TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 23 paź 2017, o 12:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 165 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:04 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
Koledze te sprytne ku(n/rw)y "przemieliły" 300m2 wełny na dachu. Nie pytałem ile go to kosztowało, żeby go nie stresować, chłopak po sześćdziesiątce ze słabym sercem.
Także zniszczenia w samochodzie to małe miki.
Do siebie na dach zakupiłem coś takiego jak drut żyletkowy - zleciłem dekarzom założenie, tak na wszelki wypadek.

O zawał nie trudno w dzisiejszych czasach ;-)
Obrazek

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:10 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2008, o 07:34
Posty: 901
Pochwały: 32
Marka: Toyota
Model: T-etka 27
Rocznik: 2011
Silnik: benzyna
Jeszcze piranie w rynnach i możesz spać spokojnie :-D

_________________
Piernik to też ciacho!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:17 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 paź 2012, o 22:41
Posty: 107
Lokalizacja: KR
Pochwały: 9
Marka: Toyota
Model: Avensis
Rocznik: 2007
Silnik: 1ZZ-FE + LPG
jozef01 napisał(a):
Do siebie na dach zakupiłem coś takiego jak drut żyletkowy

To się mysza zdziwi jak coś takiego jej uśmiech poszerzy.

_________________
Pozdrawiam

Rufus


Jeśli moja wypowiedź okazała się przydatna - kliknij plusika


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:17 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
yaris napisał(a):
Jeszcze piranie w rynnach i możesz spać spokojnie :-D

To już zbytek, za dużo kotów w okolicy ;-)
Ale drut żyletkowy zaczął być "hitem" w mojej okolicy.
Uważasz, że to przesada?

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:19 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
jozef01 napisał(a):
yaris napisał(a):
Jeszcze piranie w rynnach i możesz spać spokojnie :-D

To już zbytek, za dużo kotów w okolicy ;-)
Ale drut żyletkowy zaczął być "hitem" w mojej okolicy.
Uważasz, że to przesada?

Rufus napisał(a):
jozef01 napisał(a):
Do siebie na dach zakupiłem coś takiego jak drut żyletkowy

To się mysza zdziwi jak coś takiego jej uśmiech poszerzy.

Dobre :hahaha:

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:21 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2008, o 07:34
Posty: 901
Pochwały: 32
Marka: Toyota
Model: T-etka 27
Rocznik: 2011
Silnik: benzyna
Nie, absolutnie nie Jacku . Wiem i widziałem ile te gamonie mogą nabroić i zniszczyć.W dodatku są agresywne w stosunku do innych zwierząt
Lepiej zapobiegać jak leczyć.

_________________
Piernik to też ciacho!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:29 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 6977
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 825
Marka: Toyota
Model: T25FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: D4D2T-ADFTV
jozef01 napisał(a):
O zawał nie trudno w dzisiejszych czasach ;-)
Obrazek

Bardzo podoba mi się ta broń :ok:

Ale nie wiem co na to greenpeace, żeby Ci się do rynien nie przykuli w proteście ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 12:52 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
piokli napisał(a):
jozef01 napisał(a):
O zawał nie trudno w dzisiejszych czasach ;-)
Obrazek

Bardzo podoba mi się ta broń :ok:

Ale nie wiem co na to greenpeace, żeby Ci się do rynien nie przykuli w proteście ;-)


Piotr, sugerujesz, żeby jeszcze rynny poowijać tym drutem, żeby ta zielona hołota - ekoteroryści się również poharatali?

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 13:30 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2009, o 15:59
Posty: 3929
Lokalizacja: Dworce Chaosu
Pochwały: 132
Marka: Toyota
Model: T25 D4D
Nadwozie: liftback
Rocznik: 2004
Silnik: 1CDFTV
Widzę że jest nowe zastosowanie dla koncertiny. Wątpię żeby kuny pochlastały się na tym.

_________________
Amor Patriae Nostra Lex


szary liftback


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 15:10 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
kocur napisał(a):
Widzę że jest nowe zastosowanie dla koncertiny. Wątpię żeby kuny pochlastały się na tym.

Nie mają się "chlastać", tylko nie włazić nieproszone.

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 15:10 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
3 koty na podworku i ginie kazdy zwierz w ktory przekroczy czerwona linie... u mnie jest spokoj, pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 21:24 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2009, o 15:59
Posty: 3929
Lokalizacja: Dworce Chaosu
Pochwały: 132
Marka: Toyota
Model: T25 D4D
Nadwozie: liftback
Rocznik: 2004
Silnik: 1CDFTV
wrc :hahaha: Widziałem starcie fretki z kotem i to kot pierwszy odpuścił :brewki: Z kunami jest tak samo, są za przebiegłe dla kotów. To że nie włażą to znaczy że mają coś ciekawszego w okolicy :-D

_________________
Amor Patriae Nostra Lex


szary liftback


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 21:50 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
U mnie tylko ogony leza na wycieraczce z pokonanych zwierzat... a zwierzeta nie podchodza, bo po co skoro u sasiadow mozna rozrabiac?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 23:22 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2009, o 23:43
Posty: 5753
Lokalizacja: Zambrów/Kopenhaga
Pochwały: 394
Marka: Toyota
Model: T25
Rocznik: 2003
Silnik: 2.0 benzyna
wrc napisał(a):
U mnie tylko ogony leza na wycieraczce z pokonanych zwierzat...

Tygrys bengalski,lew i dwa nosorożce :hahaha:

_________________
Obrazek
„Oszustwo będzie tak olbrzymie, tak obszerne, że ujdzie ludzkiej uwadze.
Ci, którzy je dostrzegą będą uważani za szaleńców.”


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 16 maja 2013, o 23:27 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2012, o 02:32
Posty: 108
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 5
Marka: TOYOTA
Model: Avensis II T25 Wagon
Rocznik: 2005
Silnik: 1AZ-FSE 2L benzyna
piokli napisał(a):
sunlux napisał(a):
...najmocniejszy elektroniczny odstraszacz na 110dB ...

" ...W następstwie tego zjawiska dochodzi do ubytków słuchu właśnie dla częstotliwości subharmonicznych ultradźwięków. Stwierdzono też ujemny wpływ ultradźwięków na narząd przedsionkowy w uchu wewnętrznym, objawiający się bólami i zawrotami głowy, zaburzeniami równowagi, nudnościami, sennością w ciągu dnia, nadmiernym zmęczeniem itp.
Badania oddziaływań pozasłuchowych wykazały, że ekspozycja zawodowa na hałas ultradźwiękowy o poziomach ponad 80 dB w zakresie wysokich częstotliwości słyszalnych i ponad 100 dB w zakresie niskich częstotliwości ultradźwiękowych, wywołuje zmiany o charakterze wegetatywno-naczyniowym. "
Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy: http://www.ciop.pl/6542.html

"Ultradźwięki mogą oddziaływać w organizm w sposób mechaniczny, cieplny i chemiczny. Przy oddziaływaniu cieplnym i chemicznym występują zmiany i niedomagania gruczołów dokrewnych.Przykładem szkodliwego działania ultradźwięków na zdrowie człowieka są również przypadki poważnej choroby krwi, występującej wśród ludzi obsługujących syrenę ultradźwiękową służącą do oczyszczania powietrza z pyłu.Długotrwałe działanie ultradźwięków wywiera szkodliwy wpływ na cały organizm człowieka, powodując niedomagania w układzie krążenia, wrzody żołądka czy zwyrodnienia gruczołów wewnętrznego wydzielania. Ultradźwięki u osób cierpiących na niewydolność krążenia mogą wywołać trudny do opanowania skurcz naczyń krwionośnych, a u kobiet ciężarnych zaburzenia w rozwoju układu kostnego płodu. Ich działanie może także wywołać zmiany w oku, np. krwawe wylewy w siatkówce, mętnienie soczewki i płynu śródgałkowego."
http://www.sciaga.pl/tekst/15760-16-wpl ... _czlowieka

Te 110dB to chyba "strzał we własna stopę", to znaczy uszy.
Wydaje mi się, że ultradźwięki pod maską nie muszą być słyszalne przez kuny 300m od samochodu, a tylko przy samym samochodzie.


Dziękuje za uwagi,
te odstraszacze prawidłowo podłączone do instalacji elektrycznej działają tylko po wyłączeniu silnika, wyjęciu kluczyków ze stacyjki bądź najlepiej po uzbrojeniu alarmu - wystarczy troszkę poszukać przy bezpiecznikach więc z pewnością nie będzie to uciążliwe dla pasażerów.
110dB wynika z faktu, że urządzenie jako jedyne ponoć na rynku jest zamknięte w obudowie spełniającej normę IP65 (całkowicie wodoodporne, można nawet zanurzyć) dlatego zapewne sygnał jest dodatkowo tłumiony obudową i w rzeczywistości pewnie nie osiąga nawet 100dB
Poza tym sygnał, fala jest generowana na ułamek sekundy w odstępach co 5 sekund więc na pewno nie można tu mówić o typowej uciążliwości przy ultradźwiękach, w dodatku generowana częstotliwość jest zmienna +/- 10%.
Dodatkowo przecież to urządzenie jest zamknięte w komorze silnika, przykrywa je wygłuszona maska i komora silnika, jedynie od spodu i od strony chłodnicy sygnał może wychodzić na zewnątrz i to zapewne już mocno wytłumiony.
Parkuję pod jednorodzinnym domkiem więc poza wyjazdami uciążliwość będzie ograniczona.
Jeśli już nawet dźwięk będzie słyszalny jakieś 20 metrów dalej i ujadające psy sąsiadów przeniosą się na ich tył posesji będzie to dla mnie mile widziana uciążliwość tego urządzenia poza brakiem zwierzątek pod maską.

Z innej beczki.... jeśli chodzi też o ultradźwięki - są dostępne również za grosze takie gwizdki ultradźwiękowe montowane do zderzaka napędzane siłą powietrza podczas jazdy powyżej 30 lub 60 km/h, które ponoć do 2 km przed samochodem odstraszają zwierzynę leśna. Zapewne zdania są podzielone ale spotkałem się z dość pozytywnymi opiniami bezpośrednio znajomych. Lepiej kupić dwa takie gwizdki za 13zł niż rozbić samochód.

_________________
TOYOTA AVENSIS II T25 WAGON 1AZ-FSE 2005 2L benzyna D-4 solo 147KM

Spalanie w trasie (100-120km/h) - 6,7L/100km
Spalanie mieszane - 8,6L/100km

Przebieg : 167tys.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 maja 2013, o 08:15 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
gwizdki mial moj ojciec, rozjechal sarne to sobie z tym badziewiem dal spokoj... a moze glucha byla :jezyk:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 maja 2013, o 08:16 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 6 mar 2008, o 15:44
Posty: 304
Lokalizacja:
Pochwały: 5
Marka: Toyota
Model: T22, T25
Rocznik: 0
Silnik: 1,6 benz, 2,2 D-Cat
jozef01 napisał(a):

Obrazek


Aż mi ciarki przeszły po plecach. To jest postrach spadochroniarzy. Kiedyś podczas lądowania mało na coś takiego nie wpadłem. Trochę się wtedy spociłem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 maja 2013, o 08:27 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
euzebiuszek
Ten drut umieszcza się w punktach dachu, gdzie kuny zwykle wchodzą i maskuje się wszystko podbitką, obróbkami, czy dachówką. U mnie na dachu ląduj śmiało, nie pokaleczysz się. :brewki:

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2013, o 01:44 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2012, o 02:32
Posty: 108
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 5
Marka: TOYOTA
Model: Avensis II T25 Wagon
Rocznik: 2005
Silnik: 1AZ-FSE 2L benzyna
Witam,
po dzisiejszym poranku mogę już oficjalnie potwierdzić, że takie sposoby jak:
- utra-dźwiękowy, najmocniejszy i najdroższy odstraszacz do komory silnika,
- powieszenie przy drodze wejścia kuny najintensywniej śmierdzących odświeżaczy do kibelka (Bref 4 Function Formula),
- czy oczyszczenie większości rzeczy w komorze silnika płynem do kokpitu,
kompletnie się nie sprawdza.
Dziś rano ponownie odkryłem dzieło kuny - tym razem, tylko w połowie niż poprzednio, zjadła tą czarną piankę z górnego grubego węża z bloku silnika o chłodnicy. Wcinała piankę mając łeb 15cm od tego "wypasionego" odstraszacza ultra-dźwiękowego.Różnica jedynie była taka, że nie przebiła tym razem zębami samego węża ale za to autko rano nie chciało odpalić - kręcił tylko rozrusznik. Sprawdziłem wszystkie widoczne kable ale były nie naruszone. Po kilku minutach pomału zaczął chwytać jakby nie otrzymywał paliwa i w końcu zapalił ale teraz na luzie jak samochód stoi jest 600 obrotów a zawsze było w okolicy 800 obrotów - ciekawe dlaczego.

Rozmawiałem z kilkoma osobami zajmującymi się tym tematem zawodowo od kilkunastu lat.

Potwierdzają, że kuna jest to najbardziej inteligentny zwierzak z tych przydomowych drapieżników i wszelkie powyższe sposoby na nie nie działają włącznie z pułapkami w klatce czy wystawianym trutką ale proponują kilka innych sposobów aby odstraszyć kunę (głównie chemicznych i zapachowych), które trzeba ponawiać co kilka tygodni bo o trwałym odstraszeniu czy nawet złapaniu to można tylko pomarzyć.

Średnio co miesiąc ma wizytę kuny pod maską i jakieś straty mimo coraz wyrafinowanych zabezpieczeń.
Pewnie ostatnim zabezpieczeniem będzie wybudowanie garażu :-)

_________________
TOYOTA AVENSIS II T25 WAGON 1AZ-FSE 2005 2L benzyna D-4 solo 147KM

Spalanie w trasie (100-120km/h) - 6,7L/100km
Spalanie mieszane - 8,6L/100km

Przebieg : 167tys.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2013, o 08:08 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2011, o 22:39
Posty: 3859
Lokalizacja: PL
Pochwały: 303
Marka: Toyota
Model: Avensis T25 Wargon
Rocznik: 2003
Silnik: 1ZZ-FE +LPG
Sunlux a próbowałeś z sierścią psa pod maską ??
Kilka osób twierdziło na innym forum że pomaga. :tak:

_________________
"xxxxxxx to letnia i zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swoich ojców… tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę"
Stanisław Staszic


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2013, o 08:26 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2012, o 02:32
Posty: 108
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 5
Marka: TOYOTA
Model: Avensis II T25 Wagon
Rocznik: 2005
Silnik: 1AZ-FSE 2L benzyna
Śpioch napisał(a):
Sunlux a próbowałeś z sierścią psa pod maską ??
Kilka osób twierdziło na innym forum że pomaga. :tak:


Słuszna uwaga, dziękuje.

Właśnie wczoraj słyszałem o takim patencie od znajomego, na dzisiaj obiecał mi przygotować taki woreczek z sierścią do zawieszenia.

Słyszałem, że to dobry pomysł i działa

_________________
TOYOTA AVENSIS II T25 WAGON 1AZ-FSE 2005 2L benzyna D-4 solo 147KM

Spalanie w trasie (100-120km/h) - 6,7L/100km
Spalanie mieszane - 8,6L/100km

Przebieg : 167tys.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2013, o 08:34 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2011, o 22:39
Posty: 3859
Lokalizacja: PL
Pochwały: 303
Marka: Toyota
Model: Avensis T25 Wargon
Rocznik: 2003
Silnik: 1ZZ-FE +LPG
Ja nie mam problemu z kunami ale na każdym forum poruszany jest ten temat i jak wspomniałem kilka osób twierdziło że pomogło. ;-)
Jako woreczka na sierść używali kawałka pończochy damskiej lub skarpetek/podkolanówek z takiego materiału jak pończochy/rajstopy damskie.

_________________
"xxxxxxx to letnia i zimowa szarańcza dla Polski, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swoich ojców… tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę"
Stanisław Staszic


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 cze 2013, o 00:27 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2012, o 02:32
Posty: 108
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 5
Marka: TOYOTA
Model: Avensis II T25 Wagon
Rocznik: 2005
Silnik: 1AZ-FSE 2L benzyna
Witam ponownie,
z racji tego, że od kilku miesięcy walczę z kuną atakującą moje autko, dokładnie piankę na górnym wężu wody do chłodnicy, i przeczytaniu ogromnej ilości artykułów w internecie, rozmów z deratyzatorami, montażu wymyślnych odstraszaczy itd. pozwolę sobie opisać kilka rzeczy związanych z moją walką z tą kuną.

Po pierwsze należy rozdzielić 2 rzeczy: żerowanie kuny za pokarmem oraz jej legowisko.

W przypadku żerowania nie sprawdzają się żadne takie zabezpieczenia jak:
- zabezpieczenia ultradźwiękowe,
- sierść psa,
- kostki do wc, nawet te najdroższe i najbardziej intensywne,
- odchody tygrysa i również jego sierść,
- wszelkie znakowanie auta i silnika środkami chemicznymi - nawet przez deratyzatora, płyny do kokpitu na plastiki i węże, specjalne olejki zapachowe, śmierdzące środki smarujące.

To wszystko powyżej sprawdza się jeśli kuna chce odpocząć np. w zimie na ciepłym silniku.
I to jeszcze nie na każdym silniku odpoczywa - to strasznie mądre i sprytne zwierze, wybiera najczęściej czyste silniki i to benzynowe. Po żerowaniu i powrocie do gniazda dokładnie się myje i to jest jedyny sposób aby zniechęcić kunę do powrotów - kuna po wylizaniu się z chemii najczęściej już nie wraca w to miejsce.

Kuna lubi, podobnie jak my, "gumę do żucia", ona lubi przeżuwać tylko pewne rodzaje pianki i przewodów. Powodów jest kilka, często w ten sposób czyszczą sobie zęby a według pewnych źródeł na innych przewodach lubią sobie ścierać zęby - choć ja w to wątpię - to nie królik.

To jakie mamy problemy z naszymi autkami to pryszcz w stosunku do osób, które mają dachy ocieplone watą mineralną i jeszcze mają pozostawione pełno dziur przy rynnach i łączeniach dachówek przez dekarzy partaczy. Ich problemy to najczęściej remonty dachu co kilka lat na kwoty 10-20tys. złotych. Ale i na to są sposoby - pozostawiony drut kolczasty wcześniej opisywany wcale nie jest tak skuteczny. Są inne lepsze sposoby ale tutaj piszemy o naszych autkach.

Ja trafiłem na bardzo starą kunę, wszystko wskazuje na to, że ma już słaby słuch i węch.

Moje problemy zaczęły się kilka miesięcy temu i miały taki przebieg:
1. Wpierw potrąciłem kunę jakieś 6 kilometrów od domu, która mi wybiegła z zaskoczenia metr przed samochodem. Musiała być spłoszona. Takie wybiegnięcie zdarza się niezwykle rzadko. Trup na miejscu. Zachlapała mi swoja krwią wraz z sierścią lewe przednie nadkole i spód osłon silnika. Dopiero teraz kilka dni temu pojechałem na myjnię tunelową gdzie gościu z obsługi mi dokładnie umył wszystkie nadkola karcherem za dodatkową opłata 5zł, poza tym mycie z podwoziem. Bardzo się starał. Takie coś warto robić przynajmniej 2 razy w roku - kuna wchodzi właśnie tym miejscem ponieważ, wbrew pozorom, jest to miejsce najbardziej czyste od oleju i innych substancji smarujących a takie mycie ze środkiem pieniącym pozostawia tam pełno zapachów chemii
2. Po około 2-3 tygodniach znalazłem na osłonie termicznej wydechu coś w rodzaju spieczonego czerwonego mięsa - ponoć to są odchody kuny kiedy żywi się mocno mięsnym i krwistym pokarmem (one też oczywiście uwielbiają wypijać krew np. z gołębi, kur itd. oraz co ciekawe gustują w owocach - zazwyczaj wiśniach, ludzie w podbitkach znajdowali pestki wiśni poza zniesionymi do gniazda trupami upolowanych zwierząt).
Wtedy jeszcze kuna nie wyrządziła żadnej szkody w autku, tylko zahaczyła pazurami o wygłuszenie przegrody silnika.
3. Po kolejnym miesiącu po 2 godzinach jazdy kiedy wyjechałem z rana zauważyłem, że mimo jazdy ciągle działa wentylator na chłodnicy ale na szczęście skazówka temp. nawet nie drgnęła.
Wyglądało to tak:
Obrazek
Obrazek
Praktycznie cały silnik był brudny od różowego płynu chłodzącego Toyoty, który jest gęsty i mocno klejący. Nic poza tą rurą nie zostało zniszczone, wygłuszenie całe i wszelkie przewody. Poprzednim razem tylko zahaczyła pazurami podbitkę w przegrodzie silnika. Zniszczeniu przez kunę uległa większa część pianki (to był jej cel) oraz przy okazji przebiła dość mocno wąż ale przy okazji, węże gumowe jej stanowczo nie smakują.

Przy okazji temat kabli: kuny i inne gryzonie lubią izolację z poliwinilu a nie lubią z polichlorkuwinilu ale ten ostatni jest rzadziej stosowany bo szybciej robi się twardy.

Po tym fakcie od razu (na drugi dzień) zamontowałem najsilniejszy odstraszać ultradźwiękowy 110dB (wcześniej krytykowany przez kilku kolegów z forum) oraz najdroższe i najbardziej intensywnie śmierdzące kostki WC. Ten odstraszacz znajduje się bezpośrednio głośniczkiem 15cm od tej rury.
Zakupiłem nową rurę w ASO Toyoty za 86zł i przy okazji zmieniłem płyn na Prestona.

3. Po tygodniu kuna kolejny raz zaatakowała - teraz nowy wąż, konkretnie piankę. Całkowicie jej nie przeszkadzał fakt, że od łba w odległości 15cm miała najsilniejszy 110dB odstraszacz ultradźwiękowy i przeciskała się hacząc łbem o kostki zapachowe.
Wyżarła tylko piankę na wężu, nie uszkodziła samego węża, był szczelny i wyglądało to tak:
Obrazek

Po tym fakcie silnik został wyczyszczony, spryskany przez deratyzatora. Zawiesiłem woreczki z sierścią wilczura. Wąż gdzie występowała pianka ze sporym naddatkiem został owinięty samoprzylepną folią aluminiową (taka odporna na temperaturę do kominków).

4. Po 2 dniach kuna kolejny raz zaatakowała i przegryzła wąż ale kawałek dalej za folią aluminiową szukając tej pianki. W samej folii nie było nawet jednego otwory od zębów kuny. Jak się nagrzał silnik wąż stał się nieszczelny i pięknie tryskał na m.in. akumulator. Zamówiłem więc kolejny wąż w ASO Toyoty za kolejne 86zł - było już łatwiej, tylko zdublowali z wcześniejszej faktury... :-)
To pogryzienie wyglądało tak, widać z lewej strony folię aluminiową:
Obrazek
To jest dość znacznie gruby wąż wzmacniany zatopionym sznurkiem, tzw. zbrojony.

Po tym fakcie jedyną sprawdzoną ochroną przed tą kuną było wystawienie innego autka z garażu a ja zacząłem parkować w garażu. Wystawione autko to A3 z 99r. znacznie bardziej brudne od spodu więc było małe szanse, że je zaatakuje kuna.

Zdemontowałem odstraszacz ultradźwiękowy bo miałem wrażenie, że kuna już teraz po jego dźwięku łatwiej znajduje autko a ataki były coraz częstsze.

Zakupiłem też klatkę typu żywo-łapka, specjalna na kuny, długa na 105cm, dość szeroka, dwustronna. W środku specjalnie jajko, lekko zbite na góry, wszystko pokropione specjalnym wabikiem zapachowym na kuny. Zakładane wszystko w rękawiczkach, jajko w masełku i trawie. Na na razie od tygodnia złapał się do klatki tylko raz kot, wątpię aby się złapała do klatki kuna - ona jest zbyt mądra moim zdaniem choć to nie niemożliwe - nawet są fimy na youtube nakręcone w nocy.

Wymieniłem wąż wody na nowy, ale przed zamontowaniem został owinięty cały folią aluminiową samoprzylepną. Okazało się to najlepszym rozwiązaniem. Dodatkowo zostały zabezpieczone kable sond lambda przy wtyczkach bo na do nich blisko i inne gdzie była podobna pianka. Do węża została przyczepiona, specjalnie ponoć atrakcyjna, trutka na łasicowate. Tak zamontowany wąż wygląda tak (jeszcze bez tej trutki):
Obrazek
Na zdjęciu też widać dokładnie woreczek z sierścią wilczura oraz kostki wc, drugi taki komplet znajduje się od strony przegrody, którędy ona wchodzi. Osobiście wątpię aby ta sierść i te kostki wc coś dały, ona o to haczyła pyskiem wchodząc...

Obecnie pracuje nad rozwiązaniem bardziej zaawansowanym. Ponieważ kuna wchodzi od strony nadkoli nie można tego zabezpieczyć mechanicznie, jakąś siatką. Dlatego chce zamontować specjalne czujki ultradźwiękowe lub najlepiej na mikrofale, które po wykryciu ruchu w nadkolach (tylko podczas postoju) będą uruchamiać obecną syrenę autoalarmu a dodatkowo pulsacyjne światło.

Na koniec powiem, że nie spodziewałem się, iż kuna jest tak mądra,sprytna, przebiegła i że jest tak trudnym przeciwnikiem.

Mam nadzieje, że opisana tu sytuacja uchroni kogoś z nas.

Na pewno warto zabezpieczyć tą samoprzylepną folią aluminiową górny wąż wody.
Sprawdzałem w T27 - tam jest już to inaczej rozwiązane i nie ma już tej atrakcyjnej dla kun pianki.


Autor postu otrzymał pochwałę

_________________
TOYOTA AVENSIS II T25 WAGON 1AZ-FSE 2005 2L benzyna D-4 solo 147KM

Spalanie w trasie (100-120km/h) - 6,7L/100km
Spalanie mieszane - 8,6L/100km

Przebieg : 167tys.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 cze 2013, o 19:35 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2009, o 23:43
Posty: 5753
Lokalizacja: Zambrów/Kopenhaga
Pochwały: 394
Marka: Toyota
Model: T25
Rocznik: 2003
Silnik: 2.0 benzyna
Jednym słowem masakra :brewki:
Pewnie to co napiszę nie spodoba się wielu osobom bo kuna to chronione zwierzę ale gdy co noc "wysysała" po 10-15 sztuk gołębi..to się nie pier***doliłem tylko zastawiłem takie żelastwo...oczywiście w mniejszej skali bo to na niedzwiedzia :-)
Obrazek
Odkąd skalp wisi na drzwiach gołębnika żadnej kuny nie było od kilku lat....czasami tchórz się trafi ale rzadko.

_________________
Obrazek
„Oszustwo będzie tak olbrzymie, tak obszerne, że ujdzie ludzkiej uwadze.
Ci, którzy je dostrzegą będą uważani za szaleńców.”


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 cze 2013, o 21:27 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Pozostaje zamontować coś takiego pod autem i potem skalp pod maskę dać :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 cze 2013, o 21:31 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2009, o 23:43
Posty: 5753
Lokalizacja: Zambrów/Kopenhaga
Pochwały: 394
Marka: Toyota
Model: T25
Rocznik: 2003
Silnik: 2.0 benzyna
Ja tu innej opcji nie widzę...nie po takich próbach ze wszystkim co się da.
Gołąb w środek i :papa: kuno

_________________
Obrazek
„Oszustwo będzie tak olbrzymie, tak obszerne, że ujdzie ludzkiej uwadze.
Ci, którzy je dostrzegą będą uważani za szaleńców.”


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 cze 2013, o 23:23 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2012, o 02:32
Posty: 108
Lokalizacja: Poznań
Pochwały: 5
Marka: TOYOTA
Model: Avensis II T25 Wagon
Rocznik: 2005
Silnik: 1AZ-FSE 2L benzyna
lutek napisał(a):
Jednym słowem masakra :brewki:
Pewnie to co napiszę nie spodoba się wielu osobom bo kuna to chronione zwierzę ale gdy co noc "wysysała" po 10-15 sztuk gołębi..to się nie pier***doliłem tylko zastawiłem takie żelastwo...oczywiście w mniejszej skali bo to na niedzwiedzia :-)
Obrazek
Odkąd skalp wisi na drzwiach gołębnika żadnej kuny nie było od kilku lat....czasami tchórz się trafi ale rzadko.


Z tą ochroną to jest różnie - z tego co się naczytałem to kuny domowe (te z którymi mamy do czynienia) są pod częściową ochrona od września do marca (ze wrześniu mają gody a w marcu, kwietniu rodzą się młode). Kuna domowa ma jaśniejsze brązowe umaszczenie oraz biały umaszczenie od szyi aż po przednie nogi.

Kuna leśna jest trochę większa i jest pod ścisłą ochroną.

Ponoć przed 2 Wojną Światową w Polsce nie było problemu z kunami bo bezpośrednio przy osadach ludzkich żyły na pół udomowione borsuki - naturalny wróg kuny. Ale borsuki zostały wytępione z powodu rzekomo leczniczych właściwości jego sadła.
Fajny artykuł jest tutaj:
http://wyborcza.pl/1,75476,7069015,Stra ... .html?as=2

Więc wygląda na to, że do września możemy spokojnie walczyć z kuną domową.

Mnie najbardziej irytują wypowiedzi, że kuna domowa to takie kochane i pożyteczne zwierzątko. Faktem jest, że gdzie są kuny tam najczęściej nie ma szczurów i myszy.
Ale, moim zdaniem, prawda jest taka, że to szkodnik który zabije więcej zwierzyny niż może zjeść jeśli jej tylko damy szanse (kury, gołębie).

Jest kilka fajnych stron jak konstruować potrzaski i pułapki na m.in kuny:
http://polowaczka.com/strona/traperka/traperka.htm
http://www.nwtrappers.com/catalog/products.asp?cat=189
http://trappingtoday.com/index.php/furbearers/marten/

_________________
TOYOTA AVENSIS II T25 WAGON 1AZ-FSE 2005 2L benzyna D-4 solo 147KM

Spalanie w trasie (100-120km/h) - 6,7L/100km
Spalanie mieszane - 8,6L/100km

Przebieg : 167tys.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Kret
PostNapisane: 17 wrz 2013, o 09:53 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2008, o 07:34
Posty: 901
Pochwały: 32
Marka: Toyota
Model: T-etka 27
Rocznik: 2011
Silnik: benzyna
Po wielu zmaganiach i metodach prób i błędów jedyna rzecz jaka u mnie w ogrodzie działa na krety to kulki naftaliny na mole brosa.
Rozkopujemy kopiec,pakujemy po 2-3 kulki do kanału i zaślepiamy otwór. Dwa takie zabiegi i delikwent wyprowadzi sie na 3 miesiące(mniej więcej jest taki okres działania).
Najbardziej intensywne są sosnowe i lawendowe.

P.S Czemu ten temat jest w technicznym ???


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Piernik to też ciacho!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kret
PostNapisane: 17 wrz 2013, o 10:49 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2008, o 13:04
Posty: 2141
Lokalizacja: WAW, Józefów
Pochwały: 94
Marka: CZARNA
Model: WOŁGA T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2005
Silnik: 2,0 D4D 1CD
yaris napisał(a):
...
P.S Czemu ten temat jest w technicznym ???

Może dlatego, że omawiamy "techniki" odstraszania/walki z gryzoniami? ;-)

_________________
"CZARNA WOŁGA"Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kret
PostNapisane: 17 wrz 2013, o 12:41 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
yaris napisał(a):
P.S Czemu ten temat jest w technicznym ???

Krety moze tego nie robia, ale cala reszta niestety pakuje sie pod maske... :baseball:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 165 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda