TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 22 paź 2017, o 13:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 165 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 7 paź 2009, o 11:07 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 21:02
Posty: 101
Lokalizacja: Beskidy
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 2.0 TD
Postanowiłem podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z kunami (taki wredny gryzoń). Oto kilka razy zastałem pod maską mojej Avki wyżarte dziury wygłuszenia silnika :jacipokaze: . Pokleiłem taśmą i jakoś do przodu, ale gdy zeżarły żonie w Civicu Kable wysokiego napięcia stwierdziłem że to otwarta wojna :boks: Kable kosztowały 180 zł i trochę nerwów szanownej małżonki :jezyk: Po naradach z myśliwym i ogrodnikiem zakupiłem specjalny preparat - RAT KILLER (PASTA!!! nie granulat) firmy Best - niebieska pasta zamknięta w niewielkich poduszeczkach, do dostania w każdym szanującym się sklepie ogrodniczym. :fajka: Poczekałem tydzień wykładając poduszeczki pasty codziennie po 4 - 5 szt na podjeździe :nuda: a te france zeżarły wszystko i stał się cud, od dwóch tygodni ich nie ma - świadczy o tym brak pozostawionych kupek ;-) Samochodziki stoją sobie bezpiecznie, ja mam spokój a kosztowało mnie to 2 x 8,50 (koszt jednego opakowania) i trochę podchodów :diabel:
Ps Mam mały problem z zamieszczeniem zdjęci preparatu, dlatego jak ktoś będzie chciał to wyślę na PW :tak:


____________________________________
No tak, niby jest to z jakiegoś punktu widzenia instrukcja uchronienia samochodu przed zniszczeniem, ale dział "Dom i ogród" będzie jednak w tym przypadku lepszy niż "Zrób to sam"... :chytry:

Portal


[ Dodano: 2009-10-07, 11:19 ]
Cóż Portal wie lepiej

[kuna,kuny]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 paź 2009, o 20:57 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
w de tez sie strasznie daja we znaki, i gryza wygluszenia i kable pod maska, choc tutaj wylozenie jakiejs trutki moze skonczyc sie niedobrze dla wykladajacego

pozdr :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 09:34 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 21:02
Posty: 101
Lokalizacja: Beskidy
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 2.0 TD
wrc napisał(a):
w de tez sie strasznie daja we znaki, i gryza wygluszenia i kable pod maska, choc tutaj wylozenie jakiejs trutki moze skonczyc sie niedobrze dla wykladajacego

pozdr :-D


Wiesz WRC, proponuję nie jeść tej trutki :hihihi:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 10:08 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2008, o 07:34
Posty: 901
Pochwały: 32
Marka: Toyota
Model: T-etka 27
Rocznik: 2011
Silnik: benzyna
wrc napisał(a):
w de tez sie strasznie daja we znaki, i gryza wygluszenia i kable pod maska, choc tutaj wylozenie jakiejs trutki moze skonczyc sie niedobrze dla wykladajacego

pozdr :-D


Ja mam na stałe wyłożoną kostkę- trutkę na mychy w silniku- jest gustownie przywiązana kokardką do jakiegoś wspornika i mam spokój z gryzoniami :ok: .
O.T
Co się kiedyś Panowie w ASO nakombinowali co to takiego :nuda:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 11:13 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 maja 2009, o 09:54
Posty: 380
Lokalizacja: POZnan*/Komorniki
Pochwały: 6
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2004
Silnik: 1ZZ-FE
Słyszałem, że zwykła kostka do kibla (muszli klozetowej) zainstalowana w komorze silnika pomaga.

_________________
usługi informatyczne, monitoring, strony www


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 17:02 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2008, o 02:18
Posty: 1797
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 3
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2005
Silnik: 1CDFTV 2,0 D4D
ta... w Volvo 460 92rok był zainstalowany taki "bzyczek" do odstraszania właśnie takich natrętów, co sie okombinowałem co to było to tylko ja wiem... ale właczał sie co jakiś czas (około 5 min) i kota pod samochodem nie uświadczyłem nigdy.
Rozwiązanie wg mnie ok tzn nie z kostką tylko z "bzyczkiem" :)

_________________
Pozdr
Krzysiek :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 17:41 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 cze 2009, o 14:07
Posty: 970
Lokalizacja: Slaskie
Pochwały: 3
Marka: Toyota
Model: T27
Rocznik: 2009
Silnik: 2.2 + BOX
mlody02 napisał(a):
ta... w Volvo 460 92rok był zainstalowany taki "bzyczek" do odstraszania właśnie takich natrętów, co sie okombinowałem co to było to tylko ja wiem... ale właczał sie co jakiś czas (około 5 min) i kota pod samochodem nie uświadczyłem nigdy.
Rozwiązanie wg mnie ok tzn nie z kostką tylko z "bzyczkiem" :)



A jak sie ma kuna do diesli? Ma ktos jakies doswiadczenie? Bo slyszalem opinie, ze nie gryza niby samochodow z instalacja LPG (pewnie im to smierdzi) ale jak jest z Dieslem?

P.S Co prawda sasiad ma forda z LPG i kable mu lekko pogryzly:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 19:50 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
natterr napisał(a):
A jak sie ma kuna do diesli? Ma ktos jakies doswiadczenie? Bo slyszalem opinie, ze nie gryza niby samochodow z instalacja LPG (pewnie im to smierdzi) ale jak jest z Dieslem?

P.S Co prawda sasiad ma forda z LPG i kable mu lekko pogryzly:)

kolegi skoda octavia TDI przeszla ostatnio po nocy w program awaryjny (max chyba 80kmh) i serwis wymienil pogryziony kabel (na szczescie jakis drobiazg za 15 euro), wiec to jakas bzdura, podobnie jest pewnie z autami na gaz, bo jak sie gaz w profesjonalnym warsztacie zalozy to przeciez nic nie smierdzi :cfaniak:

pozdr :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 20:01 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 21:02
Posty: 101
Lokalizacja: Beskidy
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 2.0 TD
Sam mam Avkę 2,0 Td i jedyne co mi kuny na razie zeżarły to wygłuszenie maski i grodzi silnika. :jacipokaze: Obecnie jak już opisałem na początku problem zniknął. Systematycznie zamierzam je jednak dokarmiać :diabel: Natomiast jeżeli chodzi o różnego rodzaju brzęczki to uważam, że są one dobre w pomieszczeniach zamkniętych, nie zaś pod maską auta. Pozdr :ok:

A tak odnośnie opisanej przeze mnie pasty służy ona do wyeliminowania kun, nie zaś do ich odstraszania, ponieważ działa w ten sposób że kuna po zjedzeniu jej dostaje niestrawności :jezyk: i ulega mumifikacji :chytry:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 paź 2009, o 21:53 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2007, o 22:22
Posty: 2543
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Skoda
Model: Superb Combi
Rocznik: 2010
Silnik: 1.8TSI
Botel napisał(a):
A tak odnośnie opisanej przeze mnie pasty służy ona do wyeliminowania kun, nie zaś do ich odstraszania, ponieważ działa w ten sposób że kuna po zjedzeniu jej dostaje niestrawności :jezyk: i ulega mumifikacji :chytry:

:bojesie:
A znalazłeś już u siebie jakąś mumię kuny?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2009, o 07:42 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 21:02
Posty: 101
Lokalizacja: Beskidy
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 2.0 TD
Jak znajdę to zrobię fotki i ci pokażę ;-)
A tak na serio z naukowego punktu widzenia kuny żerują w nocy, znaleziony nadmiar pokarmu zanoszą do miejsca swojego bytowania (gniazda, nory itp.) gdzie ten pokarm np. opisywaną pastę zjadają :diabel: Mumifikacja następuje więc w miejscu dla człowieka z reguły nieznanym - często jest to jakaś sterta desek, skład drewna opałowego itp. Jak człowiek będzie robił porządki to może się natknąć na zmumifikowane lecz nie rozłożone truchło kuny :czytaj:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2009, o 12:26 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 29 sty 2008, o 17:51
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2001
Silnik: 1AZ-FSE
Wszystko fajnie tylko, że kuna to nie gryzoń a drapieżnik z krwi i kości. Zazwyczaj obecność kuny w domostwie oznacza panikę wśród gryzoni i ich powolną eksterminację, szczury spieprzają ile wlezie, reszta towarzystwa wliczając kury, gołębie i inne takie staje się zwykłą spiżarnią. Obgryzanie plastików i innych tworzyw to domena myszy i szczurów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2009, o 12:32 
Offline
Spamer
Spamer

Dołączył(a): 16 wrz 2008, o 22:57
Posty: 3056
Lokalizacja: gdzieś niedaleko
Pochwały: 123
Marka: Honda
Model: Civic Siwa
Nadwozie: hatchback
Rocznik: 2005
Silnik: 1.4
W tym miejscu chciałbym serdecznie pozdrowić prawdopodobnie przedstawicielkę gatunku wspomnianego w temacie. Obraz wyłaniający się po otwarciu maski skłania do przemyśleń na temat sposobu wykorzystania czasu podczas grzania przez mojego (nieproszonego) gościa swojej włochatej dupki. Gdyby owy sierściuchowy gamoń był dzieckiem, to pomyślałbym, że zorganizował sobie co najmniej plac zabaw. Nikt mu (jej) nie zabrania siedzieć i grzać (szanownego) tyłka, ale do jasnej chusteczki, dlaczego od razu musi przy okazji gryźć i drapać? Jeśli silnik jest zbyt ciepły, to przecież wystarczy usiąść na podłodze pod silnikiem - zawsze to cieplej niż spać na dworze i bezpieczniej niż forsować plątaninę przewodów.
A zatem WOJNA.
Szczegóły przedstawię wkrótce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2009, o 18:55 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 21:02
Posty: 101
Lokalizacja: Beskidy
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 2.0 TD
Edson napisał(a):
Wszystko fajnie tylko, że kuna to nie gryzoń a drapieżnik z krwi i kości. Zazwyczaj obecność kuny w domostwie oznacza panikę wśród gryzoni i ich powolną eksterminację, szczury spieprzają ile wlezie, reszta towarzystwa wliczając kury, gołębie i inne takie staje się zwykłą spiżarnią. Obgryzanie plastików i innych tworzyw to domena myszy i szczurów.


Kolega chyba pomylił kunę z łasicą :chytry: :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2009, o 19:40 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwi 2008, o 02:18
Posty: 1797
Lokalizacja: Tarnów
Pochwały: 3
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2005
Silnik: 1CDFTV 2,0 D4D
Kuna domowa, kamionka (Martes foina) – synantropijny gatunek niewielkiego ssaka drapieżnego z rodziny łasicowatych.
Podobnie jak większość małych łasicowatych charakteryzuje się wydłużonym ciałem i krótkimi nogami. Sierść brązowa, na piersi biała rozwidlona plama; jej rozwidlenia sięgają aż do nasady przednich łap zwierzęcia. Jest to najprostszy sposób odróżnienia kuny domowej od kuny leśnej (Martes martes), która wprawdzie też ma łatę na piersi, ale żółtą i nie rozwidloną. W odróżnieniu od kuny leśnej, kuna domowa ma nagie opuszki palców i stóp.
Żywi się gryzoniami, ptakami i ich jajami, żabami i owadami. Dość duży udział w jej diecie mają owoce. W jaskiniach poluje na nietoperze. W zabudowaniach gospodarskich tępi szczury i myszy, wyrządza jednak również szkody wśród drobiu. Na wspólnych stanowiskach konkuruje z kuną leśną.

Źródło Wikipedia

_________________
Pozdr
Krzysiek :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 paź 2009, o 21:39 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 21:02
Posty: 101
Lokalizacja: Beskidy
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2000
Silnik: 2.0 TD
mlody02 napisał(a):
Kuna domowa, kamionka (Martes foina) – synantropijny gatunek niewielkiego ssaka drapieżnego z rodziny łasicowatych.
Podobnie jak większość małych łasicowatych charakteryzuje się wydłużonym ciałem i krótkimi nogami. Sierść brązowa, na piersi biała rozwidlona plama; jej rozwidlenia sięgają aż do nasady przednich łap zwierzęcia. Jest to najprostszy sposób odróżnienia kuny domowej od kuny leśnej (Martes martes), która wprawdzie też ma łatę na piersi, ale żółtą i nie rozwidloną. W odróżnieniu od kuny leśnej, kuna domowa ma nagie opuszki palców i stóp.
Żywi się gryzoniami, ptakami i ich jajami, żabami i owadami. Dość duży udział w jej diecie mają owoce. W jaskiniach poluje na nietoperze. W zabudowaniach gospodarskich tępi szczury i myszy, wyrządza jednak również szkody wśród drobiu. Na wspólnych stanowiskach konkuruje z kuną leśną.

Źródło Wikipedia


Brawo za wykład o kunie, dla mnie będzie to zawsze gryzoń, w końcu gryzie kable i wyciszenia w samochodach ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 paź 2009, o 23:26 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20390
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 289
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
kilka fotek szkodniki vs nasze autka:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
a najlepsza metoda na takich rozbojnikow sa koty, mam w pl cztery i podworko i okolice sa wolne od jakichkolwiek intruzow, jezeli jakis intruz nie chce tego uszanowac lezy rano na wycieraczce...

pozdr :-D

ps. fotki pochodza z forum mechanikow samochodowych, zostaly zrobione w autach klientow :tak:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 gru 2009, o 17:26 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2007, o 23:47
Posty: 2686
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2014
Silnik: 1.8
wrc napisał(a):
a najlepsza metoda na takich rozbojnikow sa koty,

Znalazłem taką stronkę:
www.odstraszacze.com

Zobaczcie... Może komuś się przyda.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 gru 2009, o 18:11 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany

Dołączył(a): 20 paź 2008, o 22:29
Posty: 836
Lokalizacja: Wiry k/Poznania
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: T22
Rocznik: 1998
Silnik: 2.0 B
MaŁy_RaDeK napisał(a):
Znalazłem taką stronkę:
www.odstraszacze.com

widzialem takie cos wczoraj u klijenta w corolli.robilem to auto 1,5h i cały czas piszczalo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 gru 2009, o 18:16 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lut 2007, o 23:47
Posty: 2686
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 55
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2014
Silnik: 1.8
Tadzik napisał(a):
robilem to auto 1,5h i cały czas piszczalo

Ale kun nie było... ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 gru 2009, o 20:14 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany

Dołączył(a): 20 paź 2008, o 22:29
Posty: 836
Lokalizacja: Wiry k/Poznania
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: T22
Rocznik: 1998
Silnik: 2.0 B
MaŁy_RaDeK napisał(a):
Ale kun nie było...

nieeeeeeeee :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 gru 2009, o 21:19 
Offline
Mistrz
Mistrz

Dołączył(a): 7 maja 2008, o 18:46
Posty: 1119
Lokalizacja: Polska DLU
Pochwały: 8
Marka: Toyota
Model: Avensis T22 Wagon
Rocznik: 2000
Silnik: 4A-FE + LPG 4gen.
Na szkodniki polecam też wiatrówkę i celne oko :D Co do kabli, to gryzonie bardzo uwielbiają ponoć te silikonowe i to szczególnie w górach. Mi na szczęście się nie dorwały jeszcze :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 gru 2009, o 00:15 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany

Dołączył(a): 20 paź 2008, o 22:29
Posty: 836
Lokalizacja: Wiry k/Poznania
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: T22
Rocznik: 1998
Silnik: 2.0 B
bardzo tez lubieja otuline kabli do sondy.nawet chyba moge powiedziec ze uwielbiaja


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 gru 2009, o 09:33 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, o 09:58
Posty: 268
Lokalizacja: Lublin
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: benzyna 1.8 148 KM
Myślę, że najlepszym sposobem są koty.
Nigdy nie miałem problemów na styku szkodniki - samochody.
Dwa samochody w domu - dwa koty na podwórku (czyli statystycznie jeden kot na samochód). ;-)
Czasem dosłownie NA, bo z lakieru ślady łap trzeba zmywać. Ale z dwojga złego lepsze to niż wymiana kabli. :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 gru 2009, o 13:53 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 28 gru 2007, o 20:36
Posty: 39
Lokalizacja: "Kanzas" - Podlasie
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 1999
Silnik: 2.0 TD
Tadzik napisał(a):
MaŁy_RaDeK napisał(a):
Znalazłem taką stronkę:
www.odstraszacze.com

widzialem takie cos wczoraj u klijenta w corolli.robilem to auto 1,5h i cały czas piszczalo


Co prawda nie mam problemów z kuną w samochodzie ale na strychu mieszkania mam te miłe stworzonka.
Próbowałem różnych sposobów, z miernym efektem. Zakupiłem ultradźwiękowy odstraszać i pomogło. Co prawda jak baterie padną "goście" wracają - ale to oznacza że mieszkają w pobliżu i wracają. Wymiana baterii uzdrawia sytuację.
A ultradźwieki są niesłyszane dla cżłowieka (prawie)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 gru 2009, o 16:05 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, o 09:58
Posty: 268
Lokalizacja: Lublin
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: benzyna 1.8 148 KM
ekamyk napisał(a):
Co prawda nie mam problemów z kuną w samochodzie ale na strychu mieszkania mam te miłe stworzonka.
Próbowałem różnych sposobów, z miernym efektem. Zakupiłem ultradźwiękowy odstraszać i pomogło.

Przeganiasz ze strychu kuny? :wow:
Kilkanaście lat temu byłem zachwycony jak się do mnie wprowadziły, bo wytępiły wszystkie myszy.
ekamyk napisał(a):
Co prawda jak baterie padną "goście" wracają - ale to oznacza że mieszkają w pobliżu i wracają. Wymiana baterii uzdrawia sytuację.

Swego czasu używałem odstraszacza zasilanego z sieci. Takiego:
http://www.odstraszacze.com/index.php?p ... ory_id=203


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 gru 2009, o 16:19 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 28 gru 2007, o 20:36
Posty: 39
Lokalizacja: "Kanzas" - Podlasie
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 1999
Silnik: 2.0 TD
traumeel napisał(a):
ekamyk napisał(a):
Co prawda nie mam problemów z kuną w samochodzie ale na strychu mieszkania mam te miłe stworzonka.
Próbowałem różnych sposobów, z miernym efektem. Zakupiłem ultradźwiękowy odstraszać i pomogło.

Przeganiasz ze strychu kuny? :wow:
Kilkanaście lat temu byłem zachwycony jak się do mnie wprowadziły, bo wytępiły wszystkie myszy.
ekamyk napisał(a):
Co prawda jak baterie padną "goście" wracają - ale to oznacza że mieszkają w pobliżu i wracają. Wymiana baterii uzdrawia sytuację.

Swego czasu używałem odstraszacza zasilanego z sieci. Takiego:
http://www.odstraszacze.com/index.php?p ... ory_id=203


Też lubię zwierzątka. Niestety córka która ma bardzo dobry ( i co gorsze czuły) słuch nie mogła spać w nocy jak kuny baraszkowały na strychu.
Szczyt hałasów został osiągnięty jak kunia rodzina się powiększyła. Młode były niezmordowane w nocnym psoceniu - więc znalezienie sposobu ich wypłoszenia bylł na zasadzie albo ja albo one. Co do odstraszacza to było to jakieś cudo za 50-60 zł produkcji słowackiej :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 gru 2009, o 19:37 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, o 09:58
Posty: 268
Lokalizacja: Lublin
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: benzyna 1.8 148 KM
ekamyk napisał(a):
Niestety córka która ma bardzo dobry ( i co gorsze czuły) słuch nie mogła spać w nocy jak kuny baraszkowały na strychu.

Jasne!
U nas akurat było odwrotnie. Woleliśmy łoskot robiony przez kuny niż chroboty myszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lut 2010, o 00:34 
Offline
Spamer
Spamer

Dołączył(a): 16 wrz 2008, o 22:57
Posty: 3056
Lokalizacja: gdzieś niedaleko
Pochwały: 123
Marka: Honda
Model: Civic Siwa
Nadwozie: hatchback
Rocznik: 2005
Silnik: 1.4
Dzisiaj postanowiłem zajrzeć pod maskę. Oczom ukazał mi się taki widok, że postanowiłem się nim z Wami podzielić. Niestety, moje zdenerwowanie było zbyt silne i telefon zamiast wykonać fotografię dokumentalną, spadł i się roz...(leciał).
Jutro będzie drugie podejście (wezmę aparat).
Ile kosztuje mata wygłuszająca?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lut 2010, o 01:07 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2007, o 22:22
Posty: 2543
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Skoda
Model: Superb Combi
Rocznik: 2010
Silnik: 1.8TSI
TomDexter napisał(a):
Dzisiaj postanowiłem zajrzeć pod maskę. Oczom ukazał mi się taki widok, że postanowiłem się nim z Wami podzielić. Niestety, moje zdenerwowanie było zbyt silne i telefon zamiast wykonać fotografię dokumentalną, spadł i się roz...(leciał).
Jutro będzie drugie podejście (wezmę aparat).
Ile kosztuje mata wygłuszająca?

Ciesz się, że tylko mata. Znajomy mojej mamy w zamierzchłych czasach nabył samochód pt. Trabant (czyli wg Twojej nomenklatury: PamPam-Total-Mixol-Podpierdek :cfaniak: ), a ponieważ wyjeżdżał za granicę na parę miesięcy, postawił tę swoją nówkę sztukę na ten czas w garażu. No i po powrocie okazało się, że "trampek" ma w opłakanym stanie... dach :-D . A sprawcami były w tym przypadku (podobno) mrówki.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 165 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda