TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis




Teraz jest 25 paź 2014, o 16:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 11:28 
Offline
Guru
Guru

Dołączył(a): 4 cze 2007, o 00:18
Posty: 2745
Marka: Toyota
Model: T22 & T27
Rocznik: 2009
Silnik: 4A-FE & 3ZR-FAE
Cytuj:
Panowie ja tam w przebiegi rzedu 10 tys rocznie to z calym szacunkiem ale nie wierze,
To sobie możesz nie wierzyć. W moim wypadku wypada nawet poniżej 10tys. rocznie, bo po prostu nie wszędzie trzeba jeździć samochodem i do tego swoim.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 14:15 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 1 mar 2008, o 23:30
Posty: 108
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 4A-FE
Mój brat swoją astrą III dziennie robi 10km, tylko do pracy a poza tym prawie nigdzie więcej nie jeździ więc przebiegi roczne poniżej 10tyś rocznie są jak najbardziej możliwe. Ja swoją ave w niecałe dwa lata przejechałem 55tyś km.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 14:52 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2007, o 22:22
Posty: 2543
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Skoda
Model: Superb Combi
Rocznik: 2010
Silnik: 1.8TSI
Każdy jeździ w innych warunkach i na różnych dystansach. I ja znam wiele osób, które robią rocznie poniżej 10 tys. km (sam jestem tego przykładem :tak: ). Tyle że takie przebiegi są, w zależności od sytuacji, mniej lub bardziej podejrzane. A chodzi głównie o dwie sprawy. Po pierwsze: diesle z niskim przebiegiem. Powszechna opinia jest wciąż taka, że diesle kupuje się tylko z przyczyn ekonomicznych, czyli do robienia dużych przebiegów. I pewnie w większości przypadków tak jest, aczkolwiek coraz częściej się zdarza (i znów dotyczy to mnie :cfaniak: ), że ludzie kupują diesle (poniekąd coraz szybsze i cichsze) z racji ich elastyczności* . A tacy "dziadkowie jeżdżący tylko do kościoła" też się zdarzają, ale to możemy brać pod uwagę tylko w przypadku, gdy rozmawiamy bezpośrednio z właścicielem - czyli właśnie rzeczonym "dziadkiem" ;-) .

Natomiast bardziej podejrzane jest to, w jakich cenach są oferowane samochody z "małymi przebiegami" - zwłaszcza przez handlarzy. Wystarczy porównać ceny dobrze utrzymanych samochodów z rąk prywatnych na zachodzie z cenami podobnych egzemplarzy sprowadzonych do Polski. Oczywiście uwzględniając opłaty skarbowe, koszty transportu i zysk handlarza. Stąd - poniekąd słuszne - przekonanie, że w większości sprowadzonych samochodów przebiegi są "skręcone". Dlatego większe znaczenie niż to, czy samochód pochodzi z Polski, czy z salonu za granicą, ma to, czy sprzedaje je właściciel, czy pośrednik. Każdy z tych ostatnich oznacza większe prawdopodobieństwo różnego rodzaju "przekrętów" - również licznika :chytry:

A w tym kontekście warto uważać jeszcze na jedną rzecz: czasami handlarz sprowadza samochód, żeby nim trochę samemu pojeździć, a potem dosyć szybko sprzedać. W ogłoszeniach zawsze jest sporo egzemplarzy "od roku w Polsce" - sprzedawanych właśnie przez "właściciela od roku". Ja trzymam się od takich z daleka. Nie ma to jak kupować od pierwszego właściciela (jeśli już mówimy o kupowaniu z drugiej ręki).



*z góry przypominam, że dyskusja o elastyczności silnika diesla w porównaniu z benzyną toczy się w zupełnie innym miejscu :czytaj:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 15:16 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 maja 2009, o 09:54
Posty: 343
Lokalizacja: POZnan*/Komorniki
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2002
Silnik: 1CD-FTV
Ale cuda sie zdarzają: http://allegro.pl/show_item.php?item=787933617

_________________
usługi informatyczne, monitoring, strony www


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 19:49 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 wrz 2007, o 12:45
Posty: 2395
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: byla T22 jest T 27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2009
Silnik: 1.8 147 KM (2ZR-FAE)
Schwefel, mamy tu forum zeby dzielic sie wlasnymi doswiadczeniami. Jesli ktos wierzy hanlarzowi ze A6 diesel z Niemiec rocznik 2002 ma przebieg 10tys/rocznie to jest to bardzo ryzykowny deal. Ale kazdy zrobi jak chce.

Portal dokladnie to wyrazil, jesli mowie ze nie wierze w przebiegi ponizej 10 tys/ rocznie to mowimy tu o ofertach handlarzy - bo taki byl watek - ktorzy czesto bajki opowiadaja o starszych panach. Szczegolnie jesli chodzi o diesle.
Dlatego wczesniej mowilem ze nie kupilbym od handlarza, tylko szukalbym od osoby prywatnej, najlepiej od pierszego wlascieciela, bo w prywatnych rekach sie takie samochody sie zdarzaja. :ok:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 20:03 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2007, o 23:39
Posty: 1170
Lokalizacja: Warszawa
Marka: Toyota
Model: T25 Liftback
Rocznik: 2003
Silnik: Tiptronic
Na temat przebiegów to już legendy krążą a samochody jeżdżą i będą jeździć :auto:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 paź 2009, o 21:46 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 16:00
Posty: 302
Lokalizacja: Puck
wojtekd3 napisał(a):
sitekfz1 napisał(a):
Kiedyś w Alfie 156 zadzwoniłem do "firmy" z ogłoszenia w gazecie, przyjechali jeden wyskoczył ze śrubokrętem wymontował licznik ( czas około 1 min) wskoczył z licznikiem do swojego auta pytanie jaki ma mieć przebieg? podłączenie do lapka i gotowe, montaż licznika na swoje miejsce łączny czas około 5 min. ze skasowaniem 100 zł. Także kupując używane auto nigdy nie sugerujcie sie stanem licznika.

W swojej avensis już przekręciłeś licznik, czy po prostu jeszcze nie sprzedajesz?

A co? chcesz kupić? :jezyk:
A poważnie to cofałem tylko dlatego że każdy sie czepiał stanu licznika a nie stanu samego samochodu a był super i do tego tuning wart 20 tysi . I powiem że po cofnięciu licznika poszedł w ten sam dzień było to jakieś 6 lat temu koleś jeżdzi do dzisiaj w takim stanie jak go kupił :ok:

_________________
Avensis T27 Sedan . No i moja perełka do zabawy FZ1 Fazer.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 01:04 
Offline
Guru
Guru

Dołączył(a): 1 lip 2008, o 10:21
Posty: 2984
Lokalizacja: Gdynia
Pochwały: 8
Marka: toyota
Model: t25 przed i po fl
Rocznik: 2007
Silnik: 1cd i 1ad
no to widze ze nie jest zle i sa ludzie ktorzy kupuja dizla zeby stal, tylko gdzie one sa? ale spoko z tego wynika ze moja teoria ze handlarze cofaja liczniki bo Polacy tak chca jest niesłuszna.... no to nie pozostaje mi nic innego jak przeprosic za sianie zametu i chwile zwatpienia w uczciwosc naszej szarej (moze złotej?? strefy)... a propo avensisa ktory ma ponad 300tys... jak to 1cd to naprawde nie ma znaczenia czy ma 200 300 500... chodzi tak samo łyka kilometry jak stara dobra corolla 1.8d ! ale cieszy mnie ze handlarze docieraja do tych aut z mini przebiegami no zakładam ze to ich tajemnica gdzie te szkopy takie mile ze i tanio i siedza na doopie albo samolocik no i zanim sprzedadza to rozrzadzik Polaczkowi na droge zrobia a jak i płyny a jak i tif a jak.... nie moge sie rozstac z jedna ze swoich avek kurde ma na blacie 400tys a jest po tureckich i czort wie czy nie krecona, nie sprzedaje bo lata lepiej niz te 2 nowsze po lifcie ...jakos nie mam serca zrobic jej 130 tys km bo tyle w komisach maja, zona jezdzi... ale dam znac jak bedzie wystawiona do judasza co ludziska za obelgi beda sypali za ten przebieg jak to panie 400tys toz to smietnik nie ma prawa jedzic szfagjer kupil taka sama 89tys km nofka....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 01:41 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 29 mar 2009, o 20:30
Posty: 185
Lokalizacja: Warszawa
Marka: Honda
Model: Civic
Rocznik: 2004
Silnik: 1.7 CDTI
Właśnie policzyłem i w mojej avensis wyszedł średni przebieg w wysokości 22 tyś. 269 km rocznie. Uwzględniwszy okres gdy stała u handlarza w Polsce ( 2- 3 miesiące ) to nawet więcej. Wydaje się prawdopodobny, oby też taki był w rzeczywistości.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 09:01 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 wrz 2007, o 12:45
Posty: 2395
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: byla T22 jest T 27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2009
Silnik: 1.8 147 KM (2ZR-FAE)
O to chodz Kamyk, sa tacy co wola kupic ze skrecona szafa na 100 tys. niz z prawdziwym przebiegiem 300 tys.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 09:28 
Offline
Mistrz
Mistrz

Dołączył(a): 6 maja 2007, o 12:03
Posty: 1040
Lokalizacja: Wrocław
sitekfz1 napisał(a):
A poważnie to cofałem tylko dlatego że każdy sie czepiał stanu licznika a nie stanu samego samochodu a był super i do tego tuning wart 20 tysi . I powiem że po cofnięciu licznika poszedł w ten sam dzień było to jakieś 6 lat temu koleś jeżdzi do dzisiaj w takim stanie jak go kupił :ok:


I oczywiscie poinformowales go, ze licznik cofnales dla jego satysfakcji.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 10:52 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 25 kwi 2009, o 09:08
Posty: 455
Lokalizacja: Siedlce
Marka: Toyota
Model: Ave T22
Rocznik: 1999
Silnik: 2.0TD 2C-TE
Z tym kręceniem liczników to właśnie taki nieprzyjemny temat, większość chciałaby żyć w uporządkowanym świecie z zasadami, a jednak gdy startujesz do wyścigu (tu: sprzedaż auta) i widzisz że ludzie dookoła oszukują (czytaj kręcenie liczników) to często na starcie jesteś na straconej pozycji :-( Gdy stajesz się zmęczony marudzeniem na temat przebiegu i porównaniami do innych aut na giełdzie to często dla świętego spokoju dołączasz do ciemnej strony i "kręcisz".

_________________
Mój karawan


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 13:10 
Offline
Mistrz
Mistrz

Dołączył(a): 6 maja 2007, o 12:03
Posty: 1040
Lokalizacja: Wrocław
Do szarej strefy oszustow nie dolaczam czesto tylko w ogole. Nie narzucaj swojej relatywistycznej moralnosci innym. Dla mnie ktos kto probuje w jakikolwiek sposob zafalszowac historie samochodu dla osiagniecia wiekszej korzysci jest ostatnim CH. po dwakroc i zadnych wyjatkow od tej reguly nie uznaje.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 14:33 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 25 kwi 2009, o 09:08
Posty: 455
Lokalizacja: Siedlce
Marka: Toyota
Model: Ave T22
Rocznik: 1999
Silnik: 2.0TD 2C-TE
Nie narzucam "moralności", nigdy nie kręciłem licznika, może dlatego że rzadko zmieniam samochody a jeszcze mniejsze przebiegi robię. Po prostu może gdzieś w głębi jestem już nastawiony na to że robi to wiele osób dookoła i temat jest z gatunku ignorowanych o cichym przyzwoleniu.
Niestety nie mam zdolności ani skłonności do kombinowania i sam czasami na tym tracę ale cóż, czasami myślę że powinienem urodzić się w kraju o wyższym poziomie uczciwości (czytaj zamożności, bo jest to ściśle ze sobą powiązane w mojej opinii).

_________________
Mój karawan


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 14:56 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany

Dołączył(a): 21 cze 2007, o 12:27
Posty: 963
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 2
Półtora roku temu sprzedawaliśmy Transportera. Samochód z 1998 roku, używany do pracy - przede wszystkim jazda po mieście. Kupiliśmy go w 2001 z przebiegiem
160 000 km, w 2008 sprzedawaliśmy z 350 000 km czyli ok 30 000 km rocznie, czyli nie aż tak dużo. Po umieszczeniu ogłoszenia na allegro okazało się nagle że jest to samochód z największym przebiegiem z tego roku... Był jeszcze jeden co miał ponad 300 000 km a reszta 150 000 - 250 000. Oczywiście z ogłoszenia nikt nie zadzwonił. Auto kupił znajomy i bez większych awarii jeździ do dzisiaj bo sprzęt był w dobrym stanie technicznym.
Oceńcie sami czy to możliwe by auto jeżdżące tylko po mieście i to przecież nie cały czas, mogło mieć najwyższy przebieg. A gdzie się podziały te jeżdżące po kraju lub poza jego granice?
Liczniki są kręcone i to na dużą skalę.
Oczywiście Transporter to samochód użytkowy, ale nie ma się co łudzić że tylko takich aut dotyczy ten nagminny proceder.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 15:54 
Offline
Mistrz
Mistrz

Dołączył(a): 6 maja 2007, o 12:03
Posty: 1040
Lokalizacja: Wrocław
Jery, bobikos, to prawda liczniki sa krecone na ogromna skale podobnie skala innych przekretow i kombinacji jest ogromnie duza w naszym kraju. To jest jakas choroba tego kraju, jakas totalna degeneracja. Kazdy wal, kazde oszustwo mozna w latwy sposob usprawiedliwic bo w mentalnosci Polakow granica miedzy dobrym a zlym jest bardzo plynna, bardzo rozmyta.

Prawda jest tez, ze jesli bedziemy przyzwalac na takie operacje jak falszowanie przebiegow i sami krecic licznik to ten proceder bedzie kwitl w nieskonczonosc i z takim podejsciem do zycia to ciagle bedziemy mogli sobie tylko pomarzyc o autostradach jakie maja Niemcy, o standardzie zycia w Szwajcarii itp.

P.S.
Prawda jest ze dla przecietnego polskiego nabywcy stan licznika jest jedna z najwazniejszych rzeczy, jakby to on mial oddawac w 100% stan techniczny auta. Dla mnie najwazniejszy jest rzeczywisty stan techniczny auta, a nie cyferki na blacie i mysle ze takich jak ja tez troche jest.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 18:06 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 16:03
Posty: 1363
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 5
Marka: Avensis
Model: Verso
Rocznik: 2002
Silnik: D4D
ja nigdy nie kręciłem liczników. a sprzedawałem auta "od ręki" i to za ceny o wiele wyższe niż innne dostępne "złomy" na rynku. ale klient widział co bierze i co te auto jest warte. dla przykładu:

forda sierrę 91r sprzedałem za 7500zł z przebiegiem 300tys w 2004r, gdy ceny były średnio 4500zł
forda scorpio z 95r sprzedałem za 11500zł z przebiegiem 286tys w 2007r, gdy ceny były średnio 5500zł
dwa dni temu toyotę starlet 91r poszła za 4000zł przebieg licznikowy (bo tu nie wiem jaki był dokładnie) 197tys

więc po kiego grzyba kręcić licznik :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 19:44 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 16:00
Posty: 302
Lokalizacja: Puck
BoB77 napisał(a):
I oczywiscie poinformowales go, ze licznik cofnales dla jego satysfakcji

Oczywiście!!!! Po jakimś roku jak sie przypadkiem spotkalismy przed markietem. ;-)

_________________
Avensis T27 Sedan . No i moja perełka do zabawy FZ1 Fazer.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 20:34 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 2 mar 2009, o 11:28
Posty: 111
Lokalizacja: dsfdsf
wtom napisał(a):
ja nigdy nie kręciłem liczników. a sprzedawałem auta "od ręki" i to za ceny o wiele wyższe niż innne dostępne "złomy" na rynku. ale klient widział co bierze i co te auto jest warte. dla przykładu:

forda sierrę 91r sprzedałem za 7500zł z przebiegiem 300tys w 2004r, gdy ceny były średnio 4500zł
forda scorpio z 95r sprzedałem za 11500zł z przebiegiem 286tys w 2007r, gdy ceny były średnio 5500zł
dwa dni temu toyotę starlet 91r poszła za 4000zł przebieg licznikowy (bo tu nie wiem jaki był dokładnie) 197tys

więc po kiego grzyba kręcić licznik :-D


napisze do Ciebie gdy bede chcial sprzedac samochod!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 paź 2009, o 20:48 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 31 mar 2009, o 21:39
Posty: 209
Lokalizacja: WF
Marka: Aven
Model: Sedan
Rocznik: 2004
Silnik: 2.0 PB
BoB77 napisał(a):
Prawda jest ze dla przecietnego polskiego nabywcy stan licznika jest jedna z najwazniejszych rzeczy, jakby to on mial oddawac w 100% stan techniczny auta. Dla mnie najwazniejszy jest rzeczywisty stan techniczny auta, a nie cyferki na blacie i mysle ze takich jak ja tez troche jest.

Dokładnie! Większość kupujących, oglądających etc. patrzy na ów cyferki, nie zważając na stan techniczny.. 'bo ja mam przejechane tylko 20 000km a Ty 150 000km, a mamy te same samochody z tego samego roku, więc mój z mniejszym przebiegiem jest lepszy!' Mylące pojęcie, mniejszy przebieg - lepszy samochód. Uważam, że samochód z większym przebiegiem, regularnie serwisowany, eksploatowany w normalny sposób, będzie służył lepiej i dłużej użytkownikowi niż ten odpalany raz na tydzień.
sitekfz1 napisał(a):
sitekfz1 napisał/a:
Kiedyś w Alfie 156 zadzwoniłem do "firmy" z ogłoszenia w gazecie, przyjechali jeden wyskoczył ze śrubokrętem wymontował licznik ( czas około 1 min) wskoczył z licznikiem do swojego auta pytanie jaki ma mieć przebieg? podłączenie do lapka i gotowe, montaż licznika na swoje miejsce łączny czas około 5 min. ze skasowaniem 100 zł. Także kupując używane auto nigdy nie sugerujcie sie stanem licznika.
Nie pozostaje nic innego jak tylko pogratulować.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 paź 2009, o 10:34 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lip 2008, o 12:23
Posty: 289
Lokalizacja: Pruszków
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2003
Silnik: 2.0 D4D
Myślę, że przez to kręcenie liczników ludzie nie doceniają możliwości teraźniejszych samochodów. Wszyscy dookoła twierdzą, że mercedesem beczką można było przejechać milion kilometrów, a dzisiejsze samochody to już nie to. Kiedyś ludzie po prostu nie cofali liczników, a dziś wchodzimy do komisu i dziesięcioletnie samochody mają po "sto parę" tysięcy. Dzieje się tak, bo ludzie nie chcą samochodu z dużym przebiegiem. Jak szukałem auta do kupna to jeździłem camry z przebiegiem 600 tys. i nigdy w życiu nie powiedziałbym, że ten samochód tyle przejechał. Mam carinę, którą kupiłem od handlarza, w tej chwili ma już 350 tys. i śmiga jak nowa, a strach pomyśleć ile ma na prawdę przejechane. Mój ave ma prawie 260 i wszystko działa jak należy. Podsumowując nie bójmy się dużych przebiegów. Liczy się stan techniczny.

_________________
Mój Aven http://avensis.info/viewtopic.php?t=5256


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 paź 2009, o 22:18 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 29 sty 2008, o 17:51
Posty: 40
Lokalizacja: Warszawa
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2001
Silnik: 1AZ-FSE
Już o tym pisałem kiedyś na tym forum, sprawdzałem dzięki koledze w ASO przebiegi Avensisów po nr VIN, tylko z naszych salonów i tylko 1 właściciel, na może 50 szt jeden był nie kręcony (2.0 vvti), reszta cofnięta, jest jedna jedyna rada, omijać komisy (przede wszystkim) i innych pośredników i kupować sprzęt od naprawdę pierwszego właściciela, bezpośrednio, z rączki do rączki, sprawdzić po VIN historię pojazdu i się cieszyć okazją, reszta to kupa gówna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lis 2009, o 21:39 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 14 paź 2009, o 10:57
Posty: 56
Lokalizacja: Kraków
kamyk napisał(a):
temat rzeka, licznik w 99% mozna a nawet trzeba cofnac, klient nasz pan, chce miec auto z małym przebiegiem, jest to mozliwe w biegu przy uzyciu laptopa


Panowie, sto lat jesteśmy za Murzynami (na pocieszenie z cala Komuna Europejska) i to dosłownie. W USA to nie przejdzie. Kradzież to kradzież, a oszustwo to oszustwo. Wszystko można sprawdzić w Carfaxie i jest on w pełni wiarygodny. Szkoda, ze nie bierzemy dobrych wzorów zza wielkiej kałuży.

_________________
Pozdrawiam
Marcin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lis 2009, o 21:48 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 17521
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 196
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
aviator napisał(a):
Panowie, sto lat jesteśmy za Murzynami (na pocieszenie z cala Komuna Europejska) i to dosłownie. W USA to nie przejdzie. Kradzież to kradzież, a oszustwo to oszustwo. Wszystko można sprawdzić w Carfaxie i jest on w pełni wiarygodny. Szkoda, ze nie bierzemy dobrych wzorów zza wielkiej kałuży.
jestes w bledzie, w EU niektore kraje tez tak maja, PL oczywiscie nie ;-)

pozdr :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2009, o 16:20 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 15 kwi 2009, o 11:45
Posty: 5
Lokalizacja: kalisz
moja ave ma prawie 250 tyś i śmiga jak nowa ostatnio jechałem teścia renaultem megane ma nakręcone 120 tyś i wszystko stuka puka jak w aucie które miałoby przynajmiej z 500 tyś aż strach pomyśleć jak będzie tyle miła a w mojej toyocie cicho aż miło

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2009, o 16:28 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2007, o 23:47
Posty: 2622
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 49
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2014
Silnik: 1.8
marlena napisał(a):
renaultem megane

I wszystko jasne :hihihi:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2009, o 20:05 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 wrz 2007, o 12:45
Posty: 2395
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: byla T22 jest T 27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2009
Silnik: 1.8 147 KM (2ZR-FAE)
samochodow na f i francuskich nie kupuje sie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2009, o 20:52 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2007, o 23:47
Posty: 2622
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 49
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2014
Silnik: 1.8
Przebieg czasami nie ma nic do trzasków i pukania tapicerki i innych elementów.
Jak szukałem autka, to tak dla draki pojechałem zobaczyć sprowadzonego Passata, który miał przebieg ponad 300.000 km :wow:
Nawet nie chcę wiedzieć ile miał na prawdę jeśli handlarz sprzedawał go z takim przebiegiem :-D
Muszę przyznać, że auto (niestety bite) jeździło super - nic nie stukało, nic nie pukało, silniczek pracował idealnie :glupek:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2009, o 20:57 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 maja 2009, o 14:51
Posty: 148
Lokalizacja: Milton Keynes, UK
Marka: Toyota
Model: T25 T180, T22 GS
Rocznik: 2007
Silnik: 2AD-FHV, 1CD-FTV
MaŁy_RaDeK napisał(a):
Przebieg czasami nie ma nic do trzasków i pukania tapicerki i innych elementów.
Jak szukałem autka, to tak dla draki pojechałem zobaczyć sprowadzonego Passata, który miał przebieg ponad 300.000 km :wow:
Nawet nie chcę wiedzieć ile miał na prawdę jeśli handlarz sprzedawał go z takim przebiegiem :-D
Muszę przyznać, że auto (niestety bite) jeździło super - nic nie stukało, nic nie pukało, silniczek pracował idealnie :glupek:

No widzisz, a mój passat ma 40000mil przejechane i trzeszczy i puka i stuka. :hihihi:

_________________
Pozdrawiam

Marcin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2009, o 22:23 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, o 09:58
Posty: 262
Lokalizacja: Lublin
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: benzyna 1.8 148 KM
MaŁy_RaDeK napisał(a):
Przebieg czasami nie ma nic do trzasków i pukania tapicerki i innych elementów.

Racja.
Z salonu opla wziąłem testową insignię i miałem okazję wysłuchania całej symfonii skrzypień i trzasków środkowej konsoli.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 76 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda


PayPal