TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 14 gru 2018, o 14:15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 1 paź 2018, o 15:02 
Offline
Stara się...
Stara się...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 wrz 2017, o 12:29
Posty: 59
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2008
Silnik: 1ZZ-FE
Stało się, pierwsza stłuczka ale za to jaka!
W weekend jadę ulicą pewnego miasta kierując się na Wrocław i dojeżdżając do skrzyżowania i widząc że obok prawy pas jest pusty puszczam migacz i chce zmienić pas ruchu. Lusterko prawe - czysto, skręcam nagle spoglądam jeszcze raz w lusterko a tam pędząc pojazd, który zatrzymuje się za mną. Myśle - wymuszenie ale w końcu tu jest 50 a gość miał na pewno więcej. Zjechałem na swój pas aby ustąpić mu miejsca i przeprosiłem awaryjnymi. Ruszamy obaj po przejściu pieszego, nagle gość przyspiesza, jest swoimi drzwiami kierowcy na wysokości mojego początku samochodu, łapie za kierownice i skręca w lewo prosto we mnie. Ja na pokładzie żona i córka 9 miesięcy. Trochę uciekłem bo obok pas lewy był wolny ale i tak uderzył mi w prawy przód swoim bokiem. Widząc jego uszkodzenia myśle ładnie mi narobił szkód ale córka nawet nie usłyszała tylko żona w panice zaczęła spisywać nr tego wojownika szosy. Pewnie zaraz zjedzie na pobliski parking... Nic z tego włączył prawy migacz i zaczął uciekać. Na czerwonym skręcił w prawo - ja za nim na tym czerwonym bo jeszcze tablice nie spisane, potem na podwójnej ciągłej wyprzedził pod górkę dwa auta - mówię tego już z żoną i córką nie zrobie ale jade na czuja za dwoma autami, które wyprzedził. Następnie rondo - jedzie prosto - ja za nim. Na rondzie już dwa auta pojechały w prawo więc lecę za nim. Jegomość zatrzymuje się na czerwonym do skrętu w lewo bo przed nim jeszcze kilka aut, ja ręczny i lecimy zapytać grzecznie i sprawdzić czy trzeźwy i nie naćpany. Grzecznie wytłumaczyłem żeby zjechał ze mną na pobliski parking, już taki odważny jak wcześniej nie był. Jednocześnie z naprzeciwka - patrol policji - o to mam szczęście. Zawiadomiłem Panów i jesteśmy już na parkingu. Okazało się, że jegomość ma 19 lat, auto na matke, policja to oddział z innego miasta i muszą wzywać WRD z tego miasta i czekamy.
W międzyczasie podjeżdża nieznajomy Pan, który wszystko widział i tylko dlatego, że czuje się w obowiązku aby taki kierowca już nie jeździł po naszych drogach jest w stanie zeznawać i potwierdzić co widział a co ja opisałem powyżej. Myślę, super, kamerki nie miałem - mój błąd ale opatrzność czuwa - mam świadka.
No i przyjeżdżają miejscowi stróże prawa, dwóch Panów. Ustalenia, co i jak, kto kierował czym, uszkodzenia, spisujemy, zeznajemy. Powiedziałem swoją wersje, że gość z premedytacją we mnie uderzył i że uciekał, zrobił to i to po drodze swojej ucieczki. Pytają jaka jest jego wersja, ten potwierdził, moją wersje, dosłownie nic nie dodając, ani przepraszam, widzi, że mam małe dziecko na pokładzie i przerażoną żonę. Badamy się na obecność alkoholu, trzeźwi, wnoszę o przebadanie delikwenta na obecność narkotyków a Panowie policjanci mówią, że po pierwsze nie mają testerów a po drugie nie widzą podstawy do badania bo nie ma rozszerzonych źrenic. ŻE CO ???? Rozbijanie się po drogach, specjalne i z premedytacją nie jest podstawą do badania na narkotyki a jak idziesz w kapturze po 21 to mogą Cię wziąć na badania. Spoko.
I co stwierdza policjant, daje 500 zł i 6 pkt. za spowodowanie kolizji. TYLKO TYLE?"A co innego mogę mu dać" - odpowiada znudzony policjant.
Jak to co - za umyślne spowodowanie zdarzenia/kolizji i narażenia mnie na utratę zdrowia gość dostaje karę jak za rysę parkingową?Przecież on uciekał!!!!

"Panie to jest najwyższy mandat - tyle mogę i jak ucieka jak przecież jest" - stwierdza.
??????????????Ok - proszę zatem o podanie danych personalnych tego Pana ja sobie będę dochodził praw na drodze cywilnej.
Policja -"Panie mamy Rodo i nie mogę panu podać imienia i nazwiska, dostanie Pan tylko namiary na jego polisę"
No k**** ma*** Nie wierzę w co słyszę.
Delikwent dostał 500 i 6 pkt. i sobie odjechał.
Sporządziliśmy wniosek razem ze świadkiem u policjantów do sądu (dokładnie nie wiem jak to się nazywało).

Panie i Panowie, proszę o podpowiedzi co mogę zrobić aby maksymalnie utrudnić sprawcy możliwość dalszej jazdy bez ponownych badań psychologicznych.

_________________
Kiedyś:
Honda Civic VI - D15Z6 VTEC - 114km - 1998r.
Honda Civic VII - D14Z6 - 90km - 2004r.
Obecnie:
Toyota Avensis T25 kombi - 1ZZ-FE - 129km - 2008r.
Yamaha - FZ6N - 98km - 2008r.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 paź 2018, o 20:11 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20568
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 293
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Ciekawa historia...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda