TOYOTA AVENSIS FORUM

Forum użytkowników i miłośników samochodu Toyota Avensis


Teraz jest 20 paź 2017, o 19:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 sie 2017, o 12:37 
Offline
Stara się...
Stara się...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2017, o 09:48
Posty: 77
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2004
Silnik: 1ZZFE + LPG
Dosyć niedawno kupiłem używane auto (w opisie) razem z instalacją LPG. Podczas zakupu wszystko było dobrze. Auto jeździło na LPG i Pb bez zarzutu, no może powyżej 3000 obr/min silnik bardziej wyje niż przyspiesza (Pb i LPG) ale to może subiektywne odczucie. No ale to może ten typ tak ma to się aż tak bardzo nie przejmowałem. Auto czasami ciężko odpalało, nie na strzał tylko dwa, ale myślałem ze to akumulator albo stare świece. Przełączanie z Pb na LPG i odwrotnie działa płynnie i nie szarpie. Auto miało niemiecką butle zewnętrzną bormlecha 67L. Którą wymieniłem na nową identyczną tylko że z polskim atestem. Wymieniałem u gaziarza, podczas wymiany gaziarz powiedział że wszystko OK. No i było OK. Jeździło i hulało. Spalanie na LPG trochę wyższe niż na Pb. Nic nie szarpało, nie gasło wszystko wydawało się dobrze do pewnego dnia. Po dwóch dniach postoju pod blokiem odpaliłem samochód przejechałem z 300m i autem zaczęło mocno szarpać przy przyspieszaniu. Zatrzymałem się na parkingu i telepało silnikiem. Silnik ewidentnie nie palił na wszystkie gary. Przełączyłem na paliwo jeszcze gorzej silnik przygasał i zaraz jak by miał wyskoczyć. Zgasiłem silnik, poczekałem chwilę i odpalił ale z trudem. No to zostawiłem samochód na parkingu, umówiłem się do serwisu na drugi dzień. Na drugi dzień odpalam samochód w miarę sprawie. Przejechałem 5km bez żadnego szarpnięcia wszystko wróciło do normy. Serwisant skasował błąd wydania zapłonów na 3 i 4 cylindrze. Wymienił mi świece i przełożył cewki na 1 i 2 cylinder żeby sprawdzić czy to może wina cewek. Od tamtego czasu był względny spokój, czyli to samo co przed awaria (no może z 3 razy delikatnie zaszarpało przez chwile). W między czasie wymieniłem akumulator na nowy, przeprowadziłem strojenie ECU (odpaliłem silnik czekając aż się zagrzeje potem przytrzymałem na lekko podwyższonych obrotach następnie się przejechałem z różnymi prędkościami żadnych problemów). Na drugi dzień przejechałem jakiś kilometr po nocnym postoju i zwalniałem do przejazdu kolejowego, nagle piszczy przełącznik gazu że gaz się skończył i przełączyło mnie na Pb(co było niemożliwe bo powinno być co najmniej pół butli). Przełączyłem z powrotem na LPG i dalej pojechałem normalnie bez problemów. Miesiąc później po dniu stania odpalam silnik w miarę normalnie. Przejeżdżam jakieś 500m czuje delikatne szarpanie ledwo wyczuwalne no ale poszarpuje. Akurat byłem 100km od domu więc jechałem dalej. Przełączałem na Pb i wydawało mi się że nawet gorzej poszarpuje niż na LPG. Zatrzymałem się w końcu na poboczu i sytuacja podobna do poprzedniej ale słabiej, obroty falują silnik co jakiś czas się dławi i podnosi obroty żeby nie zgasnąć (Pb, LPG). Trudno się go odpalało ponownie. Dojechałem do domu (wskazania średniego spalania były niższe niż zawsze). Na drugi dzień na zimnym odpaliłem z problemem silnik to samo falujące obroty zapach benzyny, nie pali na wszystkie gary. To się umówiłem do ASO nazajutrz. Przez całą drogę szarpało i był brak mocy ale dosłownie przed samym serwisem ASO w miarę się polepszyło i już nie szarpało tylko trochę nierówno chodził silnik :evil:. ASO skasowali mnie krocie za przeczyszczenie przepływomierza i przepustnicy i podłączenie kompa. Na koniec powiedzieli że to wina instalacji gazowej że coś jest nie tak bo po przełączeniu na gaz zaczynają wypadać zapłony na wszystkich cylindrach i ECU głupieje. Silnik chodzi od tamtego czasu tylko na benzynie. Po wyjechaniu z ASO silnik faktycznie jakby chodził trochę lepiej odkąd mam to auto. Umówiłem się do gazownika na przegląd i sprawdzenie czy to faktycznie LPG jest winne. Odkąd go mam przejechałem jakieś 3 tyś km. Między tymi dwoma awariami był odstęp 1tyś km. Wiem że to się ociera o wróżenie z kuli co może być przyczyną ale chciałbym usłyszeć wasze zdanie. Zanim gazownik zobaczy to jeszcze chciałbym zapytać czy ktoś miał podobnie. Nie do końca wierzę że to wina LPG. Wydaje mi się że w ASO nie wiedzieli co to i zrzucili winę na LPG. Na razie auto nie szarpało. Na Pb na wolnych obrotach (jałowe obroty to 600obrotów) przy postoju long ft ma 16% a jak przytrzymam obroty na 2tyś to spada do 2% jak spuszczę obroty to znów rośnie do 16%. Na jałowym silnik delikatnie faluje jak jest nagrzany i nie ma żadnego obciążenia. Podejrzewam trochę nieszczelność kolektora ale spalanie nie jest wysokie około 7L/100km. Co może być przyczyną takiego szarpania? I co może być powodem problemów na jałowym? Dziwne że w ASO niby robili dwukrotnie diagnozę komputerową i nic na to nie powiedzieli. Dodam jeszcze że silnik klekocze trochę jak diesel na niskich obrotach a jak szarpie to klekotanie ustaje.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 sie 2017, o 21:20 
Offline
Zaawansowany
Zaawansowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2008, o 01:18
Posty: 668
Pochwały: 88
Marka: Toyota
Model: Land Cruiser
Rocznik: 1992
Silnik: 3.5 Diesel
Serwis wychodzi z założenia, że ropa jest do traktora, gaz do kuchenki a benzyna do samochodu jak chcesz jeździć kuchenkom to się martw mają rację, bo seria zz średnio lubi gaz.
Z tego, co piszesz usterka zawsze występowała po nocnym postoju w tych silnikach twardnieją uszczelki pod kolektorem ssącym, co ujawnia się w szczególności na zimnym silniku i ustępuje z nagrzaniem mniej więcej pasuje do symptomów uszczelka w serwisie kosztuje z 30zł nie radzę stosować zamienników, bo cuda się z nimi dzieją po wymianie zresetowanie komputerów zdjęciem klemy i pozostawienie auta odpalonego żeby się nauczył.
Long ft. Ma 16% to stanowczo za dużo i wskazuje na nieszczelność równie dobrze mogły się obluzować gniazda wtryskiwaczy, ponieważ są wkręcone w plastikowy kolektor ogólnie wizyta u ogarniętego gazownika jest w twoim przypadku wskazana.

_________________
Toyota Europe


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sie 2017, o 19:20 
Offline
Stara się...
Stara się...
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 maja 2017, o 09:48
Posty: 77
Marka: Toyota
Model: Avensis T25
Nadwozie: kombi
Rocznik: 2004
Silnik: 1ZZFE + LPG
U gazownika byłem, powiedział że z instalacją gazową wszystko jest dobrze. Filtry wymienione, parametry sprawdzał podczas jazdy i wszystko w normie. Podejrzewa emulator wtrysków ale jak jeździł to nie szarpało więc trudno zdiagnozować jak problem występuje tylko od czasu do czasu. Zatankowałem shell v-power 95 i długa korekta spadła z 16% na około 10% (na gazie i na paliwie). Ale zauważyłem że O2FT B1 S2 cały czas jest 99,15% i przed przeglądem u gazownika i po. Nie wiem czy to poprawnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Toyota Avensis - nasza pasja...

Strony partnerskie: checkengine.eu | auto.com.pl | motostat.pl | ceramizer.pl | dobrymechanik.net | Polska Jazda | Auto Giełda