TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 27 cze 2017, o 17:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 8 lut 2016, o 22:55 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 8 lut 2016, o 22:09
Posty: 4
Marka: Toyota
Model: Avensis II
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2.0 ON
Pewnie wielu z was się orientuje jak to jest z tymi szkodami na osobie czy jak to się tam nazywa. W jakich przypadkach i kto może się starać o odszkodowanie? Chodzi mi głównie o wyjaśnienie czy pasażer w aucie sprawcy ma jakieś prawo do tego czy nie?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2016, o 09:06 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 24 wrz 2015, o 11:15
Posty: 231
Lokalizacja: Wrocław
Pochwały: 7
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2008
Silnik: 1.8 benzyna
Logicznie podchodząc do tematu to z NNW należy się odszkodowanie.
Jeżeli nie ma się NNW to pasażer może od kierującego który spowodował wypadek domagać się odszkodowania ale to już sądownie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 lut 2016, o 13:42 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20342
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 284
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Tyle ze NNW to czesto grosze, znam jedna rodzine co o to walczyla i walczyla. W sumie to naginali troche prawde, ale ubezpieczyciel uznal im w koncu 6%. W zlotowkach bylo to 600zl bo NNW na 10 tys. bylo. Druga pasazerka zginela i wyplacono za jej smierc pelna sume. Moze sie cos obecnie zmienilo w tych sumach, jak nie to NNW jest pratycznie bez sensu. pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 lut 2016, o 17:13 
Offline
Stara się...
Stara się...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2016, o 09:35
Posty: 62
Pochwały: 1
Marka: Toyota
Model: Avensis t25
Nadwozie: liftback
Rocznik: 2004
Silnik: 1.8 vvti
W aucie sprawcy to nie mam pojęcia. Natomiast w aucie poszkodowanym byłem pasażerem. W sumie nic dużego się nie stało i dostałem 2000 z ubezpieczeni sprawcy. Ale to po dwóch latach wymiany pism i targowania się. Ogółem cyrki.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 lut 2016, o 01:01 
Offline
Spamer
Spamer

Dołączył(a): 16 wrz 2008, o 22:57
Posty: 3049
Lokalizacja: gdzieś niedaleko
Pochwały: 123
Marka: Toyota
Model: T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2004
Silnik: mułowaty
Jeśli pasażerowi wydarzy się krzywda, to jest poszkodowanym, więc należy mu się odszkodowanie z oc sprawcy. Schody zaczynają się w sytuacji, gdy pasażer jest osobą bliską sprawcy, ale niekoniecznie w każdym przypadku. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia w tym temacie (i chciałby się nimi podzielić)?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sie 2016, o 14:20 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 22 mar 2010, o 15:43
Posty: 4
Lokalizacja: Tczew
Jeżeli poszkodowany jest w pojeździe sprawcy to odszkodowanie mu się należy od sprawcy z tytułu ryzyka, jeżeli jest to osoba bliska sprawcy to z tytułu winy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 sie 2016, o 16:24 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 20 mar 2015, o 22:53
Posty: 51
Marka: toyota
Model: Avensis t22
Nadwozie: liftback
Rocznik: 1999
Silnik: 3SFE + BLOS
Ja miałem kolizję- auto najechane od tyłu szkoda całkowita. Zdezorganizowane całe wakacje. Miałem bóle odcinka szyjnego kręgosłupa, zgłosiłem się do lekarza. Wykonano zdjęcie rtg, nie stwierdzono uszkodzeń jedynie nadwyrężenie. Dostałem skierowanie na zabiegi rehabilitacyjne. Nie miałem założonego gorsetu. Zgłosiłem szkodę do ubezpieczyciela sprawcy. PZU odmówiło przyznania zadośćuczynienia ze względu na znikomość doznanej krzywdy. Jest sens walczyć o swoje?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 kwi 2017, o 23:58 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 5 kwi 2017, o 16:58
Posty: 9
Lokalizacja: DW
Marka: Toyota
Model: Avensis
Rocznik: 2014
Silnik: 2.0 D4D 124KM 1ADFTV
Jeśli poszkodowany pasażer nie jest małżonkiem kierowcy (sprawcy) to jak najbardziej może starać sie o odszkodowanie (względnie starać się może rodzina pasażera jeśli ten zginął). Analogicznie jak we wszystkich innych przypadkach jeśli auto nie miało OC lub kierowca był pod wpływem, można zgłosić się do UFG. Tylko taka uwaga - UFG w zasadzie zawsze wystąpi z regresem do sprawcy i można w ten sposób człowieka nieźle "ugotować". Znam kilka przypadków ludzi, którzy nawet przez kilkanaście lat spłacają takie historie w ratach.

@bilion
Jeżeli po prostu poszedłeś do ubezpieczalni i powiedziałeś, że Cię bolało i chcesz pieniądze to nic dziwnego, że spuścili Cię na drzewo. Gdybyś pokazał dokumentację z leczenia, rehabilitacji, jakieś faktury/rachunki to wtedy rozmowa byłaby pewnie inna. Choć pewnie nie na tyle "inna" żeby od razu biec do salonu i dobierać kolor nowej Toyki ;-)
Z doświadczenia wiem, że ubezpieczalnie na pierwszy rzut dają jakiś ochłap i czekają na reakcję. Jeśli człowiek się odwoła i podeprze konkretnymi argumentami (lekarz orzecznik, dokumentacja) to jest szansa na więcej, przy czym zawsze jest niestety zderzenie "Kowalski vs korporacja". W poważniejszych przypadkach warto skorzystać z pomocy prawnej (nie mam tutaj tylko na myśli wyspecjalizowanych w temacie kancelarii, choć potrafią być skuteczne), bo bywa, że zwykłe pismo od jakiegoś mecenasa stawia na baczność.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 kwi 2017, o 08:18 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 22 mar 2010, o 15:43
Posty: 4
Lokalizacja: Tczew
Aloyz napisał(a):
Jeśli poszkodowany pasażer nie jest małżonkiem kierowcy (sprawcy) to jak najbardziej może starać sie o odszkodowanie (względnie starać się może rodzina pasażera jeśli ten zginął). .

Małzonek też lecz odszkodowanie jest rozpatrywane z tytułu winy kierującego.

Aloyz napisał(a):
Analogicznie jak we wszystkich innych przypadkach jeśli auto nie miało OC lub kierowca był pod wpływem, można zgłosić się do UFG. Tylko taka uwaga - UFG w zasadzie zawsze wystąpi z regresem do sprawcy i można w ten sposób człowieka nieźle "ugotować". Znam kilka przypadków ludzi, którzy nawet przez kilkanaście lat spłacają takie historie w ratach..

Jezeli kierowca był pod wpływem alkoholu to zgłazamy to nie do UFG tylko do ubezpieczalni sprawcy lub do swojej jezeli prowadzi likwidacje bezpośrednią.
Jezeli sprawca nie miał oc to zgaszamy do UFG poprzez wybrana przez siebie ubezpieczalnię.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 kwi 2017, o 14:12 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 5 kwi 2017, o 16:58
Posty: 9
Lokalizacja: DW
Marka: Toyota
Model: Avensis
Rocznik: 2014
Silnik: 2.0 D4D 124KM 1ADFTV
kkk6969 napisał(a):
Małzonek też lecz odszkodowanie jest rozpatrywane z tytułu winy kierującego.


Masz rację, choć interpretacja ubezpieczalni bywa tutaj różna (najczęściej stają okoniem), ale nie ma to znaczenia.

Pisząc "zgłosić się do UFG" miałem na myśli to kto wypłaci pieniądze, oficjalna droga droga jest przez ubezpieczalnię. I dla ścisłości - tak, wypłata za coś co spowodował pijany i ubezpieczony kierowaca nie będzie z UFG tylko z jego polisy (przy czym zawsze jest to regresowane).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda