TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis
Teraz jest 17 wrz 2019, o 03:05

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 128 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 7 sty 2014, o 10:53 
Offline
Mistrz
Mistrz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 mar 2013, o 16:03
Posty: 1367
Lokalizacja: NGI
Pochwały: 96
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2007
Silnik: 1AD+V-tech
piecia919 napisał(a):
Witam, mam problem z ładowaniem, otóż podczas jazdy zapaliła mi się kontrolka akumulatora, dojechałem do domu około 50km. Zmierzyłem miernikiem napięcie na zgaszonym silniku i wyszło 12.02v po uruchomieniu silnika spadło do 11,89v. Czy padł alternator czy regulator napięcia, a może jakiś przekaźnik od alternatora? Dzień wcześniej wymieniłem silniczek wycieraczek przednich używany bo mój strasznie głośno pracował, jadąc dziś wycieraczki pracowały non stop bo deszcz padał. Czy może mieć to coś wspólnego z alternatorem?

Miałem podobną sytuację jak padły diody prostownicze przy alternatorze i nie było lądowania. Mechanik wymienił diody i łożyska w alternatorze i wszystko wróciło do normy.

_________________
Moja Tojka:
viewtopic.php?f=63&t=17907


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 09:14 
Stary watek odgrzebuje bo mam info. Mam monitorowanie parametrow silnika. Navi z modulem. I widze na biezaco np. napiecie ladowania. I nie jest to stala wartosc. Przynajmniej w moim silniku ( 1,6 Valvematic 1ZR FAE) jest inteligentny system ladowania aku. Jezeli wartosc na akku wynosi min 12,5V to w trakcie obciazania silnika napiecie ladowania spada do zera praktycznie. Tzn. wskazanie jest 12,5V. W traikcie odciazania silnika wzrasta do 14,8V. W trakcie np intensywnej pracy klimy trzyma sie na 14,4V.
Myslalem, ze cos jest nie tak z tym ladowaniem. Po wyjasnieniach z ASO dowiedzialem sie ze jest to system inteligentny. I tak ma dzialac. Gdyby tak nie bylo dawno juz stanalbym gdzies w polu. Napiecie aku na zgaszonym motorze utrzymuje sie zawsze 12,5V.


Góra
  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 18:00 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 7245
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 890
Marka: Toyota
Model: T25FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: ADFTV
Visitor1230 napisał(a):
... w trakcie obciazania silnika napiecie ladowania spada do zera praktycznie. Tzn. wskazanie jest 12,5V.
W traikcie odciazania silnika wzrasta do 14,8V ...

Napięcie przy obciążeniu spada czy rośnie?
Przez napięcie ładowania rozumiesz napięcie w instalacji, czy napięcie na cewce wzbudzenia alternatora ?

Zastanawiam się gdzie ta inteligencja zdaniem ASO siedzi. To że napięcie buja się trochę w instalacji to przecież normalne. Prąd ładowania akumulatora będzie się stale zmieniał w zależności od poziomu napięcia i obciążenia alternatora, ale to wynika ze zmieniającego się obciążenia, a nie z inteligencji. Wiem, że dziś niektóre nowe samochody mają po CANie sterownie wzbudzeniem alternatora, aby trochę podbić dodatkowo napięcie w momentach zapotrzebowania na prąd, może tu też coś takiego jest.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 19:45 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20621
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 296
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Ja to zrozumialem ze bardziej obciazony alternatorem jest silnik w fazie hamowania, a to juz ciekawe rozwiazanie. pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 20:02 
Wydaje mi sie, ze to nastepne rozwiazanie pod katem eko. Jezeli nie ma nadmiernego poboru pradu napiacie ladowania buja sie od 12,5 czyli nic do 13,4. Wystepuje w trakcie stalej predkosci czyli takiego rownego turlania sie. W tym momencie wlaczam klime na maxa. Ladowanie rosnie do 14,4. Wylaczam i znowu spada. Jak wcisne gaz do dechy spada od razu do 12,5. Jak puszcze gaz i hamuje silnikiem wzrasta do 14,8. Rozumiem to tak, ze jezeli nie ma zwiekszonego odbioru pradu to system laduje aku tak zeby nie powodowac zwiekszonego zuzycia paliwa. A dane zczytuje przez OBD II.


Góra
  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 20:16 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 7245
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 890
Marka: Toyota
Model: T25FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: ADFTV
Czyli skomplikowanie prostych rzeczy, żeby naprawa była droga jak już się zepsują.

Jak będziesz jechał nocą i będziesz chciał doświetlić bardziej drogę, musisz włączyć klimę, albo przyhamować silnikiem, aby się napięcie na żarówkach podniosło ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 20:26 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20621
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 296
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Visitor1230 napisał(a):
Wydaje mi sie, ze to nastepne rozwiazanie pod katem eko. Jezeli nie ma nadmiernego poboru pradu napiacie ladowania buja sie od 12,5 czyli nic do 13,4. Wystepuje w trakcie stalej predkosci czyli takiego rownego turlania sie. W tym momencie wlaczam klime na maxa. Ladowanie rosnie do 14,4. Wylaczam i znowu spada. Jak wcisne gaz do dechy spada od razu do 12,5. Jak puszcze gaz i hamuje silnikiem wzrasta do 14,8. Rozumiem to tak, ze jezeli nie ma zwiekszonego odbioru pradu to system laduje aku tak zeby nie powodowac zwiekszonego zuzycia paliwa. A dane zczytuje przez OBD II.
tak to wlasnie zrozumialem, i uwazam ze fajna rzecz, ale na ile to cos zmienia w bilansie zuzycia paliwa dla calego auta daje pozostaje otwarte ;-)

pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 cze 2014, o 22:49 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 13 maja 2014, o 21:48
Posty: 89
Pochwały: 4
Marka: toyota
Model: avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1,8 benzyna, gaz
eeeeeeh, wymyślają ci konstruktorzy ! Gdzie te stare dobre czasy kiedy wystarczyło mieć te min. 13,9 V pod obciążeniem i autko żyło?
Zastanawiam się czy to inteligentne ładowanie naprawdę przynosi wymierne oszczędności w paliwie właścicielowi samochodu czy jest to tylko kolejny inżynierski wymysł, bo jakieś novum trzeba wprowadzić, czymś zabłysnąć?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 cze 2014, o 19:55 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 7245
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 890
Marka: Toyota
Model: T25FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: ADFTV
"jezeli nie ma zwiekszonego odbioru pradu to system laduje aku tak zeby nie powodowac zwiekszonego zuzycia paliwa"

Ale jakie pracujący alternator powoduje dodatkowe zużycie paliwa? 1% czy mniej ?
Głupota! Jakiś pieprzony księgowy z pieprzonym ekologiem wymyślili jak zrobić coś, co nikomu do niczego nie jest potrzebne i dzięki temu wyłudzić dodatkowe pieniądze od właścicieli samochodów. Ten duet wymyślił już wcześniej koło dwumasowe.

Dodam tylko że zwykły alternator można kompleksowo naprawić za 300zł, a taki inteligentny za minimum 1300zł, bo moduł regulatora napięcia ze sterowanie ECU samochodu tyle kosztuje i występuje tylko w oryginale.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 cze 2014, o 20:09 
No wlasnie Piotr. Trafiles w sedno. Pewnie ten sam duet wymyslil technike start-stop, ktory daje 2% oszczednosci paliwa.


Góra
  
 
PostNapisane: 6 cze 2014, o 20:45 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 13 maja 2014, o 21:48
Posty: 89
Pochwały: 4
Marka: toyota
Model: avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1,8 benzyna, gaz
Marketingowa ściema. Wystarczy raz czy dwa ostrzej ruszyć ze skrzyżowania i te niby zaoszczędzone 2% i tak ulatują przez wydech a w razie awarii klient w zębach przyniesie do firmy kasę - mądrze pomyślane !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 cze 2014, o 22:56 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 2 paź 2011, o 19:06
Posty: 6
Lokalizacja: gdynia
Marka: toyota
Model: avensis t25
Nadwozie: hatchback
Rocznik: 2003
Silnik: 1.8
Witam.
Odnośnie tego wątku , polecam co jakiś czas kontrole akumulatora. Mi ostatnio padł , konkretnie to w nim cela. W sumie to i może go zajeździłem , a i ze starości pewnie też. Migające diody i wskaźniki , nawet bo udało mi się go raz odpalić a po wyłączeniu zapłonu nastała cisza. Próbowałem go naładować bo nie byłem pewny czy to on czy alternator. Na szczęście tylko akumulator ,co oszczędziło mi reanimowanie alternatora. regulator napięcia 90zł+ łożyska i inne pierdołki+robocizna to ok. 400zł. Polecam regeneracje w punktach które się na tym znaja , oszczedza to czas i kase. Nie polecam chińszczyzny , a po regeneracji zapominamy o problemie.
pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 cze 2014, o 23:56 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 13 maja 2014, o 21:48
Posty: 89
Pochwały: 4
Marka: toyota
Model: avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1,8 benzyna, gaz
Jeśli chodzi o akumulatory to niestety z przykrością stwierdzam,że odchodzą w zapomnienie czasy kiedy bateria dzielnie pracowała 8 czy 10 lat. Teraz 3-4 latka i złom (ma przetrwać gwarancję ). Nawet nad renomą i doskonałą opinią od lat uznanych marek akumulatorów górę wzięła ekonomia. Producent nie ma w tym interesu by akumulator pracował przez wiele lat. Kliencie, masz przyjść i kupić nowy bo linie produkcyjne ciągle pracują i wyrób musi być sprzedany !!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 9 cze 2014, o 18:28 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 9 cze 2014, o 18:07
Posty: 10
Marka: Toyota
Model: Avensis
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D
Witam.
Od niedawna przeglądam forum i od niedawna jestem posiadaczem Ave D4D z 2001r. Pani od której kupiłem autko wspominała, że akumulator nie jest zbyt rześki i tak też po tygodniu użytkowania rozładował się kompletnie, tzn wentylator go rozładował, był gorący dzień, trochę się zgrzał i po zatrzymaniu i wyłączeniu silnika wentylator chodził jeszcze z 20-25 minut, myślałem że może ten typ tak ma czy coś, ale kiedy już nie mogłem odpalić a temp wyraźnie spadła zacząłem szukać problemu i chyba zawiesił się przekaźnik, ten z pierwszego stopnia wentylatora, bo wyjąłem, wsadziłem z powrotem i ustało. Akumulator naładowałem i jeździł tak przez następny tydzień. W sobotę padł ponownie, naładowałem i samochód do dzisiaj rano stał w garażu. Poczytałem trochę na forum i postanowiłem zacząć od zbadania go, tak więc:
aku po ładowaniu i postoju w autku przez dwie noce i dzień - 12,5v
na odpalonym silniku - 14v - 14,1v
na odpalonym z włączonymi odbiornikami spadło do 12,5 i po chwili wzrosło do 13v

Moje pytanie jest takie, rozglądać się za nowym akumulatorem czy brać się za alternator? i ewentualnie co w alternatorze? Jedni piszą o diodach inni o szczotkach z regulatorem. Czy kiepski akumulator może być przyczyną spadku napięcia po włączeniu świateł, wentylacji, radia, ogrzewania szyby...
Pozdrawiam towarzystwo


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 cze 2014, o 17:31 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20621
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 296
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Ten spadek napięcia po dwóch dniach jest duży. Klemy byly podpiete? Pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 cze 2014, o 20:52 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 9 cze 2014, o 18:07
Posty: 10
Marka: Toyota
Model: Avensis
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D
Klemy były podpięte, samochód był ładowany pod garażem, więc raz był odpalony po ładowaniu, zaparkowany w garażu i tyle. Nie wiem ile V było bezpośrednio po ładowaniu. Możliwe ze rozrusznik ciągnie więcej prądu, bo na zimnym pali lepiej niż na ciepłym (trzeba trochę pokręcić), chyba nie był nigdy regenerowany, a z tego co czytałem na forum to chyba już jego czas nadszedł. Dzisiaj przy odpalaniu zausłyszałem, że coś dziwnie "syczy" z pod maski. Gdzieś coś czytałem, że rozrusznik i syczenie mogą mieć ze sobą coś wspólnego.

Dzięki za zainteresowanie
Mariusz


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 cze 2014, o 21:09 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20621
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 296
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
Naladuj i zmierz po dłuższym postoju bez podlaczonych klem. W takim przypadku akumulator nie ma prawa się rozładować. Pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2014, o 00:49 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 9 cze 2014, o 18:07
Posty: 10
Marka: Toyota
Model: Avensis
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D
Trochę nie mam jak tego zrobić. Auto codziennie jest potrzebne, a nie mam zapasowego aku żeby wrzucić na jakiś czas. Może jak kupie nowy akumulator, to z ciekawości sprawdzę stary.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 cze 2014, o 07:02 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20621
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 296
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
To odlacz chociaz klemy wieczorem do rana, zmierz napiecie po wyl. silnika, 30 min. pozniej i rano. pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 cze 2014, o 20:59 
Offline
Nowicjusz
Nowicjusz

Dołączył(a): 9 cze 2014, o 18:07
Posty: 10
Marka: Toyota
Model: Avensis
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D
No więc kupiłem Varte 77AH, zdziwiło mnie, że na nowym aku jest 12,5V. Jednak po odpaleniu i zgaszeniu samochodu było już 12,7V, widocznie potrzebowało strzała na start. Na odpalonym silniku nadal jest 14,00V. Po włączeniu absolutnie wszystkiego co mi przyszło do głowy, przy włączonym silniku pokazuje 12,8. Jak zostawiłem światła, radio, nawiew i klime, czyli to co się normalnie używa było 13,8 i spadało do 13,2 kiedy załączał się wentylator od klimy. Czy to trochę nie za mało? Akumulator będzie się odpowiednio doładowywał?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 cze 2014, o 21:54 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2007, o 08:12
Posty: 20621
Lokalizacja: Schwäbisch Hall
Pochwały: 296
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2001
Silnik: 2.0 D4D 1cdftv
13,8 jest ok. pozdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 cze 2014, o 23:16 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 13 maja 2014, o 21:48
Posty: 89
Pochwały: 4
Marka: toyota
Model: avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1,8 benzyna, gaz
Te 13,8 V to skrajne minimum. Nowy akumulator , w pełni sprawny, jeszcze daje radę ale pewnie po miesiącu ew. dwóch i jemu zabraknie energii(zimą stało by się to jeszcze szybciej). Będzie ciągle niedoładowany aż w końcu nie da rady odpalić silnika. Coś zaczyna niedobrego dziać się z ukł. ładowania. Proponuję sprawdzić napięcie ładowania nie na akumulatorze a na wyjściu prądowym z alternatora. Jeśli tam będzie 14V lub wyżej to winne są przewody lub kiepska masa ale jeśli nie będzie różnicy w napięciu na alternatorze i na akumulatorze to niestety coś czuję, że nie długo alternatorek "w górę".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 cze 2014, o 11:43 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 cze 2008, o 15:41
Posty: 417
Lokalizacja: E-POLSKA
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: Avensis T 22
Rocznik: 1999
Silnik: 2,0 TD
Woltomierz w tym układzie akurat niestety najmniej wiarygodny jest,miałem przypadki,że napięcie było prawidłowe,a przewód był w postaci kilku włosków.Akumulatory sprawdza się tylko testerem pod obciążeniem,reszta wyników nic nie mówi,po wyłączeniu z jazdy ma ponad 13 volt i spada do 12,5 dość szybko.Przy sprawdzaniu wydajności alternatora należy sprawdzić również wszystkie kable prądowe(styki itd.),zwłaszcza masowy i mierzyć napięcie na altku i aku,nie powinny się różnić przy sporym obciążeniu o więcej niż kilka dziesiątych volta(rekordzista ,który sprawdzałem miał 2 V różnicy).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 cze 2014, o 23:11 
Offline
Stara się...
Stara się...

Dołączył(a): 13 maja 2014, o 21:48
Posty: 89
Pochwały: 4
Marka: toyota
Model: avensis T27
Rocznik: 2009
Silnik: 1,8 benzyna, gaz
Zgadza się !! Badanie nieobciążonego akumulatora voltomierzem to wróżenie z fusów :ok: ale te nieszczęsne kilka dziesiątych volta różnicy między alternatorem a akumulatorem może być bardzo istotne! ( cały czas mówię o obciążonej instalacji z włączonymi odbiornikami tj. światła, klima, dmuchawa itd czyli warunki normalnej exploatacji ) Np. 13,7 V na akumulatorze to już za mało a 14V na alternatorze i jest ok ( a to tylko 0,3V różnicy). Niestety prąd ładowania leży w funkcji napięcia. A wystarczy wtedy dołożyć dodatkowy przewód, powiedzmy 16 mm2 z polutowanymi oczkami, między alternatorem i plusową klemą ( odpowiednio odizolowany, najlepiej w peszlu) i problem rozwiązany! Oczywiście pod warunkiem, że sam alternator jest sprawny i wszelkie masy mają odpowiedni kontakt i połączenie. Ponadto parametry układy ładowania powinno sprawdzać się na naładowanym akumulatorze. Rozładowana bateria przyjmie tyle prądu ,że alternator mimo nadmiaru mocy nie osiągnie odpowiedniego napięcia. Nawet nie powinno się sprawdzać ładowania zaraz po rozruchu silnika bo rozrusznik zużył dużo pądu i altern. musi go szybko doładować.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lip 2014, o 10:19 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 15 wrz 2010, o 11:44
Posty: 131
Lokalizacja: Sokołów Podlaski
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2001
Silnik: 1.8 VVTi
Wczoraj wracając z trasy zapaliła mi się kontrolka ładowania, zjechałem na podocze i sprawdziłem miernikiem ładowanie, nie było go (12,01V), ale z racji że miałem do domu ok. 10km wróciłem, co dziwne kontrolka zgasła pod samym domem ale ładowania dalej nie było. I teraz mam kilka pytań:
1. Jakie jest ładowanie w t22 1zz-fe? 14.2V na wolnych bez obciążenia? Wiem że powinno być z zakresie 14-14.4V ale nie które auta tak mają że chociażby wszystko było nowe to i tak 14.4V nie będzie, a wszystko jest ok. Podmieniłem altek na drugi bo miałem taką możliwość i ładowanie jest na poziomie 14.15V.
2. Co mogło paść? Diody/szczotki? Bo raczej nie regulator.
3. Rozbierać i próbować naprawić samemu? Czy oddać do zakładu?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lip 2014, o 12:10 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 7245
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 890
Marka: Toyota
Model: T25FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: ADFTV
Raczej padl regulator napiecia.
Podejdz do chlopakow na Wokulskiego AS... z altkiem, podlaczą go na stole i szybko sprawdza co mu jest. Jak cos trzeba wymienic to czesci maja na miejscu i od reki Ci zrobia.

Kazdy sprawny altek musi dawac 13,5 do 14,5 volt, za to odpowiada regulator napiecia. Z utrzymaniem wiecej jak 12v na wolnych obrotach problem mialy pradnice pradu stalego. Na szczescie one odeszly razem z syrenami, zukami i fiacikami 126p z przed FL. Alternatory bez problemu generuja ok 14V juz na wolnych obrotach.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lip 2014, o 16:00 
Offline
Coś wie...
Coś wie...

Dołączył(a): 15 wrz 2010, o 11:44
Posty: 131
Lokalizacja: Sokołów Podlaski
Marka: Toyota
Model: Avensis T22
Rocznik: 2001
Silnik: 1.8 VVTi
Na wolnych obrotach to może i mają ok. 14v ale to ledwo dla silnika i podstawowego osprzętu starcza, zazwyczaj wtedy jest ok.20-30a.

Jak by padł regulator to napięcie ładowania by było niższe wyższe ale by było, przynajmniej tak powiedział elektryk jak rozmawiałem z nim przez telefon.

Na wokulskiego nie pojadę bo u nich są ceny z kosmosu i nigdy nic nie mają.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lip 2014, o 17:51 
Offline
Spamer
Spamer
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lut 2010, o 21:50
Posty: 7245
Lokalizacja: WWW
Pochwały: 890
Marka: Toyota
Model: T25FL
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2006
Silnik: ADFTV
Dziwne rzeczy gada ten elektryk, pewnie malo jeszcze widzial.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lip 2014, o 19:00 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 cze 2008, o 15:41
Posty: 417
Lokalizacja: E-POLSKA
Pochwały: 24
Marka: Toyota
Model: Avensis T 22
Rocznik: 1999
Silnik: 2,0 TD
W japońskich altkach,najczęściej wymieniałem diody(mostki),potem pierścienie ślizgowe i szczotki,na końcu regulator.Bardzo dobrze się rozkładają i składają potem,bardzo dobre łożyska itd.

Po rozebraniu trzeba sprawdzić wszystko,oporności stojana,wirnika,oraz ich izolację(pod napięciem).Mostek diodowy po rozlutowaniu od stojana,bo miernik może nie bardzo pokazywać,no i stojan do próby napięciowej musi być sam.Szczotki,pierścień gołym okiem widać,regulatory niektóre da się sprawdzić progi załączenia i wyłączenia na specjalnym zasilaczu,ale trzeba mieć schemat,bo łatwo uszkodzić.


Autor postu otrzymał pochwałę

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 sie 2014, o 17:43 
Offline
Coś wie...
Coś wie...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lip 2013, o 18:04
Posty: 111
Lokalizacja: Zależy gdzie zaparkuje
Pochwały: 3
Marka: Toyota
Model: Avensis T27
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2009
Silnik: 2.2 D-CAT
Witam,

Mam Avensisa T27 2.2 D-CAT :cfaniak: z 2009 z akumulatorem Varta 12V 84Ah 825A, na minusowym styku ma wybite 43 09 czyli z tego co wiem 43 tydzień 2009 rok czyli data produkcji.

W skrócie opiszę sytuację i to co wiem:

27 lipca zrobiłem około 200km czyli aku powinien się podładować. Problemy zaczęły się 31 lipca w garażu, odpalił ale było słychać, że jakoś inaczej leciutko z trudem (dodam, że stał dwa dni o garażu przed tym 31) pojechałem to teściów, trasa około 15km i posiedzieliśmy tak z 3 godzinki i dupa :-( Chce go odpalić a on zaczął wydawać dziwny dźwięk i kontrolki na desce przygasły, mam światła auto więc je zgasiłem, wyłączyłem klimę i próbuje znowu i na szczęście odpalił :jupi:

po powrocie do domu około 21 godziny wyciągnąłem aku i podłączyłem je do prostownika w garażu na około 18 godzin, ale okazało się, że z moim prostownikiem jest coś nie tak i daje tylko 5.75V czyli z ładowania nici :sciana: Na aku po 18 godzinach było około 10,6V ale jakoś odpalił (oczywiście bez klimy i świateł) pojechałem w miasto i jakoś udało się wrócić ale też ledwo dał rade zakręcić.

tego samego dnia zaniosłem aku do sąsiada handlarza i podłączyliśmy go na 12godzin. Po tym czasie multimetr wskazywał 12,5V ale na prostowniku wskazówka nie spadała niżej niż 2 (coś tam, chyba A albo Ah) i sąsiad oznajmił, że życie aku się kończy i mam się z nim powoli pożegnać ;-(

Dzisiaj trochę poczytałem u nas na forum :czat: i poszedłem go trochę pomęczyć by mieć więcej danych to może mi pomożecie :-)

A więc:
Na wolnych obrotach jest 13.5V i powoli rośnie tak do 13.98-13.99V
Jak mam zapalone światła postojowe to jest tak 14.02-14.03V a mijania to 13,98-14V przy długich nic się nie zmienia.
Jak zgaszę auto to mam 12.88V i powoli spada, po około godzinie mam tak około 10.70V.

Avka bardzo się stara i walczy aż do końca, odpali ale z dużym trudem. Gaszę światła i wyłączam klimę to jakoś daje rade.

Tak sie zastanawiam czy to na pewno akumulator kończy żywot a może coś sie dzieje z alternatorem.

_________________
Toyota Avensis T27 2.2 D-CAT


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 128 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: auto.com.pl | motostat.pl | Polska Jazda