU
Marka: Toyota
Model: Corolla E15 EJ (A)
Rocznik: 2013
Silnik: 1598
talrep napisał(a):
Romis napisał(a):
Pytanie:
Jak są naprawiane nowiutkie tanie i drogie auta spod salonów które pobił grad?
Poszukajcie odpowiedzi.


Nie wiem jak jest "wszędzie", ale kolega, który od wielu lat pracuje w jednym z salonów, opowiadał mi już kilka lat temu, że mają namiar na firmę, która wygładza takie wgniecenia bez lakierowania i na prawdę nie ma śladu po ingerencji fachowca.
Ale sam tego nie przeżyłem, więc do końca nie mogę za to ręczyć :nonono:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lut 2014, o 07:34 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwi 2011, o 14:54
Posty: 518
Lokalizacja: Chrzanów
Pochwały: 33
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2008
Silnik: 2.0 D4D
Miałem usuwane łącznie kilkanaście wgnieceń na całym aucie i było to według mnie o wiele lepsze i tańsze rozwiązanie niż szpachlowanie i lakierowanie praktycznie całego samochodu. Do końca nie udało się wyciągnąć jedynie tych z ubytkiem lakieru. Po reszcie nie ma śladu. Wgniecenia były głównie od uderzeń kantem drzwi, pojedyncze od gradu albo innych rzeczy spadających z nieba. Kosztowało to tyle co lakierowanie dwóch elementów, a auto było gotowe po paru godzinach.

_________________
jest: MSS 1.6 & Toyota Avensis 2.0 D4D
było: Mitsubishi Carisma GDI

Zapraszam na naszego bloga podróżniczego: motoyage.eu


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2014, o 05:09 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2014, o 03:49
Posty: 1
Marka: Toyota
Model: Supra
Rocznik: 1994
Silnik: 3.0 Bi-Turbo 2JZ-GTE
witam wszystkich

Wypowiem się na tym forum, choć zazwyczaj tego nie robię, ale tym razem zostałem niejako wywołany do tablicy.
Nie chcę i nie będę się tu użerał z "niewiernymi Tomaszami", postaram się wyczerpać temat jednym wpisem.

Może na początek kilka słów o sobie.....
Jestem technikiem PDR. Bezlakierowe Usuwanie Wgnieceń to moja codzienna praca, mój zawód, moja pasja, mój sposób na życie. Z tego utrzymuję siebie i swoją rodzinę. Na tym bazuje moja firma. Usunąłem już kilkaset tysięcy wgnieceń "na gładko", więc co nieco mogę na ten temat powiedzieć....
Nie żebym się chwalił, po prostu chcę Wam pokazać, że to co piszę to nie żaden "sen ani fikcja, ani powód do śmiechu".
Nie uważam się za super eksperta od PDR, ale mam aspiracje do tego tytułu, ciągle się doszkalając.
Moim zdaniem ekspert musi mieć co najmniej 10 lat doświadczenia zawodowego i ponad milion wgnieceń usuniętych. Ja jestem jeszcze za cienki, żeby np. startować w mistrzostwach Europy czy świata w PDR.


Widziałem wiele Forów, na których pisane są różne nieprawdziwe rzeczy na temat PDR, powielane są jakieś dziwne stereotypy.
Dzieje się tak dlatego, że naprawdę dobrych fachowców od PDR jest stosunkowo niewielu, natomiast po każdym gradobiciu, jak grzyby po deszczu wyrasta mnóstwo amatorów PDR próbujących ten temat, którym się nie udaje (bo nie może się udać) osiągnąć sukcesu w tym temacie i którzy to później wypisują, że "kupili sprzęt, próbowali i się nie da".
Myślę, że na 1 eksperta PDR, przypada ze 100 przypadkowych ludzi "próbujących" PDR. I w ten sposób powielane są stereotypy i kłamstwa o pdr.

Zasadniczym problemem tego typu forów, jest to, że nie wypowiadają się tu eksperci z danej dziedziny. Dlaczego? Już wyjaśniam. Ekspert chcący udzielić konkretnej odpowiedzi na zadany temat jest traktowany jak nowicjusz, natomiast ekspertem na forum jest ktoś kto plecie jak najwięcej głupot na jak najwięcej tematów i uważa, że zna się na wszystkim; a wiadomo, że jak ktoś się zna na wszystkim to......itd
Druga przyczyna jest taka, że bardzo łatwo odbiega się od tematu, np. w tym konkretnym przypadku: temat to usunięcie wgniecenia a dyskusja potoczyła się w stronę tego przy jakiej prędkości może się otworzyć maska w Toyocie Avensis III a przy jakiej nie może, a czy przed liftem był ten aven czy po lifcie a czy na pasku czy na łańcuszku czy na pończosze itd. itp.
Kolejny, trzeci powód to nie szanowanie rozmówców i nie traktowanie ich poważnie. Swego czasu widziałem taki temat dotyczący PDR na jednym z forum: "WItam, jestem początkującym druciarzem, jadę na szkolenie z druciarstwa, proszę o porady". Sorry, żaden poważny specjalista PDR Ci nie odpowie, bo nie nazwie siebie "druciarzem" ani "dzięciołem" tak jak żaden poważny lekarz nie nazwie siebie konowałem.
Ale ostatni i najważniejszy powód to taki, że po prostu dobrzy fachowcy nie mają czasu na fora, bo są zarobieni po uszy.

Ja poświęcę jedną noc i wypowiem się ponieważ zostałem o to poproszony przez mojego klienta, któremu zabrakło argumentów w tej jednostronnej dyskusji. Ten Pan to nie żaden naganiacz, jak został określony, tylko po prostu mój kolejny zadowolony klient.
Wcale go nie prosiłem o reklamę, bo takiej nie potrzebuję (dość powiedzieć, że nie pamiętam kiedy ostatnio miałem wolną sobotę). Ogromną większość klientów mam z polecenia i to jest dla mnie i dla mojej firmy najlepszy marketing. Czasem wrzucam ogłoszenie na bialystokonline ale to tylko w celach informacyjnych, że coś takiego wogóle istnieje w Białymstoku. Z tego nie mam praktycznie żadnych klientów, taka reklama jest to walka z wiatrakami i ciągłe udowadnianie, że się nie jest koniem, co widać idealnie na powyższym forum.
Poza tym właściciele konkretnie Toyot Avensis to zaledwie jakiś znikomy promil mojej grupy docelowej.
Jak komuś to przeszkadza to niech poprosi moderatora żeby usunął wpis z namiarami na moją firmę.

Niektórzy zachowują się nie fair wobec innych a takie forum ma mieć chyba charakter koleżeński - ktoś poprosił o pomoc i poradę, ktoś inny jej udzielił za co został zaatakowany w chamski sposób. Ktoś obraził mnie i moją pracę z której się utrzymuję od wielu lat mimo, że jej efektów wogóle nie widział! ("Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.")
Moja praca to nie sen i nie fikcja, ani powód do śmiechu!!! Wkurzyłem się :jacipokaze: .
Obrażając mnie, obrażacie też setki jeśli nie tysiące moich klientów a są to poważni ludzie i jeżdżą nierzadko naprawdę poważnymi autami.
Proszę to mieć na uwadze!
Na wpis o tym, że jedynym słusznym sposobem naprawy gradobić jest PDR ktoś od razu się obruszył i nie mając żadnych kontrargumentów zaczął po prostu hejtować (czyżby lobby blach-lak albo przedstawiciel jakiejś firmy lakierniczej?). Na słowa, że jest taki uzdolniony ktoś o nieprzeciętnych zdolnościach, które zwykłym ludziom ciężko pojąć, który osiąga wymierne sukcesy w swojej dziedzinie reakcja była mniej więcej
taka: "Hate him, hate him, hate him!!!!!!" a najlepiej "Kill him!!!!!!!". żebyśmy tak nie zapomnieli, w jakim jesteśmy kraju.
Jeśli ktoś chce mnie tylko hejtować, to niech nie czyta dalej. Z góry uprzedzam, że nie będę z nim polemizował, szkoda mi czasu, lepiej w tym czasie usunę parę wgnieceń.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dla zainteresowanych technologią PDR poniżej postaram się streścić temat i obalić parę mitów, a temat obszerny co najmniej na kilka książek.
Mam nadzieję, że się koledzy po fachu nie pogniewają, bo w końcu wykonuję tą krecią robotę również dla nich.

PDR (Paintless Dent Removal) - słowem kluczowym jest tu paintless, czyli bezlakierowe.
Historia: metoda bezlakierowego usuwania wgnieceń została wymyślona wiele lat temu (z 50 albo i więcej) przez tęgie głowy z koncernów samochodowych właśnie po to żeby nie szpachlować i nie lakierować nowych samochodów, chodziło szczególnie o transport aut luksusowych i szkody z nim związane. Także nie jest to nic nowego.
W Polsce najlepszymi specami od tego są obecnie starsi panowie, którzy kiedyś pracowali np. w FSM. Tak słyszałem, nie znam żadnego z nich.
Aczkolwiek w Polsce dobrych fachowców i firm jest stosunkowo niewiele (w porównaniu do Zachodu) - większość pdr-owców pracuje za granicą bo tu się im nie opłaca.
Ja osobiście z Auto Detailigu i Smart Repair utrzymuję się od 5 lat, wcześniej robiłem dużo zaprawek lakierniczych, tzw. SPOT-ów (zrobiłem ich około tysiąca także temat lakierniczy też jako tako liznąłem), ale od 2 lat zajmuję się praktycznie tylko PDR i stale pogłębiam ten temat - część zarobku ciągle przeznaczam na nowy sprzęt i szkolenia za granicą. Oprócz sprzętu kupowanego, robię też własny.

FAKTY nie do podważenia - Np. mój zagraniczny trener ma warsztat na 14 stanowisk, zatrudnia kilkunasu techników PDR, robi to od 30 lat a jego firma wykonała już naprawy na kilkadziesiąt milionów Euro. W USA już bodajże od 1998r. wszystkie największe firmy ubezpieczeniowe zlecają naprawianie gradobić właśnie przez PDR. Jest to poważna gałąź motoryzacji na świecie, takich warsztatów są tysiące, setki firm produkujących
i sprzedających sprzęt, miliardy naprawionych aut. Może jednym z nich jeździcie właśnie wy i nawet o tym nie wiecie. :auto:

Uproszczona zasada działania: Każda blacha czy to Fe czy Al ma swój określony kształt ma też tzw. pamięć. Po zaistnieniu wgniecenia trzeba jej tylko umiejętnie pomóc aby powróciła do pierwotnego kształtu. Umiejętnie to słowo klucz. Możecie zrobić proste doświadczenie: weźcie puszkę po piwie i delikatnie ją wgniećcie palcem, potem wystarczy ścisnąć krawędzie a wgniecenie odskoczy, można też dmuchnąć do środka (oczywiście jest to pewne uproszczenie, bo trzeba by jeszcze to potem dopieścić). I wyobraźcie sobie teraz, że aby uzyskać to samo wypełniacie to wgniecenie szpachlą, włóknem szklanym, cyną czy czymś innym albo opalacie to palnikiem!! Co jest bardziej logiczne, naturalne, szybsze, bardziej ekonomiczne, ekologiczne etc. etc.? Zastanówcie się. Możecie teraz odstawić tą puszkę gdziekolwiek wewnątrz czy na zewnątrz - jak za rok albo za pięć czy dziesięć lat wgniecenie samoistnie powróci, stawiam kratę piwa.
Oczywiście jak zgnieciecie puszkę albo na nią nadepniecie to PDR nic nie da - trzeba ją wymienić.

Przeciwwskazania: Karoseria auta ulepiona ze szpachli. W przypadku elementów oryginalnych lub nawet ponownie lakierowanych nie ma przeciwwskazań o ile lakierowanie było zrobione porządnie i zgodnie ze sztuką. Aluminium - nie problem.


Temat dotyczy gradobić więc nie będę pisał o usuwaniu innych większych wgnieceń. Gradobicia to stosunkowo najłatwiejsze i najprzyjemniejsze naprawy w technologii PDR. Od tego się zaczyna edukację.

1-szy zasadniczy błąd po zbiciu auta gradem: właściciel udaje się do zakładu blach-lak. a tam wiadomo: blacharz wyklepie albo wytnie i wspawa, poszpachluje a lakiernik polakieruje, to chyba logiczne.
Powinniście szukać jakiegoś technika PDR, ewentualnie specjalisty od Smart Repair, bezlakierowego usuwania wgnieceń.
To tak jakbyście chcieli wybudować dom murowany i poszli do firmy, która buduje domy drewniane, wiadomo, że będą chcieli was zatrzymać za wszelką cenę i będą przekonywać że murowany dom to shit a już na waszej działce to napewno się nie da. Niby to dom i to dom a jednak murarz to nie cieśla.
Ktoś napisał że lakiernik wyciągnie ale i tak potem trzeba szpachlować i lakierować - bezsens, to że ktoś nie umie nie znaczy że się nie da!!!!
zawód technika PDR polega na tym żeby wyciągnąć i nie lakierować!

Z PDR w warsztatach blach-lak. czy nawet w ASO jest w 99% tak: kupują jakiś tam sprzęt, próbują go na aucie klienta, oczywiście nie wychodzi więc mówią że się nie da a ludzie wierzą że się nie da bo to powiedział fachowiec. A potem przyjeżdżają do mnie takie jeże i jeżozwierze z poprzeciąganą blachą na drugą stronę, Panie weź coś poratuj. Żeby zacząć wogóle naprawiać gradobicia metodą PDR na początku trzeba pracować
na stojaku na częściach ze szrotu przez co najmniej 2 tygodnie albo i miesiąc, zależnie od predyspozycji, dzień w dzień po 8 godzin. Trzeba się nauczyć czytać światło, rozumieć zachowanie blachy, przewidywać jej ruch. To musi wejść w krew. Wtedy dopiero można podejść do samochodu klienta oczywiście z odpowiednim zapleczem narzędzi. Druga rzecz jest taka, że z "niewolnika nie ma pracownika" a pdr trzeba pokochać i mieć
do tego niezwykła cierpliwość. Mój trener nazywa to wprost, mówi, że trzeba być "a little bit crazy", czyli po prostu trochę wariatem :wariat: :swirek: , żeby to robić. Czasem się nie śpi po nocach tylko wymyśla nowe narzędzia, nowe lampy.
A mój szwagier, który jest mechanikiem, jak patrzy na mnie jak "moszczę" wgniecenie mówi: "pier.....le, wolę już rozrządy wymieniać". Jest to koronkowa robota - trzeba mieć do tego predyspozycje, nie każdy się nada, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się to takie łatwe, tak jak każdy jest przecież kierowcą ale nie każdy wystartuje w rajdzie Dakar albo WRC.

Technik PDR i blacharz/lakiernik to 2 odrębne zawody. I my wcale nie musimy ze sobą walczyć. Wręcz przeciwnie - możemy współpracować, np. jeśli jakieś uszkodzenie jest dla mnie za poważne, wysyłam klienta do zaprzyjaźnionego zakładu blach-lak; oni też często mnie wołają, np. jak trzeba wyprostować załamaną ćwiartkę albo dach albo np. jak lakierują błotnik w metaliku i wchodzą z cieniem na drzwi z jednej strony a z
drugiej strony albo gdzieś na środku jest wgniecenie; przecież nie będzie lakierował wgniecenia, a jak je zaszpachluje to już dojdzie kolejny element do cieniowania. Więc się nawzajem uzupełniamy.

Odnośnie czarnego Avena, o którym pisał mój klient to bardzo dobry przykład bo klient przyjechał po odbiór z lakiernikiem. Ten mierzył miernikiem, oglądał przez lupę i nic nie mógł znaleźć, wtedy stwierdził: "Pod ręką napewno coś wyczuję". macał, macał, macał i wiecie co na koniec do mnie powiedział? ??? "Daj trochę wizytówek". Czy trzeba lepszej reklamy?
Aaaa, ktoś pisał, że przy krawędzi szyby się nie da, bo się blacha rozciąga czy coś. Oczywiście, że tak jest, zbyt rozciągniętej blachy nie da się skurczyć. Cały pic polega na tym aby ten nadmiar wygubić, rozłożyć gdzieś dalej, tak żeby się nic nie zapadało ani nie sprężynowało. Czasem samo wgniecenie wyciągam parę minut a na dopieszczaniu okolic spędzam nawet kilka godzin. Akurat maska jest obła i uderzając w dach nie robi ostrych wgnieceń. Kocham robić dachy, czuję się w nich specjalistą, jest tu największe pole do popisu dla mnie, często jeżdżę do zakładów prostować dachy np. po wystrzeleniu kurtyn, czy po uderzeniach przodkiem czy tyłkiem szczególnie jak jest szklany szyberdach i nie daje blasze zapracować wtedy powstają
wgniecenia. A i wbitą kantem 7-metrową deskę w dach E60 udało mi się odprostować na gładko.

Ale wracając do gradobicia......
Opowieści o cynowaniu (stosowane przy restaurowaniu aut zabytkowych, niezwykle drogie i czasochłonne) i opalaniu palnikiem nawet nie chcę komentować (aż dziw, że nikt nie zaproponował wycinania metalowych krążków i przyklejania ich na super glue we wgłębienia po gradzie:)) :glupek: , są tak absurdalne, że gdybym je opowiedział gdzieś na zachodzie Polski albo zagranicą na targach albo na szkoleniu to by się szkolenie nie
odbyło - wszyscy padli by ze śmiechu. I tak nazywają nas zagłębiem szpachli. Pisząc takie rzeczy tylko pogłębiacie przekonanie, że podlasie to dierewnia, ludzie tu noszą tureckie sweterki jak nasz były kandydat na prezydenta i tak jak on jeżdżą Lublinami. Powinniście się cieszyć, że wkroczyła do nas też nowa technologia i ją popierać a nie gnoić.
Jak auta wyglądały 30 lat temu w PRL a jak teraz? Przyznacie, że jest delikatna różnica, tak samo jest z technologią napraw.


I w końcu zapytam w ten sposób: Co wolałby Wasz SAMOCHÓD pobity przez gradobicie:
a) wersja średnio droga - żeby nanieść na niego wiadro szpachli i cały pomalować
b) wersja bardzo droga w ASO - wycinka dachu, wycinka szyb, wymiana elementów, wybebeszenie środka, spawać, zgrzewać i pomalować
c) wersja urągająca wszelkiej logice - opalać go palnikiem, ciekawe czy od środka czy od zewnątrz:)
d) wersja najtańsza - przywrócić karoserię i powłokę lakierniczą do oryginalnego stanu sprzed gradobicia ??????


PROPOZYCJA:
Jeśli osoba, która zaczęła ten wątek nie naprawiła jeszcze swojego auta, to mam propozycję:
40 wgnieceń na dachu naprawię za 5zł brutto/wgniecenie czyli 200zł (powołując się na to forum), montaż/demontaż podsufitki free (choć z doświadczenia wiem że jak klient mówi 40 to faktycznie będzie około 200 albo i 300 wgniotków). 40 wgniotków powinienem zrobić w godzinę + godzina na podsufitkę
-pozostali forumowicze mogą przyjechać na oględziny przed i po naprawie z miernikami, lupami, mikroskopami z czym tylko chcą. U mnie w firmie stosuję zasadę 100% satysfakcji albo nie biorę pieniędzy.


REASUMUJĄC:
Duże dzwony, gdzie konieczna jest wymiana elementów - naprawa tradycyjna blacharsko-lakiernicza
Wgniecenia mniejsze i większe, gdzie lakier nie jest uszkodzony - naprawa tradycyjna lub..... szukamy specjalisty od PDR


Mam nadzieję, że przybliżyłem nieco temat PDR, obaliłem kilka mitów, rozwiałem parę wątpliwości, że komuś pomogłem.
Jeśli tak to super, jeśli nie to trudno. Dalej będę robił swoje.


Pozdrawiam
AP a.k.a. A-M



//////////////////////////////////////////////////////////
Są na świecie rzeczy, o których nie śniło się filozofom....


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda


PayPal