TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 23 lip 2017, o 10:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 14 sie 2008, o 12:30 
Witajcie

Coś mam pecha do Fietza (albo Fietz do mnie ;-),
ale jak swoje przygody porównałem ze tym co piszą na swojej stronie, to mi się emocje natychmiast obudziły.

Obrazek

Swego czasu pisałem o swoich perypetiach związanych z w sumie prostą czynnością jaką jest jest zmiana opon i wyważenie kół: http://avensis.info/viewtopic.php?t=1605

Tym razem wszystkie zaczęło się od tego, że miałem małą przecierkę:
Obrazek

W sumie po umyciu ujawniły się tylko zarysowania do podkładu, więc sobie czas jakiś z tym po prostu jeździłem, bo wiadomo - a to czasu mało, a to coś tam, zresztą prawie nie było nic widać, a samochód traktuję użytkowo. Wyjechałem na autostradę i widać zaczep od zderzaka się uszkodził, bo przy większej prędkości zderzak po prostu się urwał i w połowie odwinął w drugą stronę, tak że zobaczyłem go w tylnym lusterku :-D Nic się na szczęscie dodatkowo w aucie nie uszkodziło, jakoś na drodze dowiązałem go siatką z bagażnika i jako że był wieczór i sytuacja awaryjna, to pojechałem oddać auto do warsztatu (akurat Fietz jest blisko A2). Pomijam już fakt, że przyjmowany byłem 3 godziny /w końcu okres urlopowy bywa w każdej firmie/ i to że auto zastępcze (Yariske) udało mi się wyprosić po baaaaaardzo długich pertarktacjach, zresztą potrzebowałem tylko na wieczór żeby załatwić swoje sprawy i dojechać do chaty, auto oddałem nazajutrz o 7.00 rano. Ale generalna odpowiedź padła taka, że aut zastępczych aktualnie nie ma i tyle. Choć jak się zacząłem mocniej irytować, to jednak się znalazło.
<www.toyota.poznan.pl/serwis.htm> napisał(a):
Ceniąc czas naszych klientów w trakcie naprawy udostępniamy auto zastępcze porównywalne klasą do samochodu pozostawionego w blacharni.

Widać mała afera się zrobiła bo jak się nieco wnerwiałem w salonie na wieczór (z serwisu o 22.30 wychodziłem) to sam pan Roman Fietz zadzwonił do mnie następnego dnia po południu. Nieco się jedynie zdziwiłem, gdy spytał w pierwszej kolejności, kiedy oddam im auto zastępcze (chociaż stało od rana na pargingu przed salonem). Drobiazg, zwykła pomyłka. "Nie myli się tylko ten co nic nie robi" itd...

Auto oddałem w poniedziałek wieczorem 7 lipca, spytałem czy może dałoby radę na piątek je zrobić bo wyjeżdżam, ale jak usłyszałem że absolutnie nie ma takiej opcji, to mogłem tylko się grzecznie z tym zgodzić. Jedynie zapowiedziałem, że jadę daleko na urlop na 2 tygodnie i auto odbiorę po powrocie - w poniedziałek 28 lipca - jeśli to oczywiście nie jest żaden problem. Oczywiście nie jest. Pan niby zanotował termin odbioru, wypisaliśmy kwity i tyle.
To miło, że serwisanci dzwonią z informacją że auto jest do odbioru, ale jak w ciągu dwóch tygodni o godz. 2-3 w nocy czasu lokalnego odebrałem trzy razy telefony od trzech różnych osób od Fietza (w tym pierwszy telefon był ponownie od samego szefa, który zaszczycił mnie rozmową), że auto jest do odbioru, to nieco się poirytowałem. Nic to, w "dużych firmach" przepływ informacji zawsze jest problemem, nie ma co się wkurzać.

No dobra - naszedł wreszcie dzień odbioru, pytam dla pewności czy auto gotowe do odbioru ("Oczywiście, proszę przyjeżdżać) a więc wio po auto. Naprawa nie była jakoś przesadnie skomplikowana, a tu widzę coś takiego (fotki z komórki):

<www.toyota.poznan.pl/serwis.htm> napisał(a):
Toyota Fietz udostępnia swoim klientom szeroką gamę usług blacharskich i lakierniczych świadczonych na najwyższym, światowym poziomie. Fachowcy szybko i profesjonalnie zlikwidują uszkodzenia karoserii.


Miejsce uszkodzenia, styk zderzaka z błotnikiem:
Obrazek
(te białe farfocle po jakiejś taśmie nie chciały za bardzo zejść drapane paznokciem)

Żonka patrzy na drugą, "dobrą" stronę auta (tutaj żadnych uszkodzeń nie było) a tu brakuje listwy na zderzaku, a listwa pod lampą chyba ma wyłamany zaczep i wyraźnie odstaje - jak dotknąłem, to odskoczyła jeszcze bardziej. Pan z salonu (znowu jakiś inny) próbuje ją wepchnąć ale oczywiście nie da rady.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Oczywiście każdemu może się zdarzyć, ale tutaj już się wnerwiłem nieco mocniej :jacipokaze: bo auto stoi tyle czasu w warsztacie (zresztą sam je zostawiłem na tak długo), cały zespół łącznie z szefem wydzwania do mnie, że auto gotowe, ale nikt d**y nie ruszy, żeby je chociaż obejść przed wydaniem. Oczywiście jakakolwiek akcja poprawkowa na miejscu jest niemożliwa, listwy nie ma na stanie itd,
<www.toyota.poznan.pl/serwis.htm> napisał(a):
Części do aut bardziej popularnych dostępne są w sprzedaży ciągłej.
.
Rozumiem, że listwa do zderzaka do Avensisa to część szalenie niepopularna, poza tym nie potrzebuję nowej, bo chętnie przyjmę swoją listwę, która przecież była...
Pan mi mówi, żeby sobie wziął auto takie jakie jest, a oni zadzwonią jak listwa przyjdzie. Dyskutuję chwilę z żoną, ale ostatecznie wolimy jednak takiego auta nie brać i odebrac zrobione całkowicie, proszę o auto zastępcze, ale oczywiście znowu nie ma. Eh...
<www.toyota.poznan.pl/serwis.htm> napisał(a):
Ceniąc czas naszych klientów w trakcie naprawy udostępniamy auto zastępcze porównywalne klasą do samochodu pozostawionego w blacharni.

W końcu jakiemuś kierownikowi się wyżaliłem, auto było zrobione w piątek 1 sierpnia. Mały plus za to, że je umyli, nawet opony popryskali jakimś czernidłem (w poniedziałek umyte nie było). Ślad po taśmie zniknął, listwa się znalazła, ale listewka pod lampą cały czas lekko odstaje, ale już nie mam siły i czasu, żeby się szarpać o kawałeczek plastiku, może zrobię kiedyś przy okazji. Bilans jest na zero: coś tam naprawili, coś tam popsuli :help:

Ja nie wiem, może jestem jakiś nienormalny że chciałbym po prostu oddać auto, później je odebrać i mieć sprawę z głowy i tyle; żadnego specjalnego traktowania nie oczekuję, choć w tym w u Fietza przodują - jak jest problem to obsługa pierdzieli farmazony usłyszane na jakiś szkoleniu ("rozumiem pana, ale proszę także mnie zrozumieć" "zastanowmy sie jak wspolnie rozwiazac problem" "sprawy nie znam, to kolega się zajmuje" itd. :nuda: ) "karta praw klienta", powitania, odprowadzanie na parking, i inne cyrki) ale widać że tak dużo zapału tam wkładają w zapewnianie jacy się świetni itd. że na normalną obsługę sił już nie starcza. Poza tym jak odwalają takie numery przy drobnych w sumie naprawach, to strach pomyśleć czego można się spodziewać przy czymś poważniejszym.
I pomyśleć że w ciągu roku w rodzinie dwa nowe avensisy kupiliśmy... No nic, mogę co najwyżej zagłosować portfelem i uderzać do innego ASO, dobrze ze w Poznaniu są jeszcze 2.

Pozdrawiam, Łukasz Połomski (specjalnie się przedstawię, żeby nie było, że anonimowy paszkwil ;-)


Góra
  
 
PostNapisane: 14 sie 2008, o 13:19 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2007, o 22:22
Posty: 2543
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Skoda
Model: Superb Combi
Rocznik: 2010
Silnik: 1.8TSI
kauzyperda napisał(a):
No nic, mogę co najwyżej zagłosować portfelem i uderzać do innego ASO, dobrze ze w Poznaniu są jeszcze 2.

Możesz jeszcze (chociaż domyślam się, że nie będzie Ci się chciało) wysmażyć dealerowi "list pochwalny" i przesłać do TMPL. Wbrew pozorom ich takie sprawy interesują. Kiedyś pracowałem przy jakimś ich systemie informatycznym i miałem kontakt z pracownikami różnych działów. Jak opowiedziałem jednemu z nich historię kupowania Avki przez moich teściów (ostatecznie jeżdżą Seatem Toledo :cfaniak: ), którzy zostali centralnie olani przez sprzedawcę we flagowym salonie Toyoty (czyli Toyota Marki), to pytał mnie nawet, czy znam nazwisko tego sprzedawcy :tak: . Oczywiście wiele im za to nie grozi, co najwyżej ktoś się nasłucha jobów z centrali, ale takie rzeczy nie wpadają tak zupełnie w próżnię.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2008, o 13:57 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 18 lis 2007, o 12:02
Posty: 439
Lokalizacja: Tychy
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2004
Silnik: 1CD-FTV
Możesz wysłac tak jak Portal mówił list do Tmpl z tym co nam tutaj napisałes.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2008, o 15:05 
jonw napisał(a):
Możesz wysłac tak jak Portal mówił list do Tmpl z tym co nam tutaj napisałes.


Wszystko prawda, ale bardziej mnie interesuje mozliwosc podzielenia sie z wami wrazeniami :cfaniak: niz jakas tam "zemsta" i dalsze szarpanie sie; widac jak sie sprzedaje setki aut to ma sie gdzies pojedynczych klientow, a osobiscie oczekiwan zadnych nie mam; a mialem chwile to przy okazji opisalem swoje przygody.
Linka do dyskusji zawsze mozna do TMP wyslac - wierze w wolny rynek, ktory moze kiedys sam zweryfikuje fachowcow, a w archwum zawsze zostanie "ku pamieci".


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2008, o 15:10 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2007, o 22:22
Posty: 2543
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Skoda
Model: Superb Combi
Rocznik: 2010
Silnik: 1.8TSI
kauzyperda napisał(a):
Wszystko prawda, ale bardziej mnie interesuje mozliwosc podzielenia sie z wami wrazeniami :cfaniak:

I chwała Ci za to. :ok: I piwo :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2008, o 18:17 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany

Dołączył(a): 10 sie 2007, o 23:25
Posty: 591
Lokalizacja: Biała Podlaska
Marka: Corolla
Model: E12
Rocznik: 2006
Silnik: 1ND-TV
No to jest Was już dwóch, a na pewno nie jesteście tylko Wy. W takim razie jak taki serwis jeszcze funkcjonuje? Przecież normalnie siedziba główna TMP po takich sygnałach powinna odebrać im autoryzację. Takich przypadków odebrania autoryzacji jest sporo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lut 2009, o 01:49 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 28 gru 2007, o 22:29
Posty: 464
Lokalizacja: LUBOŃ / PUSZCZYKOWO
Pochwały: 20
Marka: TOYOTA
Model: AVENSIS T22
Nadwozie: hatchback
Rocznik: 1998
Silnik: 1.8
Moja kuzynka miała nowego yarisa oddała go do toyota blaszka w luboniu k.poznania bo ktoś jej uszkodził, dosyć że robili wielką łaskę żeby dać auto zastepcze to naprawiali je miesiąc wymieniali tylne poszycie błotnika(uszkodzenie gołym okiem nie widoczne dopiero pod słoncem) i zderzak z tylu koszt 10 tyś :) i do tego blacha kasty nie była zlutowana z blachą błotnika w nadkolu-poprawka i auto było strasznie zabrudzone w środku myśle że w takiej kwocie naprawy powinno być wliczone posprzątanie auta po naprawie:) .Tak sobie myśle może czasami lepiej oddać do normalnego warszatu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2009, o 00:30 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2008, o 22:33
Posty: 211
Lokalizacja: Poznań
Marka: Toyota
Model: Avensis T22 Sedan
Rocznik: 1998
Silnik: 1.6 4A-FE 110KM
Pisałem w innym poście że przed zakupem sprawdzałem samochód u Fietza i było ok tak dzisiaj wyjechałem od nich wk@#$%y na maksa. Pojechałem do nich żeby zdiagnozowali stuki w tylnym zawieszeniu czy to są gumy stabilizatora do wymiany. W salonie powiedziano mi że diagnoza jest bezpłatna i mam podjechać pod stację kontroli to zaraz sprawdzą. Wjechałem, przyszedł jakiś "mechanik" popatrzył tu i tam i stwierdził że musi przyjść ktoś kto się na tym zna i zobaczy. Przyszło 2 kolejnych popatrzyli i powiedzieli że jest wszystko ok po czym zjawił się jakiś kierownik chyba i zaczął że jak mają to sprawdzić dokładniej to mam "otworzyć zlecenie" i roboczogodzina kosztuje 150 zł a nie że będzie tu teraz 4 mechaników patrzyło i zaczyna się drzeć na wszystkich. Drugi koleś w końcu wytłumaczył mu co i jak więc ten stwierdził że się ze mną przejedzie żeby posłuchać tych stuków. W trakcie jazdy też mi nadawał że muszę zlecenie zrobić i wtedy się tym zajmą a nie że sobie przyjeżdżam i mają to sprawdzać za darmo, zapominając chyba że rozmawia z klientem a nie z kolegą spod sklepu bo tu już zaczął gadać na ty. Przejechaliśmy się, posłuchał co i jak po czym stwierdził że to nie gumy tylko jakieś wałki są "chyba" wyrobione czy coś ale sam nie wiedział o czym kompletnie gada. Stwierdził że trzeba całą belkę wyjąć i wszystko porozbierać żeby w ogóle zdiagnozować co to może być i że jest z tym dużo roboty. Na koniec jeszcze jak zapytałem czy można się ewentualnie jakoś na sobotę umówić to z wielką łaską stwierdził: "chłopie to nie jest robota na sobotę" i mam samochód odstawić przynajmniej na jeden dzień do nich to sprawdzą co to może ewentualnie być bo może będzie trzeba całą belkę gdzieś dalej wysłać a naprawa będzie bardzo kosztowna wtedy. Wsiadłem w samochód i odjechałem stamtąd jak najszybciej.
Tak więc omijajcie ich bardzo szerokim łukiem.

Tak w ogóle to jak ktoś już tam do nich pojedzie to przed odbiorem niech obejrzy auto dokładnie z wszystkich stron bo patrząc jak wyjeżdżają z serwisu i parkują samochody to nóż się w kieszeni otwiera. Moim dzisiaj prawie się zatrzymał na yarisie wyjeżdżając ze stacji kontroli.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2009, o 07:51 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20356
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 284
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
zwykle dziadostwo, nic wiecej ..., jak oni sie uchowali, TMP dosc mocno tepi takich paprochow :jacipokaze:

pozdr :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2009, o 23:42 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2008, o 02:18
Posty: 1797
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 3
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2005
Silnik: 1CDFTV 2,0 D4D
Faktycznie paprochy, w Tarnowie jest tak że kierownik serwisu odbiera samochód od klienta i go sprawdza po czym podchodzi do mnie i mówi co i jak i jest to bezplatne. Zona dzwoni z trasy do nch że coś tam, kierownik prosi o przyjazd po sprawdzeniu mówi co i jak i za nic nie placi i nie ma nic o żadnym zleceniu. Tak więc paprochy i najlepsze co mogles zrobić to uciec z tamtąd.

_________________
Pozdr
Krzysiek :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda