TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 26 cze 2017, o 09:09

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 24 paź 2016, o 11:56 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 11 sty 2009, o 13:54
Posty: 182
Lokalizacja: Łaziska Górne
Pochwały: 3
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2008
Silnik: 1ZZ-FE 1,8 benz.
Witam!
No i stało się. W niedzielę wsiadam do auta, jadę kawałek wciskam hamulec i coś słabo hamował więc dał się wcisnąć głębiej.
Trochę się zdziwiłem ale pojechałem dalej. Jak się zatrzymałem to już w okolicach tylnego prawego koła było mokro.
A potem już kapało, kapało aż zapaliła się kontrolka.
Wróciłem do domu, auto na lewarek, ściągam koło i tą szmacianą osłonę nadkola.
Myślałem że może giętki przewód strzelił.
Zaglądam a tam przewód stalowy na tym zgięciu przed samym przejściem na giętki skorodowany.
Miał ktoś podobny przypadek?
Rozumiem jak miałem takie coś w Almerze która miała 15 lat ale nie spodziewałem się tego w aucie niespełna 8 letnim.
Tak na moje oko to głównym winowajcą jest te dziadowskie szmaciane nadkole które trzyma wodę, błoto i co popadnie praktycznie przez cały rok.
Przewód się tam z nim styka i problem gotowy.
Kto to wymyślił żeby w nadkole wsadzić coś co kumuluje wilgoć?
Mam dwa zasadnicze pytania:
1. Czy przewód ten leci od przodu do tyłu w całości (tak mi się wydaje) czy jest jakieś łączenie po drodze?
I czy taki przewód można dosztukować na jakieś złączki czy raczej pruć od przodu?
Podejrzewam że reszta przewodu jest ok tylko przy tej szmacie tak się zrobiło.
2. Czy ktoś może wywalił te szmaty z nadkoli i zamontował tam coś innego?
Bo ten pomysł z wieczną wilgocią w nadkolach średnio mi się podoba.
Pozdrawiam i czekam na jakieś sugestie.
Bart.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 gru 2016, o 12:34 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 10 sie 2014, o 17:55
Posty: 2
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: liftback
Rocznik: 2003
Silnik: 1.6 benzyna
Witam!

Przerabiałem ten temat na wiosnę tego roku w Avensis T25 2003 rok.

Gdy zajechałem do mechanika po krótkich oględzinach stwierdził, że skorodował przewód hamulcowy. Wpadłem w panikę ...
A on spokojnie, że odetnie skorodowaną część i założy miedzianą reparaturkę i tak się stało.
Gdy testował hamulce to jakoś nie hamowały. W trakcie testów strzelił drugi przewód również skorodowany :)

Przyczyna:
Przewody hamulcowe (przynajmniej w Avensis T25) są pięknie pokryte tworzywem sztucznym praktycznie na całej długości w celu zapobiegnięcia korozji. Ale ostatni odcinek, który jest fikuśnie wykręcony, żeby podłączyć przewód do zacisku, już zabezpieczony nie jest. A tam właśnie jest największa penetracja wody, soli, itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 gru 2016, o 13:54 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 7 sie 2016, o 21:59
Posty: 177
Pochwały: 9
Marka: Toyota
Model: Avensis T25/T27
Rocznik: 2003
Silnik: 1.8 benzyna
Na wiosnę muszę zobaczyć w mojej T25 jak to wygląda i ewentualnie czymś zabezpieczyć jak jeszcze nie skorodowało.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 gru 2016, o 14:38 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 6856
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 803
Marka: Toyota
Model: T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: D4D
Pawian napisał(a):
Przewody hamulcowe (przynajmniej w Avensis T25) są pięknie pokryte tworzywem sztucznym praktycznie na całej długości

Takie przewody były już w Carinach, potem Carinach E, potem w T22, a w między czasie w Corollach.
Szkoda że nie robili ich z miedzi, nie było skorodowanych przewodów hamulcowych.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 gru 2016, o 16:23 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 wrz 2007, o 20:24
Posty: 1340
Lokalizacja: Siedlce
Pochwały: 35
Marka: Toyota
Model: Camry x2
Rocznik: 1992
Silnik: 5S-FE x2
W Carinach E/Camry i innych Toyotach z lat 90 musiałby być lepsze, bo po 13 latach nie pękały tak jak w T25.

Problemem przewodów z miedzi jest to, że po pół roku nie odkręcisz końcówek, bo się zapiekają i ukręcają razem z miedzią, a oryginalne po 20 latach bez problemu się odkręcają.

_________________
Tato, czy ten samochód jest zepsuty? Nie synku, to tylko diesel.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 gru 2016, o 17:31 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 6856
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 803
Marka: Toyota
Model: T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: D4D
dziadek_tadeusz napisał(a):
W Carinach E/Camry i innych Toyotach z lat 90 musiałby być lepsze, bo po 13 latach nie pękały tak jak w T25.

Problemem przewodów z miedzi jest to, że po pół roku nie odkręcisz końcówek, bo się zapiekają i ukręcają razem z miedzią, a oryginalne po 20 latach bez problemu się odkręcają.


Nie miałem doświadczenia z odkręcaniem przewodów miedzianych. Zapewne jest problem bo miedź miękka, ale sam przewód miedziany tani.

W mojej Carinie E po 13 latach przewody przegniły pomimo tej plastikowej powłoki.
Doświadczony mechanik od hamulców wywalił mi wtedy wszystkie sztywne przewody, dorobił wszystkie na nowo z miedzianej rurki i problem z gnijącymi przewodami zniknął. Sprzedawałem ją jak miała 16 lat i miedziane przewody po 3 latach wyglądały OK.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda