TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 22 paź 2017, o 17:20

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2010, o 01:15 
Offline
Guru
Guru

Dołączył(a): 4 cze 2007, o 00:18
Posty: 2744
Marka: Toyota
Model: T22 & T27
Rocznik: 2009
Silnik: 4A-FE & 3ZR-FAE
Egzemplarz salonowy to ja oglądałem i tam więcej trzeszczało niż u mnie bo ludzie wszystko szarpią, macają.
Z resztą większość trzasków tworzy się podczas jazdy także na niewiele to się zda.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 mar 2010, o 10:26 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 26 gru 2009, o 13:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
Byłem dziś w salonie i oglądałem 2 stojące tam Avensisy. Oba nie miały montowanego alarmu (przynajmniej nie było diody przy kierownicy). W jednym plastiki też trochę trzeszczały, chociaż mniej niż u mnie w tej chwili, a w drugim praktycznie w ogóle. Także teoria o różnym przyłożeniu się w fabryce do kwestii montażu jest również prawdopodobna. W każdym razie za tydzień zostawiam im samochód na cały dzień i obiecali się tym zająć (przy okazji wymiana opon, pedał gazu, itp.). Zobaczymy jaki będzie efekt.


Pzdr
M


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 mar 2010, o 12:56 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 11 sty 2009, o 21:34
Posty: 158
Lokalizacja: Branzberg
Pochwały: 1
Marka: toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1.6 benzyna
Prawda jest taka, że jak naciśniesz nogą od "gazu" na boczny kanał to trzeszczy w każdym T-27. Pic polega na tym, żeby ie trzeszczał samoistnie. U mnie nie trzeszczy.

_________________
ja wiem ??


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 mar 2010, o 12:08 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 maja 2009, o 09:54
Posty: 380
Lokalizacja: POZnan*/Komorniki
Pochwały: 6
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2004
Silnik: 1ZZ-FE
Ja tam w T22 zakupiłem od razu piankę samoprzylepną do szczelin w oknach. Wszystkie trzeszczące miejsca styku plastików podkleiłem i jest znaczna poprawa. Robota na 1-2 godziny w ładny dzień a jakie zadowolenie. Kluczem jest wsłuchanie się gdzie dokładnie leży źródło dźwięku.

_________________
usługi informatyczne, monitoring, strony www


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 mar 2010, o 14:58 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 26 gru 2009, o 13:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
solonyone napisał(a):
Ja tam w T22 zakupiłem od razu piankę samoprzylepną do szczelin w oknach. Wszystkie trzeszczące miejsca styku plastików podkleiłem i jest znaczna poprawa. Robota na 1-2 godziny w ładny dzień a jakie zadowolenie. Kluczem jest wsłuchanie się gdzie dokładnie leży źródło dźwięku.


Nie no, panowie, w nowym samochodzie po prostu nie powinno nic trzeszczeć w czasie jazdy i tyle. Mam wizytę przełożoną na najbliższy piątek, także pojutrze już będę wiedział co i jak. W międzyczasie czekamy na relację kolegi Blue Maxxx, bo miał chyba mieć to poprawiane w tym tygodniu :)


Pzdr
M


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 mar 2010, o 20:24 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 maja 2009, o 09:54
Posty: 380
Lokalizacja: POZnan*/Komorniki
Pochwały: 6
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2004
Silnik: 1ZZ-FE
Nie na fakt, że w nowej furze to nie powinno nic takiego wystąpić. Trzeba cisnąć tych w serwisie!

_________________
usługi informatyczne, monitoring, strony www


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 mar 2010, o 21:49 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 5 mar 2010, o 15:46
Posty: 8
Lokalizacja: GTC
Mam wizytę w serwisie już w sobotę! :auto:

_________________
aut Caesar aut nihil


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2010, o 09:11 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 12 lip 2009, o 16:03
Posty: 37
Lokalizacja: śląsk
witam
jakos próbowalem na różne sposoby naciskac noga i nic u mnie nie trzeszczy i nigdy nie trzeszczalo - moze jakis trefny egzeplarz

_________________
2.2 D4D Prestige - garfitowy metalik


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2010, o 09:34 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 mar 2009, o 21:17
Posty: 107
Lokalizacja: ZSL
Marka: TOYOTA
Model: AVENSIS T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1,8 BENZ
Nie dam się zwariować z powodu lekko trzeszczących plastików,dałem sobie z tym spokój.W poprzednim aucie było dużo gorzej i jakoś 8 lat wytrzymałem,wrzucę na ruszt Sex Pistols i nawet odlatującego koła nie usłyszę ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 mar 2010, o 20:28 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 5 mar 2010, o 15:46
Posty: 8
Lokalizacja: GTC
Tak jak mówiłem byłem dzisiaj w serwisie. Po około 1,5 godziny odebrałem samochód i ..... "cisza jak po śmierci organisty"! :jupi:
Nareszcie czuję się jak w samochodzie za prawie 100 tys.
Panowie (i panie) jeżeli trzeszczy to walcie do serwisu.
Pozdrawiam.

ps.
niestety nie dowiedziałem się co było przyczyną trzeszczenia!

_________________
aut Caesar aut nihil


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2010, o 10:41 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 26 gru 2009, o 13:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
Ja po swojej niby naprawie mam mieszane uczucia, w czasie jazdy nic właściwie nie trzeszczy, ale konsola środkowa, gdy ją ponaciskać w różnych miejscach, nadal wydaje z siebie skrzypiące odgłosy.
Generalnie olałem już ten temat, podobnie jak kolega wawa69, mam 3 lata gwarancji, będę się w razie czego martwił za jakiś czas.


Pzdr
M


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2010, o 10:52 
Offline
Guru
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2007, o 22:22
Posty: 2543
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1
Marka: Skoda
Model: Superb Combi
Rocznik: 2010
Silnik: 1.8TSI
Nie sądzę, żeby takie trzaski dało się wyeliminować w 100%. Plastik to plastik, w każdym samochodzie zawsze znajdzie się miejsce, które trzeszczy po przyciśnięciu. Co innego, jeżeli trzeszczy od samych wstrząsów w czasie jazdy, tu można wymagać pewnego minimum solidności.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2010, o 13:36 
Offline
Stara się...
Stara się...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2010, o 14:33
Posty: 92
Lokalizacja: Wodzisław śl.
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2004
Silnik: d-4d 2.0
Witam,w moim przypadku pomogło troszeczke filcu pomiędzy prawym słupkiem,a plastikiem panelu środkowego i na dodatek podłożyłem miejsce pomiędzy wlotem nawiewu na przednią szybe i nastała cisza.Pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2010, o 13:38 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 11 sty 2009, o 21:34
Posty: 158
Lokalizacja: Branzberg
Pochwały: 1
Marka: toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1.6 benzyna
Trzeszczy też ta kratka od nawiewu jak załączysz klimę, a plastik jest nagrzany. Poczekajcie do ciepłego to zobaczycie. Do wyrównania temperatury i spokój. :diabel:

_________________
ja wiem ??


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2010, o 19:50 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 lip 2009, o 09:58
Posty: 268
Lokalizacja: Lublin
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: benzyna 1.8 148 KM
natkam napisał(a):
Witam,w moim przypadku pomogło troszeczke filcu pomiędzy prawym słupkiem,a plastikiem panelu środkowego i na dodatek podłożyłem miejsce pomiędzy wlotem nawiewu na przednią szybe i nastała cisza.Pozdro

Fajnie, że filc pomógł, ale nie w tym rzecz by w nowym aucie za niemałą (przynajmniej dla mnie kasę) radzić sobie chałupniczymi metodami.

U Ciebie pomógł filc, ale u kogoś innego zaradzi dopiero utykanie mchem lub warkoczami ze słomy. Moim zdaniem nie tędy droga!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2010, o 21:14 
Offline
Stara się...
Stara się...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 mar 2010, o 14:33
Posty: 92
Lokalizacja: Wodzisław śl.
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Rocznik: 2004
Silnik: d-4d 2.0
Rozumie Ciebie dobrze bo to troche irytujące żeby coś trzeszczało w takiej klasie auta.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 mar 2010, o 22:38 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 26 gru 2009, o 13:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
Hej

Dziś byłem jeszcze raz w serwisie, żeby ponownie zerknęli na moją konsolę środkową (wiem, miałem dać sobie spokój, ale coś we mnie nie wytrzymało :-) ), ale tym razem poprosiłem o możliwość uczestniczenia w całej ceremonii jej rozbierania i ew. wyciszania. Byłem, widziałem, a dla zainteresowanych garść informacji z tego wydarzenia:
Rozebranie konsoli jest w zasadzie bardzo proste. Należy wyjąć dwa plastikowe elementy znajdujące się po jej obu stronach - od kierowcy jest to ten element, w którym wycięty jest otwór na przycisk do hamulca ręcznego, od pasażera - plastik między schowkiem a konsolą. Oba mocowane "na wcisk". Po ich demontażu widać szkielet konsoli. Od góry mamy kratkę nawiewu montowaną "na wcisk", przy czym przy jej demontażu należy uważać na kabelek od przycisku świateł awaryjnych (trzeba ostrożnie odłączyć wtyczkę). Kratka ta tworzy jedną całość z ramką okalającą radio i zawiera zintegrowane pokrętła do zamykania/otwierania nawiewów górnych. W sumie jest to całkiem skomplikowana konstrukcja. Radio jest poniżej i jest to jedyny element w konsoli solidnie zamontowany, tzn. na 4 wkręty. Następnie panel od klimy - "na wcisk", przy czym nie da się go wyjąć bez wysunięcia radia. Poniżej jeszcze panel z popielniczką - "na wcisk", do wyjęcia konieczny demontaż panelu klimy - przynajmniej wysunięcie go. I na samym dole plastik wokół dźwigni zmiany biegów, też na plastikowe spinki. Po obejrzeniu tego wszystkiego na własne oczy, stwierdzam co następuje. Nie da się praktycznie zmontować tego tak, żeby całkowicie wyeliminować wszelkie skrzypienia np. przy naciskaniu palcami na poszczególne elementy konsoli, czy kolanem z boku. Konsola składa się z kilku elementów montowanych w taki, a nie inny sposób, ciasno spasowanych i wykonanych z bardzo twardego, cienkiego plastiku. Nie ma możliwości podklejenia na wszystkich stykających się krawędziach filców czy innych taśm, bo wtedy poszczególne elementy będą odstawały. Spryskanie newralgicznych punktów teflonem w spray'u pomaga na bardzo krótko, i grozi jedynie uplamieniem sobie deski rozdzielczej (można to wprawdzie zmyć, ale po co szykować sobie dodatkową robotę). Kolejne rozbiórki i ponowne montowanie konsoli sprawi w końcu, że poszczególne części przestaną sztywno przylegać do siebie i będziemy mieli nieestetyczne szpary, itp.
U mnie pan dzisiaj spróbował jeszcze okleić specjalną taśmą dwustronną kratkę nawiewu na górze, wypsikał wszystkie miejsca "wciskane" teflonem, porządnie wszystko poskładał i... po kilku godzinach konsola przy naciskaniu jej kolanem skrzypi tak jak skrzypiała :)
Dlatego o ile ktoś nie ma jakiejś symfonii w czasie jazdy, szczeliny pomiędzy poszczególnymi elementami są równe, itp., to lepiej pogłośnić ciut radio i olać temat. Niestety, Toyota mogła to zrobić znacznie lepiej, ale sami serwisanci mówią, że po prostu te wszystkie ekologiczne tworzywa montowane teraz w Toyotach są kiepskie i takie efekty to norma. Oczywiście nadal wkurzam się, gdy wsiadam do 15-letniego VW Passata kolegi, w którym deska rozdzielcza jest jak skała (w sensie solidności wykonania), no ale cóż, trzeba się z tym po prostu pogodzić :) (dla pocieszenia, w nowym Passacie też już podobno tak różowo nie jest...).

Mam nadzieję, że nie zanudziłem.

Pzdr
M


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 maja 2010, o 21:50 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 14 kwi 2010, o 20:24
Posty: 6
Lokalizacja: DŚląsk
Odświeżę troszkę temat, bo jest ciekawy.

W mojej avce było cicho... ale po 2 tysiącach pojawiły się delikatne trzeszczenia od prawego kolana na konsoli środkowej. Samo z siebie nie trzeszczy, ale gdy dotykam kolanem - pojawia się charakterystyczna seria... trzeba spokojnie siedzieć :-)

Od kilku dni trafia mnie... coś porządnie trzeszczy z tyłu na nierównościach. Nie mam pojęcia co. Demontowałem roletę, siatkę (KOMBI), pukałem, wyjąłem wszystko z bagażnika... nic - wciąż trzeszczy. Jutro jadę do serwisu...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 maja 2010, o 08:00 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 20 paź 2008, o 13:31
Posty: 10
Lokalizacja: DOLNOSLASKIE
tomekem napisał(a):
Odświeżę troszkę temat, bo jest ciekawy.

W mojej avce było cicho... ale po 2 tysiącach pojawiły się delikatne trzeszczenia od prawego kolana na konsoli środkowej. Samo z siebie nie trzeszczy, ale gdy dotykam kolanem - pojawia się charakterystyczna seria... trzeba spokojnie siedzieć :-)

Od kilku dni trafia mnie... coś porządnie trzeszczy z tyłu na nierównościach. Nie mam pojęcia co. Demontowałem roletę, siatkę (KOMBI), pukałem, wyjąłem wszystko z bagażnika... nic - wciąż trzeszczy. Jutro jadę do serwisu...

Z tylu trzeszczala mi pionowa siatka odgradzajaca przedzial bagazowy.(mocowanie po prawej stronie, podobno czesta przypadlosc) Po zdemonotowaniu cisza. Konsola trzeszczy nadal po nacisnieciu kolanem:) bez naciskania cisza, tak zostawiam:)
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 maja 2010, o 14:15 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 26 gru 2009, o 13:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
Ja mam w tej chwili 4 tys. km i konsola trzeszczy czasem w czasie jazdy. "Najgorszym" elementem jest na mój gust ten plastik, w którym jest popielniczka, to właśnie jego też słychać (chyba), gdy opiera się kolano o konsolę. Ale olałem już to, oby tylko takie problemy były z tym samochodem :)

Pzdr
M


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 maja 2010, o 17:29 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 cze 2008, o 20:04
Posty: 180
Lokalizacja: Gdynia
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 2.2 D-CAT + BOX
Ponad 20k i nic nie trzeszczy. Pomimo samodzielnego demontazu i montazu plastikow podlokietnika dwa razy... Pedal gazu nie ruszany i chyba nie bedzie ruszany...

_________________
194KM + 466Nm = :diabel:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2017, o 08:16 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 maja 2010, o 05:46
Posty: 271
Lokalizacja: Manchester
Pochwały: 17
Marka: Toyota
Model: Avensis T27 FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2012
Silnik: 1.8 V-Matic CVT
Odgrzewam trochę temat.

Od 2 tygodni jeżdżę t27 FL z 2012 roku, przbieg 75tyś km. Bezwypadkowa, serwisowana w aso, wszystkie pieczątki, rachunki, przeglądy, wszystkie papiery. Zero przygód w przeszłości.
Samochód jest w bardzo dobrym stanie.
Jednak mimo to, wnętrze po prostu trzeszczy. Na nierównościach słychać trzaski zewsząd. Moja t25 z 2006 roku z 2 razy większym przebiegiem była cicha jak myszka. Po prostu szok i rozczarowanie. Jakość plastików w tym samochodzie woła o pomstę do nieba. Po przesiadce z t25 czuję się jakbym się cofnął o epokę. Jakby tak zawiązać mi oczy i przewieźć na fotelu pasażera stwierdziłbym pewnie, że jadę jakimś kadetem.
Plastiki są nieprzyjemne w dotyku, łatwo się rysują, trzeszczą. Trzeszczy deska, kokpit, podłokietnik, słupek i sam nie wiem co jeszcze. Ale już szczytem wszystkiego jest panel drzwi pasażera który po prostu żyje własnym życiem gdy muzyka jest trochę głośniej. I nie nawet nie był nigdy demontowany.
Po prostu szok. Takie pierdoły niby, ale jak się jeździło bardzo komfortowo przez 7 lat posiadania t25, to można się lekko podłamać. Cała radość i przyjemność ze zmiany samochodu po prostu prysnęła.
Najgorsze jest to, że kolega ma mondeo z 2011 roku z 2 razy większym przebiegiem, tam absolutnie nic nie trzeszczy, nie stuka, nie zgrzyta. Plastiki są dużo lepszej jakości i wnętrze wydaje się być nie do zajechania. Siostra ma Insignie, to samo, jakość wnętrza o niebo lepsza. Ja nie wiem co toyocie się tutaj odje**ło, ale dali ciała na maxa.

Więc teraz, albo próbować walczyć z tymi trzaskami i hałasami, albo po prostu odsprzedać samochód i szukać innego.

Rozczarowujące jest to bardzo. Zwłaszcza, że samochodem jeździ się bardzo wygodnie i komfortowo (pomijając akustykę).


Pozdrawiam.

_________________
"Panie władzo ma pan rację. Niestety zdarzyło mi się przekroczyć prędkość.
Zdaję sobie sprawę z tego,że było to bardzo nieodpowiedzialne, że naraziłem innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo...ale jechałem szybko,gdyż.... lubię zapierdalać..."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2017, o 08:21 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sty 2016, o 22:19
Posty: 425
Pochwały: 32
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Rocznik: 2010
Silnik: 2ZRFAE, 1.8
Silikon w sprayu do tworzyw i próbować to zwalczyć albo jak wspomniałeś zmiana auta.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2017, o 09:12 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 maja 2010, o 05:46
Posty: 271
Lokalizacja: Manchester
Pochwały: 17
Marka: Toyota
Model: Avensis T27 FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2012
Silnik: 1.8 V-Matic CVT
LemonR napisał(a):
Silikon w sprayu do tworzyw i próbować to zwalczyć albo jak wspomniałeś zmiana auta.

Narazie będziemy walczyć. Filc samoprzylepny zamówiony, kupię silicon w sprayu i zobaczymy. Przynajmniej będę miał zajęcie na weekend. A za jakość tego wnętrza to toyocie należy się lepa :boks:

_________________
"Panie władzo ma pan rację. Niestety zdarzyło mi się przekroczyć prędkość.
Zdaję sobie sprawę z tego,że było to bardzo nieodpowiedzialne, że naraziłem innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo...ale jechałem szybko,gdyż.... lubię zapierdalać..."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2017, o 20:46 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 maja 2015, o 22:58
Posty: 146
Pochwały: 11
Marka: Toyota
Model: Avensis
Rocznik: 2009
Silnik: D-CAT
kierownik napisał(a):
LemonR napisał(a):
Silikon w sprayu do tworzyw i próbować to zwalczyć albo jak wspomniałeś zmiana auta.

Narazie będziemy walczyć. Filc samoprzylepny zamówiony, kupię silicon w sprayu i zobaczymy. Przynajmniej będę miał zajęcie na weekend. A za jakość tego wnętrza to toyocie należy się lepa :boks:




Filc wyrzuć od razu. Będziesz się męczył żeby go upchać. Silikon będzie wypływał szparami. Sprzedam Ci mój trik na deskę. Jeden dzień roboty a uwierz mi że będziesz zachwycony. Rozbierasz wszystkie dekory i plastiki ze środka. Rozbierasz górny nawiew na części pierwsze. Trzaski pojawiają się w miejscu tarcia plastiku o plastik. Te miejsca pokrywasz uszczelniaczem kauczukowym firmy Tytan. Uszczelniacz ma jedną wadę, dopóki nie wyschnie( ok. 24h) śmierdzi rozpuszczalnikiem. I to jedyna wada. Poza tym jest bezbarwny, nie mam mocnej siły klejenia więc później możesz wszystko zdemontować. Jeśli ubrudzisz nim cokolwiek to nie musisz go zmywać! Jak mówi moja woman on się po prostu "kula". Trzesz go a z niego robią się kulki. I co najważniejsze nie odbarwia żadnych plastików. Pokryłem nim wszystkie plastiki od tyłu na konsoli środkowej i od roku żadnego trzasku! Przy naciskani palcem kokpit jest sztywny i nic nie trzeszczy. Nawet zrobiłem nim cały podłokietnik od styku z konsolą aż do tylnej popielniczki. Jest idealny przy tego typu pracach. Wyschnięty odrywasz bez problemu, wygląda jak przeźroczysta gumka.

https://www.leroymerlin.pl/dachy-i-akce ... ,l454.html

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 kwi 2017, o 21:52 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 maja 2010, o 05:46
Posty: 271
Lokalizacja: Manchester
Pochwały: 17
Marka: Toyota
Model: Avensis T27 FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2012
Silnik: 1.8 V-Matic CVT
enesen napisał(a):
kierownik napisał(a):
LemonR napisał(a):
Silikon w sprayu do tworzyw i próbować to zwalczyć albo jak wspomniałeś zmiana auta.

Narazie będziemy walczyć. Filc samoprzylepny zamówiony, kupię silicon w sprayu i zobaczymy. Przynajmniej będę miał zajęcie na weekend. A za jakość tego wnętrza to toyocie należy się lepa :boks:




Filc wyrzuć od razu. Będziesz się męczył żeby go upchać. Silikon będzie wypływał szparami. Sprzedam Ci mój trik na deskę. Jeden dzień roboty a uwierz mi że będziesz zachwycony. Rozbierasz wszystkie dekory i plastiki ze środka. Rozbierasz górny nawiew na części pierwsze. Trzaski pojawiają się w miejscu tarcia plastiku o plastik. Te miejsca pokrywasz uszczelniaczem kauczukowym firmy Tytan. Uszczelniacz ma jedną wadę, dopóki nie wyschnie( ok. 24h) śmierdzi rozpuszczalnikiem. I to jedyna wada. Poza tym jest bezbarwny, nie mam mocnej siły klejenia więc później możesz wszystko zdemontować. Jeśli ubrudzisz nim cokolwiek to nie musisz go zmywać! Jak mówi moja woman on się po prostu "kula". Trzesz go a z niego robią się kulki. I co najważniejsze nie odbarwia żadnych plastików. Pokryłem nim wszystkie plastiki od tyłu na konsoli środkowej i od roku żadnego trzasku! Przy naciskani palcem kokpit jest sztywny i nic nie trzeszczy. Nawet zrobiłem nim cały podłokietnik od styku z konsolą aż do tylnej popielniczki. Jest idealny przy tego typu pracach. Wyschnięty odrywasz bez problemu, wygląda jak przeźroczysta gumka.

https://www.leroymerlin.pl/dachy-i-akce ... ,l454.html

Obrazek


:bojesie: :bojesie: :bojesie: :bojesie: :bojesie: :bojesie: :bojesie:
Wow, wygląda na sporo pracy, ale może warto. Ktoś jeszcze polecał lubrykant WD40 PTFE, który po wyschnięciu też zostawia przeźroczystą warstwę
http://www.google.co.uk/shopping/produc ... GwodiAABaw

Ale nie wiem czy to nie zacznie znowu trzeszczeć po kilku miesiącach.

_________________
"Panie władzo ma pan rację. Niestety zdarzyło mi się przekroczyć prędkość.
Zdaję sobie sprawę z tego,że było to bardzo nieodpowiedzialne, że naraziłem innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo...ale jechałem szybko,gdyż.... lubię zapierdalać..."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda