Przesunięty przez: MaŁy_RaDeK 2010-05-25, 10:56 |
[T22]Zmiana dzwięku silnika po wjechaniu w wodę |
| Autor |
Wiadomość |
Jujinn
Stara się...


Pomógł: 2 razy Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 88 Piwa: 1/8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-02-06, 01:10 [T22]Zmiana dzwięku silnika po wjechaniu w wodę
|
[Cytuj]
|
|
Witam
Od pewnego czasu zaobserwowałem dziwne zjawisko. Mianowicie gdy wjadę w wodę, nawet zwykła koleina wypełniona wodą sprawia ze zmienia się na kilka sekund dźwięk silnika.. Nigdy wcześniej tego nie było. Co to może być ?
Pzdr |
_________________  |
|
|
|
|
elmo
Nowicjusz

Dołączył: 22 Sie 2008 Posty: 8 Postawił 2 piw(a) Skąd: Wawa
|
Wysłany: 2010-02-08, 15:12
|
[Cytuj]
|
|
Aqaplaning? Oznaką aquaplaningu może być zmiana odgłosu toczenia opon, wzrost obrotów silnika przy stałym lub zwiększonym naciśnięciu pedału gazu
Lub może przewody / świece jakoś łapią wilgoć? Albo paski klinowe. |
|
|
|
|
Jujinn
Stara się...


Pomógł: 2 razy Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 88 Piwa: 1/8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-02-08, 16:00
|
[Cytuj]
|
|
| Nie chodzi tu o zmiane prędkości obrotowej silnika... Chodzi o zmianę przy zachowaniu tych samych obrotów.... Ja bym obstawiał, że rozgrzany wydech zmienia swój wymoiar po oblaniu wodą..może jakaś uszczelka puszcza wtedy. Gdy przeschnie dzwięk znika... |
_________________  |
|
|
|
|
wrc
Spamer Fryzjer


Pomógł: 53 razy Wiek: 30 Dołączył: 16 Lis 2007 Posty: 4765 Piwa: 220/276 Skąd: FSW/SchwäbischHall
|
|
|
|
|
Jujinn
Stara się...


Pomógł: 2 razy Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 88 Piwa: 1/8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-02-08, 23:17
|
[Cytuj]
|
|
| Tylko co mają do tego kable ? Silnik pracuje równo i nie traci na mocy. |
_________________  |
|
|
|
|
Vinek
Nowicjusz

Wiek: 32 Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 21 Skąd: Torun
|
Wysłany: 2010-02-10, 21:08
|
[Cytuj]
|
|
Jesli zimna woda chlapnie ci na rozgrzany silnik albo kolektor wylotowy to moze chlodzic nie tylko te elementy ale i gazy w srodku (spaliny itp.) zmienia sie wtedy ich temp i objetosc co stwarza inne srodowisko spalania mieszanki i inna temp spalin i to moze powodowac inny dzwiek - gdzies to kiedys czytalem.
Wydech raczej nie zmieni ci wymiaru
I taka drobna rada nie szalej w tych kaluzach szczegolnie takich duzych gdzie duza ilosc wody moze walnac ci na silnik bo cos moze ci peknac np. blok, kolektor wylotowy czy cos tam innego |
|
|
|
|
Jujinn
Stara się...


Pomógł: 2 razy Dołączył: 07 Lis 2007 Posty: 88 Piwa: 1/8 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-02-11, 19:03
|
[Cytuj]
|
|
Jeśli chodzi o to chlapanie na silnik to chyba bym musiał go zanurzyć cały w wodzie żeby to miało jaki kol wiek wpływ na temperaturę spalania mieszanki, zwróć uwagę, że jak jest -20 stopni mrozu to dźwięk silnika pozostaje taki sam tym bardziej, że spalanie zachodzi w temperaturze dobrze ponad 1000 stopni C. kilka stopni nie robi tu różnicy. W przypadku kolektora wydechowego to coś w tym może być, jednak spalanie zachodzi w cylindrze a nie w kolektorze więc obstawiał bym tutaj jakieś rozszczelnienie chwilowe, temperatura może być niższa ale też będzie to nie znaczny spadek...
A jeśli chodzi o kałuże to staram się unikać większych akwenów, ale po polskich drogach jeżdżąc ciężko jest unikać kałuż.
Pozdrawiam |
_________________  |
|
|
|
|
Vinek
Nowicjusz

Wiek: 32 Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 21 Skąd: Torun
|
Wysłany: 2010-02-11, 19:53
|
[Cytuj]
|
|
Nie oto mi chodzilo jak ty napisales, ale jak juz to zimny silnik pracuje inaczej niz cieply dopiero jak sie rozgrzeje to jest normalnie(ujemne temp to dla silnikow spalinowych trudne warunki pracy) a chodzi o to ze powietrze nagle moze zmienic temp na mniejsza co sprawia ze jest go objetosciowo mniej i to moze miec chyba znaczenie przy tym spalaniu(zapomnialem tam dopisac" kolektor dolotowy i wylotowy") bo nawet jesli komp zdazy otworzyc przepustnice i dopuscic powietrza jeszcze schodzonego lub i nie to to nie sa normalne warunki. I tak w sumie to naprawde nie pamietam jak bylo to wytlumaczone bo dawno to czytalem i nie chce wprowadzic nikogo w blad pamietam tylko ze chodzilo o cos z powietrzem. A tak poza tym to powietrze i spaliny zdarza sie schlodzic.Rury nie sa gruboscienne i szybko straca temp. po polaniu woda i w jakiejs czesci schlodza.Na rozszczelninie raczej bym nie postawil.
Pamietam jak dawno temu jezdzilem Zukiem z silnikiem 2 litry na gazniku w benzynie - taki jaki byl w Warszawach i po wjechaniu w zajebiaszcza kaluze to tak sie dlawil ze potrafil zgasnac,(wiec chyba cos ze spalaniem) tam nie bylo bajerow odpowiadajacych za prawidlowe spalanie porostu lecialo powietrze i benzyna mniej wiecej w odpowiednich mieszankach i chyba tam to mialo duze znaczenie skoro tak sie zachowywal. pamietam nawet ile palil srednio 16l.
A co do tematu to tylko jakis fachowiec moglby to wyjasnic
Pozdro |
|
|
|
|
|
|